To ma być nowa rekreacyjna wizytówka centralnej Polski. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że budowa term w Tomaszowie Mazowieckim trafi do szuflady, miasto właśnie zaprezentowało nową strategię. Dzięki podziałowi inwestycji na etapy, projekt wart ponad 90 mln zł stał się realnym planem.
W tym artykule:
Etapowanie zamiast rezygnacji
O termach w Tomaszowie mówiło się w regionie od dawna, ale droga od wizji do realizacji była wyboista. W 2024 roku projekt stanął w miejscu – radni miejscy, mimo pozyskanych 30 mln zł dotacji z Polskiego Ładu, zablokowali inwestycję z obawy o kondycję budżetu. Kosztorys opiewający na 91 mln zł został uznany za zbyt ryzykowny.
Sytuacja zmieniła się w ostatnich dniach. Władze miasta wróciły z nową propozycją: budujemy, ale etapami. Taki ruch „rozbraja” finansową minę i pozwala na bezpieczniejszy start. Plan zyskał już poparcie większości radnych, a to oznacza, że od maja rusza urzędowa machina, która ma wyłonić wykonawcę.

Co zaoferują nowe termy?
Co właściwie znajdzie się w kompleksie? Wiadomo, że miasto postawi na miks dla każdej grupy wiekowej. W pierwszym etapie, który ma być gotowy w wakacje 2028 roku, kluczową rolę odegrają baseny zewnętrzne. Na liście atrakcji znajdziemy:
- niecki dla dzieci i baseny pływackie,
- zjeżdżalnie, wodny plac zabaw i jacuzzi,
- strefę saunową z basenem schładzającym.
To jednak nie wszystko – na miejscu powstanie też plaża z leżakami, boiska do siatkówki i zaplecze gastronomiczne. Teren inwestycji, zwany Szymanówkiem, ma być ściśle powiązany z przystanią nad Pilicą – to stworzy spójny ciąg rekreacyjny.
Korty, deptak i nowa infrastruktura
Tomaszów postawi na ekologię – termy mają korzystać z odnawialnych źródeł energii, w tym m. in. z fotowoltaiki i kolektorów solarnych, a przede wszystkim z naturalnych zasobów termalnych.
Co ważne, budowa term mocno zmieni oblicze okolicy. Pobliska ul. Strzelecka ma zamienić się w deptak, a układ drogowy zostanie przebudowany tak, żeby obsłużyć nowych turystów. Pierwsi fani sportu skorzystają z nowych kortów tenisowych, które mają powstać jako jeden z pierwszych elementów całego kompleksu.
W koncepcji zagospodarowania terenu przewidziano nawet miejsce pod hotel. Jeśli ambitny plan się powiedzie, za cztery lata Błonia staną się jednym z najciekawszych punktów na mapie wodnych atrakcji w tej części kraju.












