Władze Redy zdecydowały o zawieszeniu współpracy z Aquaparkiem Reda. To reakcja na awarię instalacji do uzdatniania wody, w wyniku której część zwierząt znajdujących się w obiekcie nie przeżyła. Miasto oczekuje od zarządu spółki szczegółowych wyjaśnień dotyczących przebiegu zdarzenia, bezpieczeństwa instalacji oraz sposobu informowania o jego skutkach.
Miasto Reda oczekuje wyników badań i ekspertyz
Do zdarzenia doszło 26 lipca. W Aquaparku Reda wyciekła substancja chemiczna wykorzystywana do uzdatniania wody. Na miejscu interweniowały służby. Około 400 osób przebywających w obiekcie zostało ewakuowanych. Część znajdujących się w aquaparku ryb, w tym rekiny, nie przeżyła.
Burmistrz Redy Mateusz Richert poinformował, że samorząd wystąpił do właściciela obiektu o przedstawienie pełnych informacji na temat okoliczności i przyczyn awarii. Pytania dotyczą również śmierci rekinów i pozostałych zwierząt oraz ewentualnych uchybień w komunikowaniu skutków zdarzenia.
Miasto oczekuje przedstawienia wyników badań i ekspertyz potwierdzających bezpieczeństwo instalacji oraz gotowość aquaparku do dalszego świadczenia usług z zachowaniem odpowiednich standardów. Wśród wymaganych dokumentów ma znaleźć się także stanowisko Inspekcji Weterynaryjnej i Powiatowego Lekarza Weterynarii w Wejherowie.
Przepisy ochrony zwierząt nie zostały naruszone. Awaria była wypadkiem, którego nie dało się przewidzieć – podała Joanna Wasilewska, starszy inspektor ds. zdrowia i ochrony zwierząt w Wejherowie w rozmowie z Parkmag.pl.
Do czasu uzyskania rzetelnych wyjaśnień Reda zawiesza współpracę z aquaparkiem jako partnerem miejskich przedsięwzięć. Decyzja obejmuje między innymi możliwość korzystania z obiektu w ramach miejskiej Karty Mieszkańca.
Jak poinformowała Państwowa Straż Pożarna, obecnie na terenie aquaparku nie występują czynniki stanowiące zagrożenie dla zdrowia ludzi.

Fot. Aquapark Reda
Prywatny obiekt, ważny dla miasta
W komunikacie podkreślono, że Aquapark Reda jest obiektem prywatnym. Jednocześnie od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych i rekreacyjnych miasta, przyciągającą zarówno mieszkańców, jak i gości z innych części Polski.
Władze Redy zaznaczają, że zawieszenie współpracy ma służyć ochronie bezpieczeństwa mieszkańców, turystów i zwierząt, a także utrzymaniu zaufania do przedsiębiorców prowadzących działalność na terenie miasta.
Śmierć rekinów i innych ryb wywołała również dyskusję dotyczącą dobrostanu zwierząt wykorzystywanych jako atrakcje w obiektach rekreacyjnych. Zdaniem władz miasta tragedia powinna stać się impulsem do szerszej debaty na temat warunków ich utrzymywania, procedur bezpieczeństwa oraz sposobów reagowania w sytuacjach awaryjnych.

Rekiny z Aquaparku Reda zginęły po awarii
Rekiny były jedną z najbardziej charakterystycznych atrakcji Aquaparku Reda. W akwarium prezentowano żarłacze rafowe czarnopłetwe. Goście mogli je obserwować między innymi podczas korzystania ze zjeżdżalni prowadzącej przez przeszklony tunel.
Według oświadczenia zarządu na dzień jego publikacji nie było informacji wskazujących, aby awaria negatywnie wpłynęła na zdrowie pozostałych zwierząt utrzymywanych w obiekcie, w tym gadów. Spółka zapewniła, że ich stan jest kontrolowany.

CZYTAJ TAKŻE: Skutki awarii w Aquaparku Reda. Nie przeżyła część ryb, w tym rekiny
