Polskie muzea nadal nie są odpowiednio przygotowane pod względem organizacyjnym i formalnym na sytuacje kryzysowe oraz zagrożenia związane z konfliktem zbrojnym – wynika z najnowszej kontroli Najwyższej Izby Kontroli. W wielu placówkach obowiązują nieaktualne plany ochrony, brakuje kompletnych procedur ewakuacji zbiorów, a poziom digitalizacji muzealiów pozostaje niewystarczający.
NIK skontrolował muzea
Kontrola objęła dziewięć muzeów narodowych, dla których organizatorem jest Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Placówki wybrano ze względu na szczególną wartość oraz liczbę przechowywanych eksponatów. Ze względów bezpieczeństwa NIK nie ujawniła nazw instytucji, w których wykryto poszczególne nieprawidłowości.
Izba stwierdziła, że na dzień zakończenia kontroli, czyli 19 grudnia 2025 r., badane instytucje nie były formalnie i organizacyjnie przygotowane na wypadek konfliktu zbrojnego. Nie doszło wprawdzie do zniszczenia, uszkodzenia ani zaginięcia zbiorów, jednak skala zaniedbań może utrudnić skuteczne działanie w razie realnego zagrożenia.

Plany sprzed ponad 20 lat
Podstawowymi dokumentami regulującymi bezpieczeństwo zbiorów powinny być plany ochrony muzeum oraz ochrony zabytków. Tymczasem w części kontrolowanych placówek dokumenty te powstały ponad 20 lat temu. Nie zawierały wszystkich wymaganych elementów, nie były aktualizowane albo ich aktualizację przeprowadzano nierzetelnie.
Nieprawidłowości dotyczyły również instrukcji bezpieczeństwa pożarowego oraz procedur przygotowania zbiorów do ewakuacji. Siedem z dziewięciu muzeów posiadało plany operacyjnego funkcjonowania opracowane w latach 2020–2022. W dwóch placówkach takie dokumenty w ogóle nie powstały.
NIK zwróciła uwagę, że skuteczna ochrona dziedzictwa wymaga nie tylko zabezpieczeń technicznych, lecz także precyzyjnego określenia sposobu postępowania, podziału odpowiedzialności oraz miejsc, do których najcenniejsze obiekty mogłyby zostać ewakuowane lub ukryte.
CZYTAJ TAKŻE: Nowoczesne technologie ochronią zbiory Muzeum Narodowego w Krakowie

Opóźnienia po stronie ministerstwa
Krytyczna ocena dotyczy również działań Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według NIK resort nie zapewnił realizacji żadnego z działań przewidzianych w „Krajowym programie ochrony zabytków i opieki nad zabytkami na lata 2023–2026”.
Sam program został przyjęty dopiero w grudniu 2023 r., przez co nie zachowano ciągłości z dokumentem obowiązującym w latach 2019–2022. Z kolei krajowy plan ochrony zabytków na wypadek konfliktu zbrojnego i sytuacji kryzysowych nie zawierał większości elementów wymaganych przepisami. Był również aktualizowany z opóźnieniem i bez wykorzystania doświadczeń wynikających z wojny w Ukrainie.
Działania organizacyjne przyspieszyły dopiero w drugiej połowie 2024 r. Powołano wówczas pełnomocnika do spraw bezpieczeństwa ochrony dóbr kultury, a w styczniu 2025 r. utworzono Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Nowa jednostka nie zdążyła jednak opracować jednolitych i obowiązkowych standardów postępowania dla muzeów.

Coraz mniej czasu na przygotowania
Zgodnie z ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej pierwsze plany ochrony dóbr kultury na czas wojny powinny zostać sporządzone do 31 grudnia. Zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 r.
NIK alarmuje jednak, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wydał dotychczas rozporządzenia określającego, które podmioty będą zobowiązane do opracowania takich dokumentów. Zdaniem kontrolerów konieczne jest pilne skoordynowanie przygotowań, aby nowe plany nie powielały błędów występujących w dotychczasowych procedurach.
Tylko jedna piąta zbiorów zdigitalizowana
Istotnym problemem pozostaje również niepełna ewidencja i dokumentacja muzealiów. Według danych za 2024 r. zdigitalizowano około 20 proc. zbiorów znajdujących się w polskich muzeach i instytucjach paramuzealnych.
Brak dokumentacji wizualnej może utrudnić identyfikację eksponatów oraz udokumentowanie strat w przypadku kradzieży, zniszczenia lub utraty zbiorów podczas katastrofy czy konfliktu zbrojnego. NIK zaleca więc przyspieszenie digitalizacji i pełne zaewidencjonowanie przechowywanych obiektów.

Zastrzeżenia do ochrony przeciwpożarowej
Nie we wszystkich muzeach prawidłowo funkcjonowała także ochrona przeciwpożarowa. Kontrole przeprowadzone przez jednostki Państwowej Straży Pożarnej wykazały zarówno pojedyncze uchybienia, jak i poważniejsze problemy. W jednym z przypadków stan obiektu uzasadniał zakwalifikowanie budynku jako zagrażającego życiu ludzi.
Nieprawidłowości w zakresie stanu technicznego zabytkowych nieruchomości stwierdzono w pięciu z dziewięciu placówek. Zastrzeżenia dotyczyły także przeglądów systemów zabezpieczeń elektronicznych, dokumentowania konserwacji oraz kontroli działania stosowanych urządzeń.
Pozytywnie oceniono natomiast ochronę fizyczną zbiorów oraz sposób ich zabezpieczania podczas transportu i przenoszenia. Wykryte w tym zakresie błędy miały głównie charakter formalny.

Potrzebne nie tylko środki, ale też priorytety
Ministerstwo tłumaczyło część problemów ograniczonym budżetem. NIK nie podzieliła tej argumentacji, wskazując, że resort jako organizator muzeów powinien zapewnić środki konieczne do utrzymania instytucji oraz ochrony zgromadzonych w nich zbiorów.
Brak właściwego ustalenia priorytetów inwestycyjnych może prowadzić zarówno do obniżenia bezpieczeństwa muzealiów, jak i dalszej degradacji zabytkowych budynków. Jednocześnie kontrola wykazała, że dotacje celowe przyznane na działania związane z ochroną muzeów były prawidłowo wydawane i rozliczane.
Zdaniem NIK potrzebny jest systematyczny nadzór nad przygotowaniem placówek do sytuacji kryzysowych. Dotychczas ministerstwo nie prowadziło regularnych kontroli zabezpieczenia zbiorów i siedzib, a weryfikacja realizacji zadań obronnych miała ograniczony zakres.

CZYTAJ TAKŻE: Centrum Historii Templariuszy w Opatowie już działa. „Nauka historii i zabawa”
