Polscy kierowcy z Energylandia Rally Team znakomicie spisują się na kolejnych etapach Rajdu Dakar 2026. W czwartym etapie Marek Goczał i jego pilot Maciej Marton zajęli 3. miejsce, a tuż za nimi na 4. pozycji finiszowali Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Świetny wynik uzyskali także Michał Goczał i Diego Ortega. Skończyli na szóstej lokacie etapu.
W tym artykule:
Goczałowie w czołówce kolejnego etapu
Czwarty odcinek specjalny liczył 452 kilometry i stanowił duże wyzwanie pod względem nawigacji i wytrzymałości. Teraz zmierzą się z ograniczeniami etapu maratońskiego. Oznacza to, że po dotarciu do biwaku muszą samodzielnie dokonać przeglądu swoich Toyot Hilux T1+, bez wsparcia zespołów serwisowych. Noc spędzą na pustyni w namiotach.
– W przeszłości jakoś tak się składało, że nie mieliśmy okazji przejechać odcinka maratońskiego – relacjonuje Marek Goczał. Tym razem chcieliśmy przełamać tę serię, więc postanowiliśmy pojechać spokojnie, rozważnie i celem była meta.
– Myślę, że mieliśmy dziś zbyt wysokie ciśnienie w oponach, więc traciliśmy na tym trochę czasu. Na mecie okazało się jednak, że wynik jest świetny. Teraz musimy wykonać przegląd aut, później odbierzemy od organizatora namioty i śpiwory i idziemy spać. Jutro wracamy do walki – dodał twórca i właściciel Energylandii.

Team Energylandii gotowy na kolejne wyzwania
Młodszy z Goczałów, Eryk, przyznał, że etap był dla niego wyjątkowo wymagający: – Czymś się zatrułem i miałem dzisiaj o poranku spore problemy żołądkowe. Poczułem się lepiej dopiero w połowie odcinka. Nasza strategia zaczyna przynosić odpowiednie efekty – dodał.
Zadowolenia z wyniku nie krył także Michał Goczał. – Mieliśmy małe problemy nawigacyjne i złapaliśmy jednego kapcia, ale na takim etapie to nic wielkiego. Nieco martwiły mnie nasze hamulce, ale zaraz sobie z tym poradzimy i jutro wracamy do walki. Cieszę się, bo to był bardzo długi odcinek, a my zajęliśmy wysokie 6. miejsce. Co więcej – wszyscy jesteśmy w czołówce, więc tak naprawdę nie może być lepiej – powiedział po etapie.

Rajd Dakar 2026 wchodzi teraz w fazę maratońską, wymagającą od załóg nie tylko technicznego przygotowania, lecz także wytrzymałości i samodzielności w trudnych warunkach pustynnych.
Zespół w barwach Energylandii od wielu lat regularnie startuje w Rajdzie Dakar z niemałymi sukcesami. Energylandia Rally Team ma ambicję stałej obecności w światowej czołówce rajdów terenowych i udowadnia, że może rywalizować jak równy z równym z największymi ekipami fabrycznymi. Projekt pełni także funkcję wizerunkową – łączy markę parku rozrywki z ekstremalnymi emocjami motorsportu, co wzmacnia przekaz marketingowy Energylandii na całym świecie.
CZYTAJ TAKŻE: Wielki start sezonu 2026 w Energylandii coraz bliżej













