Zmiany w zasadach wynagradzania nauczycieli podczas wycieczek szkolnych mogą wywołać lawinę odwołanych wyjazdów – alarmują przedstawiciele branży turystycznej. Coraz więcej głosów dobiega też z sektora leisure, w tym z parków i centrów rozrywki. Miejsca, które mają ofertę edukacyjną, apelują do MEN o dążenie do porozumienia z pedagogami. Liczy się czas. Trzeba działać, zanim spór przerodzi się w kryzys i odbije się nie tylko na uczniach i nauczycielach, ale także na przedsiębiorcach i gospodarce.
W tym artykule:
Nauczyciele oczekują sprawiedliwego wynagrodzenia
Sygnały płynące z pokoi nauczycielskich wskazują, że problem z wycieczkami szkolnymi nie jest marginalny. Źródłem sporu jest nowelizacja Karty Nauczyciela. W myśl nowych zasad, nauczyciele nie otrzymują wynagrodzenia, jeśli lekcje nie odbyły się z powodu nieobecności uczniów w szkole. A zatem np. wtedy, gdy klasy wyjeżdżają na wycieczki.
– Docierają do nas sygnały z poszczególnych szkół, że nauczyciele bądź też całe grona pedagogiczne wstrzymują wyjścia klasowe z powodu sytuacji, która jest po nowelizacji Karty – podkreśla Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Uważają, że takie wyjście odbije się negatywnie finansowo na ich kolegach i koleżankach, którzy w tym czasie mieliby lekcje w ramach godzin ponadwymiarowych
Rzeczniczka ZNP zaznaczyła, że jest to wyraz solidarności zawodowej. – Pilnie czekamy na zmianę tych przepisów. O to apelujemy do ministerstwa – dodała.
Spadek liczby wycieczek szkolnych to dla dzieci i młodzieży strata ważnego elementu kształcenia, a dla miejsc oferujących atrakcje edutainmentowe – strata gości i dochodu. Wiele parków i centrów rozrywki, które łączą zabawę z edukacją, coraz głośniej podnosi ten problem.

Zatorland z misją „nauka poprzez rozrywkę”
Ewa Chwierut, dyrektor parku Zatorland, w rozmowie z Parkmag.pl zwraca uwagę na istotę problemu – organizacja wycieczki wiąże się dla nauczycieli z dużą odpowiedzialnością. Brak sprawiedliwego wynagrodzenia może więc wpłynąć na ich motywację.
– W czasie wycieczek szkolnych nauczyciele pozostają w pracy i słusznie postulują o wynagrodzenie za ten czas – podkreśla Ewa Chwierut, dyrektor Zatorlandu. – Nauczyciele z powołania z pewnością będą kontynuować trend wycieczkowy niezależnie od wynagrodzenia lub jego braku, gdyż wycieczki po prostu poszerzają wiedzę, integrują grupę i dla wielu dzieciaków stanowią jedyną możliwość wyjazdu poza miejsce zamieszkania. Niemniej wielu nauczycieli nie będzie chciało wziąć odpowiedzialności za dzieci podczas wyjazdu, bez wynagrodzenia za sprawowanie tej pieczy, bo przecież wiąże się ona z odpowiedzialnością – dodaje.

Jak podkreśla przedstawicielka parku, szkolne grupy są dla Zatorlandu niezwykle istotnym segmentem gości.
– W przypadku Zatorlandu, którego mottem jest „nauka poprzez rozrywkę”, grupy szkolne i przedszkolne w sezonie wiosennym i jesiennym są najistotniejszą grupą gości i uważamy, że wspólny apel branży rozrywkowej do MEN w powyższej sprawie jest jak najbardziej zasadny – dodaje Ewa Chwierut.
Branża zaniepokojona sytuacją z wycieczkami szkolnymi
Również Paulina Kopeć, dyrektorka handlowa w JuraParkach, wskazuje, że niekorzystne dla nauczycieli rozwiązania mogą uderzyć nie tylko w system edukacji, ale też w cały sektor turystyczny
– Jako branża turystyczna dużo o tym rozmawiamy – podkreśla Paulina Kopeć. – Zmiany w zasadach rozliczania godzin ponadwymiarowych wywołały duże poruszenie w środowisku nauczycielskim — wielu nauczycieli w ramach sprzeciwu zapowiada rezygnację z prowadzenia zajęć pozaszkolnych, w tym z organizacji wycieczek.
A to z kolei – jak podkreśla Paulina Kopeć – bezpośrednio uderzy w branżę, w której grupy zorganizowane, szczególnie dzieci i młodzieży, stanowią istotny odsetek przychodów. Według Kopeć ograniczenie liczby wyjazdów szkolnych może mieć zatem szerokie skutki gospodarcze.

