Sudecka Zagroda Edukacyjna

Turystyka w Krainie Wygasłych Wulkanów. Sudecka Zagroda Edukacyjna zamienia geologię w magnes na turystów [ROZMOWA]

Muzea i immersja

Rozmowa z Moniką Cychowską-Nowak, Dyrektorką Sudeckiej Zagrody Edukacyjnej w Dobkowie k. Jeleniej Góry.

Czy dziedzictwo geologiczne może być dobrym fundamentem do stworzenia przestrzeni turystycznej i edukacyjnej? Zdecydowanie tak, co udowadnia przykład Sudeckiej Zagrody Edukacyjnej w Dobkowie. Niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z Dyrektorką centrum – Moniką Cychowską-Nowak – która opowiedziała nam o tym, czym zajmuje się Zagroda i Geopark UNESCO Kraina Wygasłych Wulkanów, z jakich atrakcji się składa oraz jak zdobywa się środki zewnętrzne na rozwój instytucji. Serdecznie zapraszamy!  

Kamil Lech: – Jaka jest geneza Sudeckiej Zagrody Edukacyjnej?

Monika Cychowska-Nowak: – Zacznijmy od tego, że jesteśmy centrum nauki, które powstało w sercu Światowego Geoparku UNESCO Kraina Wygasłych Wulkanów w Dobkowie. Zagroda jest własnością Stowarzyszenia Kaczawskiego, czyli organizacji non profit.

Zanim powstał pomysł utworzenia geoparku, Stowarzyszenie działało już od 2002 roku. Nazwa Geoparku, czyli Kraina Wygasłych Wulkanów została przygotowana na potrzeby budowania lokalnej marki i potencjału regionu. Kraina Wygasłych Wulkanów obejmująca Góry i Pogórze Kaczawskie jest znana z niezwykle licznych śladów działalności wulkanicznej.

Po raz pierwszy usłyszeliśmy o Światowych Geoparkach w 2010 roku. Wtedy przyjechał do nas prof. Piotr Migoń z Uniwersytetu Wrocławskiego i wygłosił wykład, w którym opowiadał, jak na Zachodzie i w innych częściach świata promuje się zrównoważony rozwój społeczno-ekonomiczny właśnie poprzez obszary z wyjątkowym dziedzictwem geologicznym.

.

– To był pierwszy impuls?

– Tak. Profesor wygłosił prelekcję i okazało się, że spełniamy kryteria, które pozwolą nam się starać o uzyskanie statusu Światowego Geoparku! To był kamień milowy. Jednym z warunków tych starań było funkcjonowanie centrum edukacyjnego, w którym można łatwo tłumaczyć dziedzictwo geologiczne Geoparku.

Nasze stowarzyszenie kupiło więc budynek w Dobkowie, który następnie wyremontowano i zaadaptowano pod centrum. Rok 2015 to oficjalna data otwarcia kompleksu.

Sudecka Zagroda Edukacyjna
Fot. Materiały nadesłane (Sudecka Zagroda Edukacyjna to miejsce edukacji geologicznej)

– Ile kosztowało wybudowanie Zagrody? 

– Budynek Zagrody został zakupiony, a następnie wyremontowany dzięki funduszom pochodzącym ze środków unijnych oraz z krajowych środków publicznych. Remont trwał kilka lat. Inwestycja kosztowała ponad 3,5 mln zł.

Nasz wkład własny wyniósł… 1000 zł. Kiedy Zagroda została otwarta, zaczęliśmy prowadzić edukację już we własnym ośrodku edukacyjnym. Zatrudnieni zostali pierwsi pracownicy Stowarzyszenia, powstawały kolejne pomysły, projekty i działania niezbędne do rozwoju zarówno regionu jak i samego centrum.

Jaką rolę w powstaniu Zagrody odegrało lokalne środowisko? Czasami głośne inwestycje wywołują sprzeciw i protesty mieszkańców małych miejscowości…

– U nas obserwowaliśmy bardzo duże zaangażowanie lokalnych mieszkańców. Mowa np. o wsparciu pracy w ogrodzie, ale też w obsłudze grup zorganizowanych. Panie z kół gospodyń wiejskich pomagały sprzątać teren. To była nieoceniona pomoc.

