W Polsce działa już ponad 700 parków handlowych. Dla porównania, w sąsiednich Czechach jest ich niespełna 300, a na Słowacji – 130. Polacy doceniają w nich wygodę, różnorodną ofertę, niskie ceny oraz dostępność, w tym duże parkingi. Czy jednak park handlowy to miejsce dla najemców oferujących rozrywkę rodzinną? Na pytania Parkmag.pl odpowiada Dagmara Filipiak, Senior Director i Head of Retail Agency w JLL.
W tym artykule:
Rozrywka w parkach handlowych: na razie to nisza
Parki handlowe w Polsce wciąż rozwijają się bardzo dynamicznie. Do ponad 700 działających obiektów nadal dołączają nowe. W 2025 r. format parków i centrów zakupów codziennych reprezentował 80 proc. nowej podaży rynku handlowego. A jeszcze w 2017 r. było to zaledwie około 30 proc.
Jak wynika z badań, do centrów handlowych regularnie przyjeżdża 40 proc. konsumentów. Także w mniejszych miastach. Tam rynek parków wciąż nie jest jeszcze do końca nasycony. Najczęściej znajdziemy w nich marki takie jak Biedronka, Media Expert, Jysk, Pepco, Martes Sport, Empik, Rossmann czy KiK. Pojawiają się też formaty gastronomiczne.
Formatów handlowych wpisujących się w styl convinience nie brakuje, ale czy parki handlowe to miejsca, w których oferta spędzania wolnego czasu dla rodzin ma w ogóle rację bytu?
– Koncepty rozrywkowe lub reakcyjne pełnią w parkach handlowych rolę uzupełnienia miksu najemców i są raczej niszą – tłumaczy w komentarzu dla Parkmag.pl Dagmara Filipiak, Senior Director i Head of Retail Agency w JLL. – Najczęściej są to formaty “convenience leisure” – kluby fitness, sale zabaw dla dzieci, parki trampolin, małe sale VR/arcade – dodaje.
I tak np. w Matarnia Parku Handlowym w Gdańsku działa sala zabaw „Wesoły Świat”. O salę zabaw powiększy się też w najbliższym czasie Park Handlowy Targowa w Przasnyszu. Wejście do Parku Handlowego Świderek pod Otwockiem na Mazowszu zapowiedziała ostatnio marka Xtreme KiDS, oferująca nowoczesne sale zabaw z elementami sportowymi.
Rozrywka w parkach handlowych domeną większych miast
Czy w ocenie ekspertki JLL włączenie szerszej oferty rozrywkowej do parków handlowych przełożyłoby się na wzrost ich atrakcyjności i odwiedzalności?
– Z pewnością podniosłoby to atrakcyjność tych obiektów, pytanie jednak, jak wyglądałaby rentowność takich formatów – zaznacza Dagmara Filipiak. – W małych miejscowościach, gdzie obecnie powstaje najwięcej parków handlowych, odwiedzalność konceptów rozrywkowo-rekreacyjnych mogłaby być zbyt niska, aby zapewnić najemcy stabilny dochód. Tamtejsze gospodarstwa domowe dysponują również skromniejszymi budżetami – dodaje.

Dagmara Filipiak podkreśla też, że podstawową funkcją parków handlowych i centrów convenience jest zapewniania możliwości codziennych zakupów w pobliżu miejsca zamieszkania, a głównym magnesem dla klientów pozostaje oferta spożywcza, dyskonty niespożywcze plus segment DIY.
Dlatego też, jak podkreśla Filipiak, znane z galerii handlowych kręgielnie, kina czy duże formaty rozrywki rodzinnej pojawiają się w parkach handlowych niezwykle rzadko – właściwie tylko tych zlokalizowanych w dużych aglomeracjach i tylko tych z rozbudowaną ofertą gastronomiczną.
Więcej rozrywki rodzinnej w parkach? Tak, ale pod warunkiem
Czy w dalszej perspektywie jest w parkach handlowych miejsce na pojawienie się większej liczby najemców z sektora rozrywki rodzinnej? Jak tłumaczy ekspertka: tak, ale warunkowo.
– Szersza oferta leisure w parkach handlowych zwykle zwiększa footfall i wydłuża czas odwiedzin, zwłaszcza w weekendy – tłumaczy w komentarzu dla Parkmag.pl Dagmara Filipiak, Senior Director i Head of Retail Agency w JLL. – Skala efektu zależy jednak od demografii w catchmencie danego obiektu, obecności oferty gastronomicznej oraz dojazdu/parkingu.
Według JLL, najpowszechniejszym modelem w nadchodzących latach będzie miks klub fitness + kompaktowa oferta rodzinna (sala zabaw dla dzieci, trampoliny) plus zewnętrzny plac zabaw. Duże, kapitałochłonne koncepty pozostaną niszowe i punktowe: w najlepszych i największych parkach.