– W kuluarach branżowych coraz częściej mówi się o konieczności wspólnego stanowiska w tej sprawie – zaznacza przedstawicielka JuraParków. – Ograniczenie liczby wycieczek szkolnych wpłynie nie tylko na obiekty turystyczne, ale też na biura podróży, firmy transportowe i instytucje edukacyjne. A przecież turystyka w Polsce to jeden z najszybciej rozwijających się sektorów gospodarki i ważny filar PKB.
Przedstawicielka JuraParku zapowiada zwiększenie zaangażowania w dyskusję na temat wciąż nierozwiązanego problemu.
Podczas zaplanowanej na 18 listopada i organizowanej przez JuraPark konferencji pod hasłem „Turystyka edukacyjna jako odpowiedź na wyzwania współczesnej edukacji” park zabierze głos w tej dyskusji. Chce pokazać, że edukacja przez doświadczenie i podróżowanie to nie luksus, lecz istotny element procesu nauczania i wychowania – zapowiada Paulina Kopeć.
Rabkoland: stracą uczniowie i cała branża
O potrzebie porozumienia i ryzykach związanych z jego brakiem mówi również Rabkoland, który od lat łączy w swojej ofercie rozrywkę z edukacją.
– Zmiany w zasadach rozliczania godzin ponadwymiarowych nauczycieli wywołują realny niepokój. Ich efektem może być rezygnacja klas z zajęć pozalekcyjnych np. wycieczek, co wpłynie na nasz park – podkreślają przedstawiciele parku z Rabki-Zdroju w rozmowie z Parkmag.pl. – W trakcie sezonu kilkanaście procent gości Rabkolandu, to właśnie osoby w ramach wycieczek zorganizowanych.
Rabkoland oferuje wycieczkom szkolnym m.in. warsztaty edukacyjne, a sam przyjazd do obiektu integruje dzieci, otwiera na nową wiedzę i dostarcza zabawy. – Niedługo może tego zabraknąć, na czym stracą nie tylko uczniowie, ale też parki rozrywki i cała branża turystyki, w tym pośrednicy, przewoźnicy, biura podróży czy obiekty edukacyjne. Dlatego apelujemy do MEN o wycofanie się ze szkodliwych przepisów – podkreśla Rabkoland.

Potrzebny dialog między resortem a branżą
Problem jest o tyle palący, że dla wielu uczniów szkolne wycieczki są najłatwiej dostępną formą kontaktu z kulturą, nauką, naturą czy rozmaitymi formami edutainmentowymi poza miejscem zamieszkania. Bez systemowego rozwiązania i urealnienia przepisów dotyczących pracy nauczycieli, szkoły mogą stanąć w obliczu wielkiej luki w sferze turystyki edukacyjnej. A to z kolei oznacza straty nie tylko ekonomiczne, ale też społeczne i wychowawcze. Podkreśla to w apelu m.in. Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych.
Stowarzyszenie w oficjalnym piśmie do ośrodków rządowych przypomina, że wycieczki szkolne są nieodłącznym elementem edukacji, a ich znaczenie wykracza poza samą naukę. Wyjazdy poza mury szkolne wspierają procesy wychowawcze, integrują zespół klasowy i kształtują kompetencje społeczne dzieci i młodzieży. Organizacja zwraca uwagę, że turystyka dziecięca i młodzieżowa stanowi istotny segment gospodarki, budowany głównie przez małe i średnie firmy z branży noclegowej, transportowej, kulturalnej i edukacyjnej.
W swoim apelu do Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, stowarzyszenie wezwało rząd do wypracowania jednolitych, sprawiedliwych zasad wynagradzania nauczycieli zaangażowanych w organizację zajęć podczas wycieczek szkolnych. Podkreślono, że utrata tych wyjazdów, nawet tymczasowa, niesie ryzyko trwałego osłabienia segmentu turystyki edukacyjnej i przełoży się na straty nie tylko dla uczniów, ale też dla przedsiębiorstw współpracujących ze szkołami.
MEN w ostatnim komunikacie zapewnia, że analizuje głosy ze środowiska nauczycielskiego.













