„Restauracja wyrzuciła mnie ze środka i odmówiła podania jedzenia, tylko dlatego, że byłem z psem przewodnikiem” – opisał na swoim Facebooku trener psa asystującego, Marek Kacprzak. Do zdarzenia doszło w lokalu w centrum Warszawy. Po tym, gdy relacja pana Marka wywołała ogromne emocje, a zdarzenie zostało nagłośnione w social mediach, restauracja przeprosiła. To zdarzenie to cenna lekcja nie tylko dla restauracji, ale też innych miejsc pożytku publicznego: także obiektów rozrywkowych i turystycznych. – Pies asystujący, jak i ten szkolący się, może przebywać w zasadzie wszędzie – przypomina w rozmowie z Parkmag.pl Dorota Ziental, członkini zarządu fundacji Vis Maior Pies Przewodnik.
[tts_player]
W tym artykule:
Pies przewodnik z zakazem wstępu?
Co dokładnie wydarzyło się w restauracji w Warszawie? Pan Marek wszedł do lokalu razem z Forestem – 5-miesięcznym labradorem, który przechodzi szkolenie na psa asystującego. Niestety, odmówiono mu obsługi. Jak opisał pan Marek, powodem była obecność Foresta. – Obsługa, a może właściciel (…) argumentował, że to lokal prywatny i jego przepisy nie obowiązują. Nie pomogło tłumaczenie, że wyrzucając mnie, łamią ustawę – napisał Marek Kacprzak.
Po tym, gdy sprawa została nagłośniona i wywołała falę oburzenia, restauracja Wybitnie Nieznani opublikowała swój komentarz. „W opisywanej sytuacji odwiedzający nas Pan był w towarzystwie psa w trakcie szkolenia, a nie certyfikowanego psa przewodnika. Zgodnie z regulaminem budynku Varso Tower, w którym znajduje się nasza restauracja, jedynie psy posiadające status psa asystującego mogą przebywać w środku” – napisali zarządcy lokalu.
Po oświadczeniu restauracji głos zabrał też zarządca Varso Tower. Tym razem wybrzmiał już jednak inny komunikat. W komentarzu dla portalu Eska Katarzyna Najdzik z HB Reavis Poland zapewniła, że psy asystujące mogą wchodzić na teren kompleksu zgodnie z przepisami. Dodała, że obiekt posiada certyfikat „Obiekt bez barier” i jest przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. – Zależy nam, aby zarówno goście, jak i najemcy budynku czuli się w Varso Place komfortowo i traktowani z szacunkiem. Dlatego będziemy poszukiwać takich rozwiązań, które pozwolą w przyszłości unikać podobnych sytuacji – podkreśliła Najdzik.
Przepisy obowiązujące w Polsce są jasne i precyzyjne. Przypomina o tym w rozmowie z Parkmag.pl Dorota Ziental, członkini zarządu Vis Maior Pies Przewodnik. Dorota Ziental jest osobą niewidomą, poruszającą się na co dzień z pomocą psa przewodnika – to biszkoptowa suczka Mila.
Zarówno psy asystujące, jak i te szkolące się, mogą przebywać w zasadzie wszędzie – podkreśla Dorota Ziental.

Czytaj także: Muzea otwarte dla psów. Korzyści dla miejsc przyjaznych zwierzętom
Pies asystujący a szkolący się: tę ustawę trzeba znać
Zdarzenie z warszawskiej restauracji powinno być lekcją dla wszystkich przedsiębiorców. Chodzi tu nie tylko o traktowanie swoich gości z szacunkiem, ale też o znajomość obowiązujących przepisów. O psach asystujących i tych w szkoleniu mówi Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.
Oto jej najważniejsze zapisy poświęcone psom asystującym:
Art. 20a ust. 1
Uprawniona osoba, o której mowa w art. 2 pkt 11, ma prawo wstępu z psem asystującym do:
- budynków użyteczności publicznej oraz ich otoczenia,
- obiektów handlowych, gastronomicznych, usługowych i hotelarskich,
- zakładów opieki zdrowotnej i lecznictwa uzdrowiskowego,
- obiektów kulturalnych, oświatowych, sportowych i rekreacyjnych,
- środków transportu zbiorowego i obiektów obsługi pasażerów
Art. 20a ust. 2
- Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do osoby wykonującej szkolenie psa asystującego, legitymującej się dokumentem potwierdzającym status psa w trakcie szkolenia.
