Mandoria w Rzgowie planuje pełne otwarcie swojej zewnętrznej strefy atrakcji w 2027 roku. Rozbudowa na 4. hektarach ma uzupełnić największy w Europie zadaszony park rozrywki o ofertę plenerową. Pojawią się lubiane przez Polaków atrakcje wodne, przestrzenie rekreacyjne i kolejne atrakcje wpisane w fabułę Miasta Przygód.
Nowy rollercoaster zwiastuje zmiany
Mandoria, rodzinny park rozrywki działający w Rzgowie pod Łodzią, kontynuuje rozbudowę o strefę zewnętrzną. Inwestycja, której pierwszy etap rozpoczął się rok temu, ma zostać w pełni udostępniona gościom w 2027 roku.

Nowy obszar będzie funkcjonował obok istniejącej, całorocznej części zadaszonej i ma rozszerzyć możliwości korzystania z parku przede wszystkim w sezonie wiosenno-letnim. Rozwój strefy zewnętrznej jest jednym z najważniejszych etapów w historii Mandorii, która w 2026 roku obchodzi swoje piąte urodziny.
– Pięć lat działalności Mandorii to dla nas przede wszystkim pięć lat konsekwentnego budowania rodzinnego parku rozrywki, w którym równie ważne są emocje, dostępność atrakcji dla dzieci i spójna, dopracowana w każdym szczególe tematyzacja – podkreśla w komentarzu dla Parkmag.pl Daniel Zieliński, manager Mandorii. – Chcemy ten kierunek kontynuować również w kolejnych latach: rozwijać Mandorię tak, aby jak najwięcej dzieci mogło korzystać z naszych atrakcji, a jednocześnie tworzyć doświadczenia, które będą interesujące dla całych rodzin.
Miasto Przygód przez kolejne lata swojej działalności skutecznie udowadniało, że pełnoprawny park rozrywki może działać w całości pod dachem. Mandoria ma dziś jedną z najciekawszych i najbardziej spójnych tematyzacji wśród parków rozrywki w Polsce.
Ma też mocne argumenty w postaci starannie dobranych i jakościowych atrakcji. Oferuje ponad 30 przejażdżek i innych aktywności, w tym pięć rollercoasterów. Najnowszy z nich – Valtor – jest zwiastunem czekających Mandorię zmian.
CZYTAJ TAKŻE: Jakie będą parki rozrywki za 5 lat? Branżowi eksperci mają swoje typy
Valtor, czyli dzik jest dziki
Przy wejściu do Valtora wita nas dzik. Po przejażdżce na nowym rollercoasterze już wiem, dlaczego wybrano akurat takiego bohatera.

Valtor to kolejka górska typu bobsled od Gerstlauer Amusement Rides. Tor kolejki ma około 600 metrów długości, a jego najwyższy punkt znajduje się na wysokości 21 metrów. Najbardziej charakterystyczną cechą tego modelu jest rezygnacja z tradycyjnego pociągu złożonego z wielu wagonów. Pasażerowie siedzą w niezależnych pojazdach mieszczących po cztery osoby, w dwóch rzędach po dwie.
Każdy wagonik jedzie więc po trasie samodzielnie, co wpływa na inne wrażenia i emocje niż w przypadku tradycyjnego składu.
W przypadku Valtora pojedynczy wagonik wystylizowano na dzika. Estetyka to jedno, ale mam wrażenie, że symbol przejażdżki wybrany został nie tylko ze względu na nią.
O ile otwartą w 2025 roku Aquilę można zgodnie z tematyzacją porównać do drapieżnego, ale zwinnego i płynnego lotu orła, o tyle Valtor w pełni zasłużył na miano „mechanicznego dzika”. Przejazd jest narowisty i pełen przygód. Valtor buduje emocje pasażerów poprzez ciasne zakręty oraz krótkie i dynamiczne odcinki. Zaletą jest wrażenie nieprzewidywalności. Każda sekunda buduje ciekawość tego, jakie wzniesienie, spadek czy zwrot czeka nas za chwilę. Konstruktorom udało się zmieścić na 600 metrach wiele niespodzianek.
Nowy rollercoaster to zatem dobre uzupełnienie dotychczasowej kolekcji flagowych przejażdżek Mandorii: Aquili, Carrary, Merkanta i Mrocznego Dworu. Jest też zwiastunem tego, co widać z najwyższego wzniesienia Valtora.

