Władze Ustronia starają się o dotację z Funduszy Europejskich na ambitny projekt „Żywe Muzea”. Jak donosi Beskidzka24, to koncepcja, która ma odejść od klasycznego zwiedzania na rzecz „żywej” opowieści.
W tym artykule:
Strategia na nową turystykę
Jak podaje portal Beskidzka24, Ustroń złożył wniosek o unijne dofinansowanie na projekt „Żywe Muzea”. Warto jednak zaznaczyć, że na razie to dopiero plany. Jak tłumaczy wiceburmistrz Kordian Gawlik, to koncepcja, która ma być czymś więcej niż tylko „twardą” inwestycją – ma stanowić uzupełnienie tego, co w mieście już powstało.
Wiadomo już, że obecnie miasto czeka na decyzję o przyznaniu dofinansowania. Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony, projekt będzie realizowany pod nazwą „Żywe Muzea Wody i Tradycji”.
Żywe Muzea, czyli historia na spacerze
Pomysł jest prosty – wyciągnąć turystów z sal muzealnych i pokazać historię miasta „na żywo”. Według informacji portalu Beskidzka24, Ustroń chce stworzyć sieć przystanków, gdzie – zamiast czytać tabliczki – zwiedzający będą mogli posłuchać opowieści, skorzystać z multimediów, czy nawet zajrzeć do internetowych ciekawostek.
Chodzi o to, żeby zachęcić ludzi do spacerowania po mieście i odkrywania jego dziejów krok po kroku. Taka forma zwiedzania ma być znacznie bardziej angażująca i przystępna niż tradycyjne wystawy, do których turyści są przyzwyczajeni.

Muzeum dostępne dla każdego
W ramach projektu miasto planuje też wykorzystać to, co już ma. Wiceburmistrz Ustronia Kordian Gawlik zaznacza, że do „Żywych Muzeów” włączone zostaną zbiory Marii Skalickiej, które obecnie są częścią Muzeum Ustrońskiego – dla tych eksponatów przewidziano zupełnie nową przestrzeń.
Założenie jest takie, żeby zwiedzanie było dla każdego, dlatego w przygotowaniu są różne warianty treści – zarówno dla dzieci, jak i udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Jeśli miasto dostanie dofinansowanie, dopiero wtedy ruszą prace nad konkretami i dopracowaniem technicznych detali.