Jak podkreśla w rozmowie z Parkmag.pl Dorota Ziental z fundacji Vis Maior Pies Przewodnik, żaden wewnętrzny regulamin obiektu nie jest wyżej nad ustawą, która stanowi prawo nadrzędne nad wszystkimi regulaminami. – Pies asystujący i ten w szkoleniu może przebywać w zasadzie wszędzie. Wyjątek stanowi jedynie przedział sypialny w pociągu. Podróżując z psem asystującym należy wykupić cały taki przedział – podkreśla Dorota Ziental.
– Nie ma też żadnej różnicy w dostępie do miejsc użyteczności publicznej jeśli chodzi o psy już certyfikowane, a te, które dopiero się szkolą – dodaje, odnosząc się do pierwszego oświadczenia wydanego przez restaurację z Warszawy.
Osoba poruszająca się z psem asystującym musi posiadać przy sobie certyfikat wystawiony przez organizację, która wyszkoliła tego psa. – Musi również mieć książeczkę zdrowia psa z aktualnymi szczepieniami przeciwko wściekliźnie. Pies musi mieć natomiast oznakowaną uprząż, informującą, iż jest psem asystującym – dodaje ekspertka fundacji Vis Maior Pies Przewodnik.

Psy asystujące: świadomość większa, ale nadal dużo do poprawy
Samą ekspertkę fundacji Vis Maior Pies Przewodnik również wyproszono przed laty z restauracji w Warszawie. Prezesce fundacji odmówiono wejścia do supermarketu i okulisty. Dorota Ziental zna wiele przypadków, gdy osób z psami nie wpuszczano do autobusów miejskich, busów międzymiastowych albo na teren basenów.
Dorota Ziental przyznaje jednocześnie, że na przestrzeni lat świadomość społeczna w Polsce na temat obecności psów przewodników w przestrzeni publicznej poprawiła się. Jest z wykształcenia psycholożką. Rozmawia więc z osobami, które w fundacji starają się o psa, i którym psy już towarzyszą.
– Czasem słyszę hasło: „z tym psem Pani nie wejdzie”. Jednak po krótkim wyjaśnieniu, że jest to pies przewodnik, zazwyczaj problem znika nawet bez okazywania dokumentów – dodaje Dorota Ziental.
A jednak sytuacje takie jak ta z restauracji w Warszawie wciąż się zdarzają. Dlatego wciąż warto informować i edukować na ten temat. Gdy zdarzenie z lokalu Wybitnie Nieznani zostało nagłośnione, restauracja przeprosiła pana Marka.
– Zostaliśmy z Forestem zaproszeni do Wybitnie Nieznani na rozmowę. Usłyszeliśmy przeprosiny za zaistniałą sytuację. Wyjaśniliśmy sobie to, co się wydarzyło. Umówiliśmy się na przeszkolenie całego personelu – opisał Marek Kacprzak.
Najważniejsze w tej historii jest to – jak twierdzi Marek Kacprzak – jak wiele osób ona poruszyła. – Wasze zaangażowanie sprawiło, że informacja o tym, jaką rolę pełni pies przewodnik dotarła bardzo szeroko, uwrażliwiając ogromną rzeszę ludzi w całej Polsce podkreślił, zwracając się do obserwatorów. – Ta wiedza jest bezcenna i jestem przekonany, że dzięki temu, takich sytuacji będzie coraz mniej, aż do dnia, w którym nie będzie ich wcale – konkluduje.
O fundacji Vis Maior Pies Przewodnik:
W Polsce żyje ponad 2 miliony osób z dysfunkcją wzroku, z czego 155 tysięcy to osoby niewidome. Fundacja Vis Maior Pies Przewodnik pokazuje, jak funkcjonować po utracie wzroku, wspiera aktywność osób niewidomych i buduje dla nich przyjazne otoczenie. Szkoli psy przewodniki, przekazuje je osobom niewidomym, a później wspiera tę współpracę. Do tej pory ze wsparcia fundacji skorzystało ponad 2 tysiące osób.
Fundację Vis Maior Pies Przewodnik można wesprzeć na stronie internetowej. W ten sposób wspomagamy szkolenie psów asystujących, a fundacja może realizować m.in. szkolenia z orientacji przestrzennej. Fundacja przekazuje psy nieodpłatnie. Specjaliści fundacji szkolą psy także innych profesji dla innych rodzajów niepełnosprawności. Fundacji można pomóc także na Patronite oraz wesprzeć na Zrzutka.pl szkolenie Pandory – psa, który uczony jest jedynie ze środków od darczyńców.











