Park Korzonek

Park Korzonek: „Chcemy być parkiem rozrywki, który będzie zieloną kropką na mapie Polski”

Parki rozrywki

Rozmowa z Asteniuszem Myśliwcem, właścicielem Parku Korzonek w m. Konopiska (Powiat Częstochowa).

O tym, że parki rozrywki to nie tylko karuzele, zjeżdżalnie i rollercoastery wiemy od dawna. Jednak nie wszyscy mają świadomość, że coraz popularniejszym kierunkiem w adaptowaniu przestrzeni rekreacyjnej jest ekologia i bliskość z naturą. Świetnym przykładem miejsca, w którym przyroda i atrakcje grają pierwsze skrzypce, jest Park Korzonek. Rozmawiamy z jego pomysłodawcą i właścicielem. Asteniusz Myśliwiec opowiedział nam o początkach obiektu, jego „zielonym” charakterze i walorach krajobrazowych.

Kamil Lech: Od kiedy istnieje Park Korzonek i skąd pomysł na takie miejsce?

Asteniusz Myśliwiec: -Zacznę od tego, że od ponad 20 lat jestem przedsiębiorcą i obecnie prowadzę firmę Asten Group działającą w branży maszyn do przetwórstwa tworzyw. Od lat funkcjonuję w sektorze przemysłowym, dlatego postanowiłem, że zrobię też coś dobrego dla przyrody. Wymyśliłem pasiekę, poznałem tajniki zajmowania się pszczołami, zasadziłem drzewa i krzewy. Szybko okazało się, że miejsce cieszy się uznaniem i odwiedza je sporo ludzi. To rozpaliło moją wyobraźnię. W efekcie stwierdziłem, że warto wybudować kompleks dla rodzin z dziećmi, przestrzeń edukacyjną. Padło na park tematyczny, w którym pierwsze skrzypce gra zieleń, natura i ekologiczny charakter. W 2018 roku rozpocząłem budowę miejsca, a otwarcie nastąpiło cztery lata później. Park Korzonek to dziś kompleks dla dzieci i dorosłych, gdzie zabawa spotyka się z naturą i edukacyjnym wymiarem.

Jako inwestor budował Pan park tematyczny w trudnym czasie, jakim była pandemia?

– Rzeczywiście nie był to najłatwiejszy okres. Pamiętam, że ceny materiałów budowalnych mocno szalały, a środki przeznaczone na inwestycję były w pewnym stopniu ograniczone. W skupie  bardzo dużo kosztowało np. drewno, które szybko znikało albo zwyczajnie go brakowało. Nie muszę dodawać, że do budowy parku było ono kluczowe. Pamiętam też, że kłopotliwa okazała się biurokracja, ale na szczęście udało nam się poradzić z wyzwaniami. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, więc w przygotowania i samą inwestycję trzeba było włożyć mnóstwo pracy, energii, logistyki.

Park Korzonek
Fot. Facebook/Park Korzonek

Ile dziś kosztowałoby stworzenie takiego miejsca od zera?

– Trudno to precyzyjnie oszacować, ale na pewno byłaby to znacznie większa kwota niż kiedyś. Podejrzewam, że musielibyśmy wydać około 30 proc. więcej niż w czasie, kiedy budowaliśmy Park Korzonek. Wzrosły ceny wielu materiałów budowlanych. Koszty pracy są wyższe, podobnie opłaty za media. Dziś na Parku jeszcze nie zarabiamy. To raczej projekt o innym charakterze. Powstał z potrzeby zrobienia czegoś dobrego, szlachetnego, w tym przypadku związanego z naturą i przyrodą. Oczywiście mam nadzieję, że docelowo będzie on też rentowny.

Jakim miejscem jest Park Korzonek?

– Uciekamy od codzienności pełnej zgiełku i hałasu, jednocześnie szukając bliskości z przyrodą i ciszy. Jesteśmy parkiem zwierząt, parkiem rozrywki i edukacji. Posiadamy strefy tematyczne sprzyjające różnorodnym aktywnościom. Mamy park linowy dla dzieci i dorosłych, piaskownicę, plac zabaw. Do tego goście mogą korzystać z tyrolki, karuzeli, drewnianych kręgli czy hydroparku. Na terenie parku istnieje mini zoo i wrotkarnia. Zimą zamienia się ona w lodowisko. Od grudnia organizujemy też kuligi i zabawy dla dzieci. Jest tego naprawdę dużo. Obecnie posiadamy przestrzeń 12 hektarów, ale niecały teren jest zagospodarowany. Mamy plan na realizację drugiego etapu inwestycji.

