Papugarnia w Katowicach zamknięta po kontroli. Policja zabezpieczyła ponad 130 papug

Inne

Interwencja w katowickiej papugarni wywołała spór między fundacją a właścicielami obiektu.

Interwencja policji w jednej z papugarni w Katowicach zakończyła się zabezpieczeniem ponad 130 papug i czasowym zamknięciem obiektu. Według opinii biegłego ptaki mogły być przetrzymywane w niewłaściwych warunkach. Komunikaty w sprawie opublikowały policja, fundacja Ptasia Przystań oraz właściciele papugarni Carmen.

.

Interwencja policji w katowickiej papugarni

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, działający pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice–Zachód, zabezpieczyli ponad 130 papug podczas interwencji przeprowadzonej na terenie katowickiej Papugarni Carmen.

Jak poinformowała policja, według opinii biegłego ptaki mogły być przetrzymywane w niewłaściwych warunkach, dlatego zdecydowano o ich zabezpieczeniu w celu przeprowadzenia dalszych badań i oceny stanu zdrowia.

Na czas trwania postępowania papugi zostały przekazane pod opiekę fundacji, gdzie mają przejść obserwację oraz badania weterynaryjne.

„To, co zastaliśmy na miejscu, zostanie z nami na długo”

Szeroki komentarz po interwencji opublikowała Fundacja Ptasia Przystań, której wolontariusze uczestniczyli w działaniach razem z policją i przedstawicielami inspekcji weterynaryjnej.

Fundacja podkreśla, że nie była inicjatorem akcji, a jedynie podmiotem zabezpieczającym ptaki na polecenie organów ścigania. Według organizacji postępowanie w tej sprawie trwało od wielu miesięcy.

Organizacja poinformowała także, że podczas działań pracownicy papugarni mieli nie posiadać pełnego wykazu ptaków znajdujących się na hali.

„Ptaki również nie były oznakowane (jedynie 63 ptaki posiadały obrączki)” – napisała fundacja, dodając, że wszystkie papugi zostały spisane, sfotografowane oraz oznakowane przez funkcjonariuszy policji i przedstawicieli inspekcji weterynaryjnej.

W komunikacie organizacja przekazała również, że – według jej oceny – ponad połowa zabezpieczonych ptaków miała widoczne objawy chorób lub zaniedbania. Wymieniono między innymi „przerośnięte i zniekształcone dzioby”, „rany”, „wyłysienia”, „połamane pióra” czy „zmiany mogące świadczyć o zakażeniu świerzbem”.

Fundacja zaznaczyła jednocześnie, że pełna dokumentacja fotograficzna nie może zostać obecnie opublikowana ze względu na trwające postępowanie.

Papugarnia odpowiada na zarzuty

Do sprawy odniosła się także sama Papugarnia Katowice Carmen. Właściciele obiektu podkreślają, że od lat prowadzą także działalność fundacyjną związaną z ratowaniem porzuconych, chorych i zaniedbanych ptaków, a wiele zwierząt trafiających pod ich opiekę ma wymagać natychmiastowego leczenia i specjalistycznej opieki.

Papugarnia przekonuje, że podczas działań zabezpieczona została dokumentacja dotycząca prowadzonej działalności pomocowej oraz kosztów związanych z leczeniem i utrzymaniem zwierząt.

W opublikowanym komunikacie przedstawiciele obiektu zwracają również uwagę na powiązania osób uczestniczących w interwencji z byłymi pracownikami papugarni oraz osobami pozostającymi – jak określono – w konflikcie z właścicielami obiektu.

Właściciele papugarni krytycznie oceniają także sam przebieg akcji. Według ich relacji ptaki miały być przez wiele godzin odławiane w sposób powodujący silny stres i ryzyko obrażeń.

Papugarnia zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami podczas prowadzonych działań.

Jednocześnie właściciele deklarują współpracę ze służbami i podkreślają, że liczą na szczegółowe wyjaśnienie sprawy na podstawie zgromadzonej dokumentacji.

Będzie postępowanie w sprawie papug z Katowic

Postępowanie w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Katowice–Zachód.

Policja zapowiada dalsze czynności procesowe, w tym przygotowanie kolejnych opinii biegłych dotyczących wszystkich zabezpieczonych zwierząt.

Przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Katowicach poinformowali, że dalsze decyzje w tej sprawie zostaną podjęte po zgromadzeniu całości materiału dowodowego.

Może cię zainteresować:

CZYTAJ TAKŻE: Białuchy z MarineLandu dalej bez domu. Miała być eutanazja, będzie sprzedaż?

Czytaj także

Newsletter