Pozytywne komentarze i reakcje na inwestycje także były ważne, motywowały nas do pracy, czuć było akceptację. Oczywiście byli też mieszkańcy, których budowa Zagrody nie szczególnie interesowała, ale to nic nadzwyczajnego.

Sudecka Zagroda Edukacyjna
Fot. Materiały nadesłane (Sudecka Zagroda Edukacyjna to przestrzeń edukacji dzieci i młodzieży)

Zagroda przekazuje wiedzę i umiejętności w sposób interaktywny, „oparty na modelach, wizualizacjach cyfrowych i doświadczeniach”. Co to oznacza?

– Aby to wyjaśnić, należy wytłumaczyć, jak wygląda nasz obiekt i z czego się składa. W samym centrum główna ekspozycja oparta jest na modelach różnych procesów, które zachodzą na Ziemi.

Mamy multimedialne gry, ekrany, tablice, opisy, zagadki, a wśród wielu miejsc i eksponatów znajdziemy np. test wulkanologa. Można tam odpowiedzieć na pytania i zagrać w dwóch kategoriach trudności. Mamy modele wulkanów, które mechanicznie się rozsuwają. Mamy wystawę skał i minerałów z regionu. Można wszystkiego dotknąć, wyciągnąć, zobaczyć.

To nie muzeum – chcemy, aby goście doświadczali naszych rozwiązań multimedialnych, a przez to zdobywali wiedzę. W całej Zagrodzie dostępne są kody QR pomagające w indywidualnym zwiedzaniu. Można je wykorzystać. Lektor opowiada o ciekawostkach, przekazuje wiedzę. Mamy filmy edukacyjne, część z nich jest tłumaczona na polski język migowy. 

– Jakie jeszcze atrakcje edukacyjne czekają na gości?

– Jest ich naprawdę dużo. Mamy interaktywny gejzer, mamy symulator trzęsienia ziemi oraz możemy zajrzeć do wnętrza naszej Planety. Goście mogą samodzielnie wywołać powódź! Ważna jest immersja i doświadczenia odwiedzających.

Dysponujemy sześcioma salami edukacyjnymi, salą laboratoryjną, salą warsztatową oraz salą konferencyjną. Oprócz ruchomych makiet, gier edukacyjnych i efektownych symulacji oferujemy także bogaty katalog warsztatów stacjonarnych i terenowych. To ważne dla edukacji.

– Ile grup zorganizowanych odwiedziło Zagrodę i kiedy przyjeżdżają najczęściej?

– Jeżeli chodzi o grupy zorganizowane, to ich największa aktywność przypada na wrzesień, październik, a także kwiecień, maj i czerwiec – to wiosna i jesień. W lipcu odwiedziło nas sporo półkolonii. Liczba grup jest różna. W tym sezonie wiosennym jest to około 180-200 wycieczek. Nie są to grupy równoliczne, ponadto niektóre przyjeżdżają na krótsze zajęcia, inne na dłuższe.

– A jak wygląda łączna frekwencja?

– Z tym pytaniem wiąże się drugi typ gościa – tzn. osoby odwiedzające nas indywidualnie. To rodziny z dziećmi, opiekunowie, dziadkowie z wnukami. Osoby przyjezdne, ale także mieszkańcy. W okresie wakacyjnym odnotowujemy największe zaangażowanie turystów indywidualnych.

Odpowiadając na pytanie o łączną frekwencję w Zagrodzie – gości grupowych jak i indywidualnych – to rocznie odwiedza nas średnio 24 – 26 tys. osób. Warto jednak wyjaśnić, że prowadzimy działalność odpłatną i nieodpłatną. Nieodpłatna to działalność projektowa realizowana z różnych funduszy, a odpłatna to działalność komercyjna – nauka o Ziemi czy też warsztaty laboratoryjne i terenowe.

Sudecka Zagroda Edukacyjna
Fot. Materiały nadesłane (Zagrodę odwiedza rocznie średnio 24 – 26 tys. osób)

Mają Państwo bardzo niskie ceny biletów rzędu: 15-20 zł. To rentowne podejście?

– To ceny biletów dla gości indywidualnych, a my tak naprawdę utrzymujemy się dzięki grupom zorganizowanym. Tych indywidualnych gości nie jest aż tak dużo. Rodziny z dziećmi przyjeżdżają głównie na zwiedzanie z przewodnikiem. Wejście z przewodnikiem to koszt 35 zł od osoby, a zajęcia laboratoryjne dla gości indywidualnych to również 35 zł.