Na stronie internetowej piszą Państwo „wdrażamy zasady ekologicznego rozwoju.” Co to oznacza?

– Dbamy o naturę. Z takich podstawowych spraw chodzi o segregację odpadów. Mamy kosze na śmieci, a nieczystości segregujemy na 5 różnych frakcji. Ponadto wykorzystujemy wodę deszczową do podlewania roślin i stosujemy materiały w parku z surowców naturalnych. Głównym produktem jest drewno. Cały park znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego Lasy nad Górną Liswartą, co również wpisuje się w kontekst natury. To piękny teren, który idealni komponuje się z naszym kompleksem.

Wiele parków oferuje atrakcje wyłącznie dla dzieci. Jak jest u Państwa?

– Nasze atrakcje, a przynajmniej część, jest przeznaczona dla dzieci i dorosłych. To np. park linowy czy duża piaskownica umożliwiająca wspólną, rodzinną zabawę. Mamy też motylarnię i całą strefę zwierząt, czyli przestrzeń edukacyjną dla małych oraz dużych. Goście znajdą tam wiele tablic informacyjnych. Organizujemy też przejażdżki na kucyku, proponujemy spacery z alpakami, mamy wyznaczone godziny karmienia zwierząt. Wychodzimy z założeniami, że kontakt dziecka ze zwierzętami to olbrzymia wartość, która jest nieoceniona w kontekście zabawy, odpoczynku, poznawania świata.

Park Korzonek
Fot. Facebook/Park Korzonek

W Parku Korzonek dostępna jest gastronomia?

– Posiadamy bistro, w którym serwujemy posiłki przygotowywane na miejscu. W naszej kuchni dostępne są obiady, w tym makarony, pierogi, ale także burgery czy pozycje na słodko jak np. naleśniki. Do tego mamy napoje ciepłe i zimne, niekiedy pozycje sezonowe. Oferujemy posiłki dla osób z nietolerancją pokarmową oraz dania dietetyczne. Menu jest restauracyjne, a nie fast food-owe. Bardziej kierujemy się w stronę slow food.

Kto jest Państwa gościem?

Przede wszystkim rodziny z dziećmi. Co ciekawe, odwiedzają nas rodziny wielopokoleniowe, co cieszy i staje się pewnym trendem. W wakacje przyjeżdża też dużo seniorów. Jeśli chodzi o pik frekwencyjny, to najwięcej odwiedzających odnotowujemy w okresie wiosenno-letnim, w długie weekendy oraz w trakcie wakacji. Oczywiście w tej branży kluczowa jest pogoda. W ubiegłym sezonie tych ciepłych dni było mniej niż wcześniej…

Park Korzonek
Fot. Facebook/Park Korzonek

… co na pewno wpływa na frekwencję. Jak ta wygląda sumarycznie?

– Do tej pory, w trakcie czterech lat funkcjonowania, odwiedziło nas ponad 160 tys. osób. Warto dodać, że jesteśmy otwarci przez cały rok, także w okresie jesienno-zimowym, kiedy goście mogą nas odwiedzać podczas weekendów. Do tego dochodzą okazjonalne wydarzenia jak np. Halloween czy Mikołajki. Staramy się promować eventy 2-3 tygodnie wcześniej, aby zadbać o sferę marketingową. Goście cenią również wydarzenia w stylu „Jesienne Dni Zbioru Plonów”, podczas których dzieci mogą własnoręcznie wykopać ziemniaki prosto z pola, a następnie je upiec na rozpalonym ognisku. Celebrujemy również Dzień Sportu, Dzień Ziemi itp.

Do jakich grup zorganizowanych komunikujecie Państwo ofertę?

– Odwiedza nas rocznie ponad kilkadziesiąt wycieczek ze szkół i przedszkoli. Mamy dla nich specjalną ofertę rozrywkową i edukacyjną oraz warsztaty plastyczne jak i gastronomiczne do wyboru. Proponujemy np. robienie świecy z wosku pszczelego wraz z ozdabianiem przedmiotów metodą decoupage. Oferujemy również zajęcia pod nazwą „sałatkowy mix smaków”, gdzie uczestnik przygotowuje własną sałatkę z ekologicznych, naturalnych składników. Mamy też spotkania związane np. z ceramiką. Warsztaty prowadzone są z animatorami, a wycieczki szkolne odwiedzają nas głównie w maju, czerwcu oraz we wrześniu.

