Mercis, właściciel praw do marki Miffy, nawiązał współpracę z globalną agencją licencyjną WildBrain. Celem jest stworzenie miejsc rodzinnej rozrywki opartych na tej bohaterce książeczek i filmów dla dzieci. Umowa obejmuje głównie rynki Azji i Bliskiego Wschodu, ale możliwe są też projekty w Europie, w tym w Polsce.
Miffy stawia na doświadczenia
Na mocy umowy WildBrain będzie odpowiadać za rozwój projektów location-based entertainment z króliczką Miffy w roli głównej. Chodzi o różnego rodzaju indoorowe i biletowane atrakcje rodzinne.

– Rozrywka dla rodzin to naturalny krok w dalszym rozwoju marki Miffy – powiedziała Marja Kerkhof, dyrektor zarządzająca Mercis. – Widzimy rosnący popyt na wysokiej jakości, rodzinne atrakcje w kluczowych regionach, a doświadczenie WildBrain pozwoli nam skutecznie realizować tę wizję.
– Charakterystyczny styl i silna więź emocjonalna z odbiorcami sprawiają, że „Miffy i przyjaciele” dobrze nadaje się do formatów immersyjnych. Chcemy tworzyć doświadczenia dopasowane do lokalnych rynków, a jednocześnie wierne marce – dodała Evi Sari, VP Global LBE w WildBrain.
Kim jest Miffy?
Miffy to postać stworzoną przez holenderskiego ilustratora Dicka Brunę w 1955 r. Książeczki o tej króliczej bohaterce sprzedały się w ponad 90 mln egzemplarzy. Są wydawane w 50 językach. Z czasem powstał też serial animowany o jej przygodach. W Polsce nakładem wydawnictwa FORMAT ukazały się min. „Miffy”, „Miffy w zoo”, „Urodziny Miffy” i „Miffy nad morzem”.
Centra z Miffy także w Polsce?
Jak podają obie firmy, zawarta umowa obejmuje głównie Chiny, Azję Południowo-Wschodnią, Koreę Południową i Bliski Wschód.
W komunikatach czytamy jednak, że WildBrain odpowiada od teraz za prawa do „Miffy and Friends” także w Polsce. Właściciel praw do marki Miffy podkreśla ponadto, że chce nie tylko pogłębiać zaangażowanie dotychczasowych fanów, ale też przedstawiać tę postać nowym odbiorcom.
Teoretycznie otwiera to możliwość realizacji podobnych projektów na rynku krajowym. Warto jednak zaznaczyć, że decyzje dotyczące projektów w Europie będą podejmowane indywidualnie, a popularność Miffy w Polsce nie jest rekordowa.
Co ciekawe, muzeum Miffy w Holandii było jedną z inspiracji dla Kiciokociolandii – muzeum Kici Koci, które od tego roku działa w Poznaniu.
