Sea Park Sarbsk

W krainie fok i kolejek górskich: Sea Park w Sarbsku

Parki rozrywki

Sea Park w Sarbsku to oryginalna, właściwie niepodrabialna atrakcja.

Po około dziesięciu latach udało mi się ponownie odwiedzić największe fokarium w Polsce – Sea Park w Sarbsku. Andrzej Myśliński to seryjny przedsiębiorca, który swoją karierę zaczynał od prowadzenia restauracji. Po drodze realizował kilka innych przedsięwzięć, by w 2012 roku otworzyć swój pierwszy park rozrywki. Koncept, który stworzył, jest trudny do powtórzenia. Głównie ze względu na wymagane pozwolenia oraz kompetencje, jakie musiał zdobyć samodzielnie, szkoląc się w jednym z fokariów w Hiszpanii.

Fot. Parkmag.pl / Sea Park Sarbsk

Odwiedziliśmy siedem parków rozrywki w województwie pomorskim. Zapraszamy do lektury cyklu. Przeczytaj również relację z Farmy Alexa.

Sea Park: unikatowy koncept

Piszę „pierwszy park”, ponieważ kilka lat po otwarciu Sea Parku Andrzej, wraz ze wspólnikiem, uruchomił Park Ewolucji Człowieka w Sławutówku – ten sam, o którym wspominaliśmy w drugim artykule serii, relacjonując wizytę w Czarogrodach.

Wracając do Sea Parku w Sarbsku: przez dziesięć lat mojej nieobecności zmieniło się tu naprawdę dużo. Część placów zabaw zastąpiono innymi atrakcjami, m.in. rollercoasterami. To efekt regularnie prowadzonych badań satysfakcji, w ramach których park zbiera od odwiedzających szczegółowe opinie na temat wizyty. Jedną z najczęściej zgłaszanych sugestii były właśnie kolejki górskie, które z czasem pojawiły się w ofercie. Goście chcieli również oglądać więcej fok, dlatego powstały kolejne teatry, w których występują te zwierzęta.

Fot. Parkmag.pl / Sea Park Sarbsk

Do ich obsługi potrzebni są pracownicy o specjalistycznych umiejętnościach. Jak się okazało, najłatwiej było ich znaleźć… na Kubie. Park obsługuje więc międzynarodowa załoga. Oprócz niej spotkamy tu także córkę i syna Andrzeja, którzy stopniowo wdrażają się w prowadzenie biznesu. Sama obsługa zasługuje na osobny tekst – część pracowników związana jest z parkiem od kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat.

Foki, foki, foki

Foki to zwierzęta morskie, których utrzymanie generuje wysokie koszty. Wiadra ryb potrzebne do ich wyżywienia muszą być finansowane także poza sezonem, gdy park jest zamknięty. Zimowe utrzymanie to jedno z największych wyzwań działalności sezonowej, a w przypadku Sea Parku dochodzi do tego opieka nad wymagającymi zwierzętami. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i stworzeniu fokom odpowiednich warunków bytowych udało się doprowadzić do ich rozmnażania. 

Fot. Parkmag.pl / Sea Park Sarbsk

Nadliczbowe osobniki często trafiają do zagranicznych obiektów tego typu – z Polski wyjeżdżają już w pełni przeszkolone i gotowe do występów w określonych programach. Podobnie jak koty niewychodzące, foki w takich ośrodkach jak Sea Park prowadzą znacznie bezpieczniejsze życie niż w warunkach naturalnych – nie są narażone na choroby ani naturalnych wrogów.

Największą atrakcją Sea Parku pozostają oczywiście foki. Dla młodszych dzieci wprowadzeniem do ich świata jest teatr, w którym można „porozmawiać” z animowanym zwierzęciem. Prawdziwe emocje czekają jednak w foczych teatrach. Ssaki pluskają widzów wodą, poruszają się z zawrotną prędkością i wykonują widowiskowe skoki z konstrukcji. Na koniec można zrobić sobie z nimi zdjęcie, a nawet dostać foczy pocałunek.

Fot. Parkmag.pl / Sea Park Sarbsk

Po całym parku spacerujemy krętymi alejkami, które przez ostatnie dziesięć lat zdążyły obrosnąć dorodnymi tujami.

Podsumowując: Sea Park w Sarbsku to oryginalna, właściwie niepodrabialna atrakcja. Położony niedaleko Łeby, stanowi obowiązkowy punkt programu dla rodzin z dziećmi wypoczywających w tej okolicy.

Fot. Parkmag.pl / Sea Park Sarbsk
Fot. Parkmag.pl / Sea Park Sarbsk

© 2026 Parkmag.pl. Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. W przypadku wykorzystania fragmentów tekstu wymagane jest podanie źródła.

Czytaj także

Newsletter