O co najczęściej pytają opiekunowie i nauczyciele grup zorganizowanych?

– Tych pytań jest sporo i dotyczą różnych obszarów – organizacyjnych, ale także związanych z wyglądem i charakterem parku. Opiekunowie często pytają o opiekę i przewodnika, których zapewniamy gościom. Pytają też o ogrodzenie terenu, co wskazuje, że bezpieczeństwo jest jedną z ważnych rzeczy. Odpowiadamy zgodnie z prawdą, że nasz teren jest ogrodzony. Goście dopytują także o parking i inne techniczne kwestie. Także tematów jest cała masa, a my staramy się rozwiać wszelkie wątpliwości. Dotyczy to pytań od opiekunów grup wycieczkowych, ale też od rodzin z dziećmi.

Kiedy należy prowadzić działania marketingowe, aby przyciągnąć gości w szczycie sezonu?

– Reklamę w social mediach opłacamy cały czas. Teraz jest tak duży natłok informacji, że gdybyśmy sobie pozwolili na przerwę, to pewnie zniknęlibyśmy. Przed początkiem sezonu wzmacniamy działania i kluczowa jest wiosna. To marzec, kwiecień, maj. Wtedy zwiększamy budżety. Docieramy do gości wspomnianymi social mediami, stroną internetową, współpracą z mediami np. gazetami lokalnymi czy portalami informacyjnymi. Ze względu na ekologię nie stosujemy banerów reklamowych. Od lat obserwujmy też, że niesamowicie skuteczny jest marketing szeptany. Mamy też dużo pozytywnych opinii z przypadku. Są one dostępne w sieci jako komentarze. W wyszukiwarce Google mamy wysoką ocenę, ale czasami pojawiają się „jedynki”. Tak to już jest.

Park Korzonek
Fot. Facebook/Park Korzonek

Ile kosztują bilety?

– Cennik zimowy wygląda następująco: dorośli 20 zł, a dzieci 30 zł. W lecie te stawki są wyższe tj. odpowiednio 45 i 60 zł. Cały czas dyskutujemy nad tym, czy podnosić ceny, ale jako że znajdujemy się w małej miejscowości, na wsi, gdzie liczba potencjalnych gości może być ograniczona, to nie chcemy być zbyt obciążający dla portfeli. Dlatego też w ramach zachęt stosujemy rabaty dla mieszkańców naszej gminy oraz zniżki. Np. osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy płacą za bilet 10 zł. Karta Dużej Rodziny daje 5 proc. zniżki, a bilet w dniu urodzin dziecka to wydatek jedynie 5 zł. Bilet dla Rodzinny 2+1 kosztuje 65 zł, dla Rodziny 2+2 – 95 zł, a dla Rodziny 2+3 – 125 zł.

Co w prowadzeniu parku rozrywki generuje największe koszty?

– Na pewno wynagrodzenia dla pracowników. Jeżeli chcemy mieć dobrą jakość i obsługę, to pensje muszą być atrakcyjne. Zatrudniamy wyłącznie wyspecjalizowane osoby w odpowiednich dziedzinach. W sezonie jest to 30 osób, a zimą 10 osób. Kolejnym czynnikiem kosztotwórczym jest utrzymanie zwierząt oraz konserwacja drewna. Nasze atrakcje oraz infrastrukturę zabezpieczmy każdego roku. Niektóre elementy konserwujemy co dwa, a inne co trzy lata, lecz jakąś część prac realizujemy każdego roku. To klucz do należytego zachowania drewna, które w Parku Korzonek jest kluczowe.

Park Korzonek
Fot. Facebook/Park Korzonek

Jakie plany na przyszłość?

– Nasz park jest podzielony na strefy i chcemy wybudować kolejne obszary tematyczne: Zdrowia i Ciszy. To będzie kierunek naszej przyszłości, po trudniejszym roku, który już minął. Długofalowo na pewno chcemy być parkiem, który będzie zieloną kropką na mapie Polski. Chcemy być kojarzeni z ekologicznym miejscem wypoczynku, pełnym natury i przyrody, wśród drzew i roślin. To nasz główny cel.

Rozmawiał Kamil Lech

Park Korzonek
Fot. Materiały nadesłane (Asteniusz Myśliwiec)

Czytaj także

Newsletter