Na prywatnej działce w centrum Zakopanego stanęło wesołe miasteczko. Jak poinformował miejski konserwator zabytków, operator lunaparku nie uzyskał wymaganych zgód. Sprawa trafiła do nadzoru budowlanego.
Wesołe miasteczko niezgodne planem zagospodarowania terenu
Wesołe miasteczko stanęło na działce przy ul. Kościuszki, niedaleko Urzędu Miasta i w sąsiedztwie Równi Krupowej. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego pobliski teren powinien pozostać niezabudowany i pełnić funkcję punktu widokowego na Gubałówkę.
Według miejskiego konserwatora zabytków, Cezarego Michno, operator lunaparku nie uzyskał wymaganych zgód na prowadzenie działalności.
W rozmowie z Radiem Kraków konserwator poinformował, że lokalizacja wesołego miasteczka jest niezgodna zarówno z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, jak i przepisami Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej.
Na terenie lunaparku stanęła m.in. kilkunastometrowa karuzela. Zdaniem eksperta obecność konstrukcji zaburza panoramę centrum Zakopanego.
CZYTAJ TAKŻE: Viral Park 67 ruszył w Zakopanem. Atrakcja z AI w roli głównej
Park Kulturowy chroni panoramę Zakopanego
Centrum Zakopanego znajduje się na obszarze Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej. To forma ochrony krajobrazu i dziedzictwa kulturowego, która pozwala samorządowi określać zasady dotyczące m.in. wyglądu i sposobu zagospodarowania przestrzeni.
Zgodnie z uchwałą ustanawiającą park kulturowy zakazane są działania, które mogą prowadzić m.in. do zniszczenia historycznie ukształtowanej formy i skali miasta, jego osi i otwarć widokowych oraz terenów otwartych i zielonych.
W przypadku działki przy ul. Kościuszki znaczenie ma więc nie tylko fakt, że jest to teren prywatny. Istotne są również zapisy miejscowego planu zagospodarowania oraz przepisy obowiązujące na obszarze parku kulturowego.

To nie pierwszy taki przypadek w Zakopanem
To nie pierwszy raz, gdy na działce przy ul. Kościuszki pojawiło się wesołe miasteczko. Podobny incydent miał miejsce kilka lat temu, gdy czeski inwestor otworzył w tym miejscu lunapark.
Wówczas sprawa znalazła swój finał w sądzie, a operator został ukarany grzywną.
Nielegalne atrakcje pojawiają się również w innych punktach Zakopanego. W 2024 r. przy Wielkiej Krokwi stanął diabelski młyn – według dostępnych informacji, również skonstruowany bez wymaganego pozwolenia na budowę
Podobny incydent miał miejsce pod koniec 2025 r., gdy na placu przed zabytkowym kościołem na Krupówkach powstała karuzela w kształcie choinki. Sezonowa atrakcja nie uzyskała zgody konserwatora zabytków, mimo to zniknęła z miasta dopiero w lutym.
Uzyskanie pozwolenia na budowę na Podhalu nie należy do łatwych. Inwestorzy muszą uwzględniać m.in. przepisy dotyczące ochrony krajobrazu, dziedzictwa kulturowego i środowiska.
Przypadek lunaparku w Zakopanem wpisuje się w szerszy problem samowoli budowlanej w regionie. Dotyczy on nie tylko atrakcji turystycznych, ale również większych inwestycji i nieruchomości.