Większość osób wybiera zwiedzanie z przewodnikiem, my też do tego zachęcamy, bo jest ono bardziej wartościowe. Mamy fajnych edukatorów i geologów. Oferujemy też zwiedzanie dla grup zorganizowanych połączone z warsztatami, które kosztuje 72 zł za pakiet 3-godzinny i 80 zł za wyjazd terenowy 4,5-godzinny. Dzieci jadą do kamieniołomu, szukają kamieni, szlifują je i polerują. To zajęcia, które rozbudzają pasję, mocno terenowe spotkania.

– Jakie kanały promocji najlepiej działają w przypadku grup zorganizowanych – bezpośredni kontakt ze szkołami, targi turystyczne, media społecznościowe czy rekomendacje?

– Nie można jednoznacznie stwierdzić, że działa tylko jeden element promocji. Jako Zagroda od lat jeździmy na różne imprezy, wydarzenia i targi – lokalnie i nie tylko. Tam promujemy Geopark oraz Zagrodę.

Posiadamy też profile w social mediach, gdzie informujemy o charakterze naszego kompleksu, zachęcamy do przyjazdu grupy itp. Promujemy się poprzez media społecznościowe, ale również stronę internetową, na której nie brakuje kluczowych i użytecznych informacji dla gości.

Czy warto współpracować z biurami podróży lub firmami organizującymi wycieczki szkolne?

– Mamy kilka biur podróży, z którymi współpracujemy od lat. One nas polecają, ale nie realizujemy wspólnie większych kampanii promocyjnych. Obecnie jesteśmy na etapie rozmów, aby te kanały informacyjne poszerzać i zwiększać ich efektywność. Szczególnie interesuje nas dotarcie do gości po sezonie, bo w trakcie gorących miesięcy nie narzekamy na ruch. Generalnie celujemy głównie w Dolny Śląsk. Z szeroko rozumianą promocją nie wychodzimy poza region.

– W jaki sposób utrzymuje się Zagroda? To wpływ ze sprzedaży biletów, wynajmu przestrzeni, sponsorzy?

– Jeśli chodzi o utrzymanie centrum, to generalnie opiera się ono na odpłatnej działalności statutowej poprzez organizację warsztatów w Sudeckiej Zagrodzie Edukacyjnej. Mamy też duże wsparcie z projektów z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Część przychodu stanowią środki przekazywane przez darczyńców. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego, więc doposażanie obiektu itp. realizujemy z różnych projektów zewnętrznych. Tak to wygląda. Gdy przyszła pandemia,musieliśmy zamknąć działalność i wszystkich zwolnić. Niestety. To był skomplikowany czas.

Sudecka Zagroda Edukacyjna
Fot. Materiały nadesłane (W Zagrodzie realizowane są zajęcia i warsztaty geologiczne)

– Czy trudno jest zdobywać środki zewnętrzne na rozwój instytucji edukacyjnych?

– Jeżeli chodzi o projekty na rzecz regionu i Geoparku, to odkąd otrzymaliśmy status Światowego Geoparku UNESCO, mamy łatwiejszą drogę, ale nie chodzi tylko o samą Zagrodę. Chodzi ogólnie o Geopark. Warto też wiedzieć, że duże środki trudniej pozyskać niż mniejsze kwoty. Wszystko zależy od projektu, zasad itp.

– Jakie mają Państwo plany inwestycyjne w Geoparku i Zagrodzie?

– Bardzo chcielibyśmy zrealizować kilka planów i obecnie szukamy funduszy. Chcemy przygotować koncepcję modyfikacji głównej ekspozycji. Dotychczasowa wystawa wymaga odświeżenia.

Zamierzamy np. stworzyć nową wystawę minerałów. Taka koncepcja może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, a później oczywiście w grę wchodzą środki na zakup i montaż urządzeń. Szukamy jakiegoś funduszu, z którego sfinansujemy ten koncept. W dalszej kolejności przyjdzie czas poszukiwania środków unijnych na realizację całego przedsięwzięcia. To jeden z głównych planów.

Rozmawiał Kamil Lech

Sudecka Zagroda Edukacyjna
Fot. Materiały nadesłane (Monik Cychowska-Nowak)

Czytaj także

Newsletter