Arkadiusz i Grzegorz Fedde to ojciec i syn, którzy prowadzą w Celbowie centrum ogrodnicze. Przez lata udało im się skupić na tyle dużo terenów wokół głównego biznesu, że podjęli decyzję o zagospodarowaniu ich pod park rozrywki: Czarogrody.
Odwiedziliśmy siedem parków rozrywki w województwie pomorskim. Zapraszamy do lektury cyklu. Przeczytaj również relację z Zagrody Kociewskiej.
Skąd pomysł na Czarogrody?
Na decyzję o rozpoczęciu tej działalności wpłynęło wiele czynników. Jednym z kluczowych było bez wątpienia położenie bezpośrednio przy drodze wojewódzkiej nr 216, prowadzącej z Trójmiasta na Hel. Pierwszą rzeczą, którą widzimy, jadąc od strony Trójmiasta, jest gigantyczny park wodnych dmuchańców. To największe zgrupowanie atrakcji tego typu, jakie widziałem. Nie ma możliwości, aby turyści podróżujący na półwysep przegapili tę atrakcję.

Pod tym względem Czarogrody reklamują się same. Przedsiębiorców myślących podobnie jest w okolicy więcej. Zaledwie minutę od Czarogrodów znajduje się Park Ewolucji, a nieco dalej – labirynt w kukurydzy, również dobrze widoczny z drogi. Wszystkie trzy atrakcje prowadzą między sobą swoistą bitwę billboardową. Takiej liczby parków rozrywki położonych tak blisko siebie jeszcze nie spotkałem. Jak widać, natężenie ruchu na drodze nr 216 musi działać na wyobraźnię.

Spacerem po Czarogrodach
Czarogrody to park rozrywki oparty na lokalnych, kaszubskich legendach. Główną postacią jest elf Toby, którego spotykamy w wielu miejscach obiektu. Atrakcje parku są dość zróżnicowane, a sam teren – rozległy. W szklarniach, niedaleko wejścia, można zwiedzić duży, tropikalny kompleks z egzotycznymi zwierzętami.

W pobliżu szklarni znajduje się część storytellingowa parku – scenki z elfem Tobym i jego kompanami. W ich sąsiedztwie działa największa gastronomia w Czarogrodach: zadaszona strefa serwująca obiady, lody oraz fast food.

Podążając dalej ścieżką wejściową, docieramy do części z placami zabaw i karuzelami. Znajdziemy tu atrakcje takie jak karuzela łańcuchowa, samolociki, a także górującą nad całym obiektem wieżę ze zjeżdżalniami. Nowością tego sezonu jest tor zjazdowy na kolorowym igielicie.


Idąc dalej, dochodzimy do części parku będącej jeszcze w rozbudowie, w dużej mierze zagospodarowanej przez dmuchańce. W przyszłości mają one być stopniowo wypierane przez inne atrakcje, w tym również bardziej ekstremalne, mechaniczne urządzenia. W tej strefie znajdziemy także egzotyczne zwierzęta oraz labirynt. Wprowadzenie w tym sezonie wyraźnie wyznaczonego celu, do którego dzieci mają dotrzeć, całkowicie zmieniło odbiór tej atrakcji. Teraz dzieci chętnie zagłębiają się w jego korytarze.


Finalnie docieramy do części położonej najbliżej drogi – największego wodnego placu zabaw z dmuchańcami, jaki widziałem. Z bliska atrakcje robią jeszcze większe wrażenie niż z trasy.

Rodzina Fedde wciąż dysponuje sporym obszarem do dalszego zagospodarowania. Już teraz jednak teren parku jest naprawdę rozległy.
Jak wygląda sezon w Czarogrodach? Strefa wodnych dmuchańców, będąca mocnym wyróżnikiem parku, przyciąga tłumy w słoneczne, najlepiej upalne dni. Tego słońca w tym roku było jednak zdecydowanie mniej.














