Warszawianki i Warszawiacy traktują wizytę w parku rozrywki jako część praktyk kulturalnych – wynika z badania „Warszawskie Uczestnictwo w Kulturze 2025” przygotowanego przez Warszawskie Obserwatorium Kultury i Ipsos. W 2025 r. park rozrywki, wesołe miasteczko lub aquapark odwiedziło 17 proc. mieszkańców stolicy. To odsetek porównywalny z praktykami wizyt w ogrodach zoologicznych czy na wystawach.
Parki rozrywki na kulturalnej mapie Warszawy
Na szczycie hierarchii praktyk czasu wolnego mieszkańców Warszawy znalazła się zazwyczaj „domowa” kultura medialna. Niemal wszyscy oglądają filmy (96 proc. badanych – zarówno w domu, jak i w kinie) i seriale (89 proc.) – wynika z badania przeprowadzonego przez firmę badawczą Ipsos na zlecenie WOK.
Drugą warstwę praktykowaną przez większość tworzą praktyki społeczno-towarzyskie, w tym bywanie w gościach lub przyjmowanie gości (75 proc.), wychodzenie na miasto samodzielnie lub ze znajomymi (55 proc.) oraz ognisko lub grill (54 proc.).
Kolejny poziom obejmuje słuchanie muzyki, które wskazało 49 proc. mieszkańców Warszawy. Czytanie czasopism – 43 proc., a czytanie książek – 40 proc. W tej samej grupie znalazły się także gotowanie nowych potraw (38 proc.), słuchanie podcastów (37 proc.), sport (29 proc.), festyny (29 proc.), gry video (29 proc.), kabaret (27 proc.) i krzyżówki (27 proc.).
Niżej lokuje się kultura instytucjonalna tym odwiedzanie parków rozrywki. Wskazania poniżej 25 proc. zostały uznane za praktykowane przez grupę „nielicznych”. Są to m.in.:
- zwiedzanie zabytków (23 proc.),
- przedstawienia teatralne (23 proc.),
- wydarzenia sportowe jako kibic (23 proc.)
- majsterkowanie (22 proc.),
- dyskoteki (20 proc.),
- gry planszowe (19 proc.)
- ZOO lub ogród botaniczny (19 proc.),
- wystawy (17 proc.),
- parki rozrywki (17 proc.),
- potańcówki (16 proc.).
„Miejskie wiercipięty” w parkach rozrywki
Autorki i autorzy badania podzielili uczestników kultury w Warszawie na pięć segmentów, w zależności od ich potrzeb i postaw. Są to:
- Towarzyscy Bywalcy – chcą przede wszystkim oderwać się od codzienności i w rozrywkowy sposób spędzić czas z innymi,
- Zrelaksowani Indywidualiści – częściej oczekują całkowitego pochłonięcia uwagi oraz możliwości spędzenia czasu samemu/samej przy jednoczesnej większej potrzebie uzyskania akceptacji innych,
- Ciekawskie Obieżyświaty – są bardziej zorientowani na weryfikację przekonań oraz poznawanie kultur,
- Miejskie Wiercipięty – podobnie jak Towarzyscy Bywalcy, częściej poszukują rozrywki oraz okazji do spędzania czasu z innymi, jednak realizują swoje potrzeby kulturalne w zupełnie odmienny sposób,
- Nienasyceni Pasjonaci -najczęściej oczekują poważnego oraz nowego lub dotychczas nieznanego doświadczenia.

Jak wynika z badania, wizyta w parku rozrywki, wesołym miasteczku, parku wodnym jest ulubioną aktywnością dla 19 proc. „Miejskich Wiercipięt” oraz dla 8 proc. „Towarzyskich Bywalców” i 6 proc. „Nienasyconych Pasjonatów”.
„Miejskie Wiercipięty” oprócz odwiedzania parków rozrywki znacznie bardziej niż inne grupy lubią spędzać czas grając w gry planszowe, tańcząc (dyskoteka/klub/potańcówka) czy biorąc udział w zajęciach edukacyjnych/rozwojowych.

Przedstawiciele tego segmentu są skłonni wydać średnio 174 zł na uczestnictwo w wydarzeniu kulturalnym.
Wizyta w ZOO, ogrodzie botanicznym lub planetarium to natomiast ulubione kulturalne zajęcie 24 proc. „Miejskich Wiercipięt” i 7 proc. „Nienasyconych Pasjonatów”, a oglądanie wystawy sztuki, wystawy muzealnej, naukowej lub edukacyjnej wybrało 10 proc. „Ciekawskich Obieżyświatów”, 7 proc. „Nienasyconych Pasjonatów” i 6 proc. „Miejskich Wiercipięt”.
Kim dokładnie są przedstawiciele tych segmentów?