Cztery hektary nowych możliwości
Zewnętrzna część Mandorii, której strzegł będzie mechaniczny dzik, powstaje na terenie o powierzchni około 4 hektarów, bezpośrednio przy obecnym parku. Inwestorzy zapowiadali, że jej tematyzacja będzie nawiązywała do średniowiecza. Rozszerzy to opowiadaną w Mandorii historię renesansowego miasta handlowego.
– Nowa strefa zewnętrzna jest naturalnym kolejnym krokiem w tym rozwoju – podkreśla Daniel Zieliński. – Chcemy połączyć to, co przez ostatnie lata stało się znakiem rozpoznawczym Mandorii – całoroczny park pod dachem – z zupełnie nowymi możliwościami, jakie daje przestrzeń plenerowa. Jednocześnie nie zapominamy o tym, co już mamy. Nasza część wewnętrzna będzie nadal rozwijana i ulepszana, bo wciąż jesteśmy największym całorocznym parkiem rozrywki pod dachem w Europie i to pozostaje jednym z fundamentów Mandorii.
Realizacja przedsięwzięcia została zainaugurowana w kwietniu 2025 roku uroczystym wmurowaniem kamienia węgielnego. Już wtedy informowano o Valttorze, a także o strefie wodnej: atrakcji Splash Battle oraz wysokiej zjeżdżalni.

Jak zaznacza Daniel Zieliński w rozmowie z Parkmag.pl, Mandoria od początku stawiała sobie wysoko poprzeczkę i nie szłana skróty – ani przy projektowaniu atrakcji, ani przy tematyzacji, ani w najmniejszych detalach.
– Można powiedzieć, że trochę wzięliśmy na siebie misję pokazania Polakom, czym właściwie jest park tematyczny. Chcemy, żeby wizyta w Mandorii była nie tylko przejazdem na atrakcjach, ale wejściem do innego świata, z własną historią, architekturą i atmosferą. I właśnie w tym kierunku będziemy rozwijać park w kolejnych latach – podkreśla Zieliński.
Pełne uruchomienie strefy zewnętrznej zaplanowano na 2027 rok. Mandoria połączy w ten sposób atuty zadaszonego parku, funkcjonującego niezależnie od pogody, z atrakcjami plenerowymi. Pozwoli to wydłużyć pobyt gości i zwiększyć różnorodność doświadczeń w cieplejszej części roku.
Jest to kierunek rozwoju zgodny z trendami. O tym, że strefy wodne cieszą się w Polsce coraz większym zainteresowaniem, nie trzeba nikogo przekonywać. Zwłaszcza po fali tegorocznych ekstremalnych upałów, podczas których rodziny szukały chłodu albo w strefach wodnych, albo w klimatyzowanych obiektach pod dachem.

Region rozwija się wraz z Mandorią
Mandoria jest dziś ważnym elementem turystycznego rozwoju Rzgowa i województwa łódzkiego. W rozmowie z Parkmag.pl burmistrz Rzgowa Mateusz Kamiński zwrócił uwagę, jak bardzo park wpłynął na rozpoznawalność gminy, wcześniej kojarzonej przede wszystkim z handlem.
– Mamy turystów. Podczas festiwali turystycznych spotykamy się z rozpoznawalnością Rzgowa właśnie poprzez Mandorię. Rozmówcy nie kojarzą już naszej gminy z handlem, lecz z ofertą spędzania wolnego czasu – podkreślał burmistrz.
Jak zaznaczał, inwestycja oddziałuje również na lokalną bazę noclegową i gastronomiczną. Z oferty obiektu korzystają nie tylko goście jednodniowi z regionu, lecz także wycieczki szkolne i rodziny przyjeżdżające z innych części kraju.
Rozwój zewnętrznej części może jeszcze bardziej zwiększyć potencjał Mandorii jako celu weekendowych i wakacyjnych wyjazdów, choć ma to znaczenie nie tylko dla regionu. Dla całego rynku parków rozrywki w Polsce będzie to bowiem jedna z istotniejszych inwestycji w segmencie rodzinnych atrakcji w nadchodzących latach.
