Tragiczny wypadek na terenie wesołego miasteczka w Sulejowie (woj. łódzkie) podczas miejskich obchodów. 25-letni mężczyzna, który wykonywał prace przy jednym z urządzeń, spadł z wysokości około pięciu metrów. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi. Niestety, mimo udzielonej pomocy, 25-latek zmarł. Okoliczności i przyczyny tragicznego zdarzenia wyjaśnia policja.

Wypadek w wesołym miasteczku. Nie żyje pracownik

Do wypadku doszło 16 sierpnia, po godz. 15, na prywatnym terenie przeznaczonym pod działalność wesołego miasteczka w Sulejowie. Atrakcja funkcjonowała w mieście w czasie odbywających się Dni Sulejowa.

25-latek zajmował się w tym czasie konserwacją jednego z urządzeń. Podczas wykonywania prac znalazł się na wysokości kilku metrów i w pewnym momencie spadł na ziemię.

Mężczyzna odniósł znaczne obrażenia. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, a ze względu na jego stan zdecydowano o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowany został przetransportowany drogą lotniczą do jednej z łódzkich placówek medycznych. Niestety, mimo podjętych działań ratunkowych, mężczyzna zmarł.

Wypadek Sulejów
Fot. Sulejów FB

Śledczy sprawdzają, jak doszło do upadku

Miejsce wypadku zostało zabezpieczone przez policję. Funkcjonariusze wraz z technikami kryminalistyki rozpoczęli gromadzenie materiału potrzebnego do odtworzenia przebiegu zdarzenia.

Wyjaśnienia wymaga między innymi sposób prowadzenia prac konserwacyjnych oraz to, czy podczas ich wykonywania zastosowano właściwe zabezpieczenia. Policjanci będą również ustalać stan techniczny urządzenia i organizację pracy na terenie wesołego miasteczka.

Lunapark działał podczas Dni Sulejowa

Poszkodowany był pracownikiem obsługi prywatnego wesołego miasteczka. Radio Łódź ustaliło, że lunapark przyjechał do Sulejowa ze Zgierza.

Policja będzie ustalała wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym kwestie dotyczące organizacji pracy i zabezpieczenia pracownika wykonującego czynności na wysokości.

CZYTAJ TAKŻE: Problemy w Aquaparku Reda. Awaria trwała kilka godzin, kryzys wizerunkowy znacznie dłużej