Centra nauki, Kolejkowo i więcej
Badani mieszkańcy i mieszkanki Warszawy zostali zapytani, jakie miejsca i instytucje kulturalne działające w Warszawie znają. Odpowiedź można było wybrać ze wskazanej listy.
Z sektora rozrywki, edutainmentu bądź doświadczeń immersyjnych, najwyżej uplasowało się Centrum Nauki Kopernik. Zna je 73 proc. ankietowanych. W pierwszej trójce z podobnym wynikiem jest też Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Zamek Królewski w Warszawie. Dominuje znajomość stołecznych teatrów.

Nieco dalej w zestawieniu, ale wciąż wysoko, znalazły się m.in.:
- Muzeum Polskiej Wódki (31 proc.),
- Kolejkowo (27 proc.),
- Muzeum PRL-u (26 proc.),
- Muzeum Świat Iluzji (25 proc.),
- Niewidzialna Wystawa (25 proc.).
Jak czytamy w komentarzu do badania, warto zwrócić uwagę na profil pokoleniowy znajomości instytucji. Centrum Nauki Kopernik osiąga rekordową rozpoznawalność wśród młodych (82 proc. w grupie 15–24), przewyższając nawet najbardziej znane muzea historyczne, co potwierdza sukces nowoczesnej formuły edukacji przez zabawę.
W podziale na segmenty, CNK wzbudza szczególnie duże zainteresowanie wśród „Towarzyskich Bywalców. W tym zestawieniu znajdziemy też warszawskie Kolejkowo.

Rozrywka i wrażenia poszukiwane
z badania WOK i Ipsos wynika, że oczekiwania Warszawiaków i Warszawianek co do atrakcji kulturalnych są spójne z ofertą parków rozrywki.

35 proc. badanych wskazało, że oczekuje od aktywności oderwania się od codzienności, a 30 proc. – rozrywki i zabawy.
Brak czasu i pieniądze największą barierą
Co powstrzymuje Warszawiaków i Warszawianki przed uczestnictwem w kulturze i wydarzeniach? Główna bariera podejmowania aktywności to wyczerpanie codziennością. Brak czasu i zmęczenie blokują nawet zainteresowanych. Co piąta osoba przyznaje: „nie chciało mi się” , „inne sprawy były ważniejsze”, co sugeruje, że zainteresowanie kulturą często przegrywa z innymi priorytetami lub po prostu inercją.

Jak trafić ze swoją ofertą do mieszkańców stolicy?
Jak wynika z badania WOK, bezpośrednie rekomendacje znajomych i rodziny pozostają najpotężniejszym motorem kulturalnych wyborów (30–37 proc.), co pokazuje, że w obliczu bogactwa opcji najbardziej ufamy „ludzkim filtrom”.
Jednak tuż za tradycyjnym zaufaniem i reklamami pojawiają się algorytmy platform streamingowych i mediów społecznościowych, które kierują wyborami 18–22 proc. osób.

Jak czytamy w komentarzu do wyników badania, algorytmy nie stanowią uniwersalnego narzędzia do radzenia sobie z obfitością oferty. Podczas gdy ok. 1/3 młodych wskazuje, że na ich decyzje miały wpływ podpowiedzi algorytmów platform streamingowych i mediów społecznościowych, dla starszych pokoleń algorytmy pozostają znacznie mniej widoczne.
„To sugeruje, że wobec bogactwa oferty nie ma jednej strategii – każde pokolenie polega na innym systemie filtrów, ukształtowanym przez swoje kompetencje cyfrowe i zaufanie do technologii” – czytamy w raporcie.
Wyzwanie dla sektora rozrywki i kultury
Jak czytamy w komentarzu do wyników badania, zdecydowana większość mieszkańców Warszawy uczestniczy w kulturze przede wszystkim w przestrzeni domowej. Mniej osób odwiedza kina, teatry czy muzea. Instytucje i firmy stoją przed wyzwaniem dotarcia do odbiorców, dla których dom jest obecnie główną przestrzenią praktykowania kultury.
Mieszkańcy Warszawy oczekują od kultury przede wszystkim oderwania od codzienności, rozrywki i wytchnienia. Różnorodność oczekiwań wymaga szerokiego spektrum oferty – od wydarzeń rozrywkowych po przestrzenie kontemplacji. Każdy ze wskazanych w badaniu segementów wymaga jednak odpowiedniego i nieco innego sposobu dotarcia z ofertą, co dla instytucji lub przedsiębiorców może być dużym wyzwaniem komunikacyjnym.
Jak wskazują autorki i autorzy badania, dużm wyzwaiem jest sama Warszawa. Jej mieszkańcy wskazują na trudności w orientacji w dostępnych możliwościach, a mnogość opcji prowadzi do paraliżu decyzyjnego i frustracji. Problemem jest również nakładanie się wydarzeń w czasie. Wyzwaniem dla całego ekosystemu kultury staje się przejście od logiki marketingu i promocji do logiki kuratorstwa i przewodnictwa. Nie chodzi o tworzeniu kolejnych list wydarzeń, ale o projektowanie narzędzi i narracji, które pomagają mieszkańcom nawigować po ofercie.

