The Jury Experience w Polsce. Widzowie jako ławnicy w immersyjnym spektaklu

Muzea i immersja

Interaktywne show opracowane przez firmę Fever po raz pierwszy zostanie zaprezentowane w naszym kraju.

Do Polski trafi The Jury Experience. To międzynarodowy format immersyjnego teatru, w którym publiczność staje się integralną częścią spektaklu. Widzowie wcielają się w rolę ławy przysięgłych i współdecydują o losie bohaterów. Przedstawienie będzie prezentowane w kilku miastach w kraju.

Teatr, który angażuje

Formuła The Jury Experience opiera się na bezpośrednim zaangażowaniu publiczności. Uczestnicy śledzą przebieg fikcyjnego procesu, słuchają zeznań świadków, obserwują przesłuchania i analizują dowody. Każdy element ma znaczenie, bo prowadzi do głosowania, które rozstrzyga o winie lub niewinności oskarżonego.

Nie ma tu jednego, z góry ustalonego zakończenia. Każdy spektakl może potoczyć się inaczej, w zależności od decyzji widzów. Ich decyzja ma konsekwencje, a werdykt wpływa na przebieg finału. To sprawia, że The Jury Experience jest bardziej doświadczeniem niż klasycznym przedstawieniem.

Fot. The Jury Experience

Polska na mapie teatru przyszłości

Polska edycja The Jury Experience wpisuje się w światowy trend interaktywnych form scenicznych, łączących sztukę, technologię i społeczną debatę. Show ma odbyć się w Gdańsku, Katowicach, Krakowie oraz Warszawie. Dokładne lokalizacje oraz daty będą znane wkrótce.

Otwiera to tym samym dla polskiej publiki dostęp do formatu znanego dotąd głównie z zagranicy. Za The Jury Experience odpowiada firma Fever, znana z tworzenia immersyjnych doświadczeń oraz wystaw angażujących różne zmysły widzów.

Każdy spektakl jest inny

Osią fabuły będzie sprawa inżyniera sztucznej inteligencji, odpowiedzialnego za stworzenie oprogramowania dla autonomicznej taksówki. To właśnie ten system znalazł się w centrum tragicznego wypadku. Samochód prowadzony przez człowieka, po przebiciu opony, stracił kontrolę i zjechał na przeciwny pas. Autonomiczny pojazd, analizując sytuację, uznał, że czołowe zderzenie doprowadziłoby do śmierci kilku osób. Wykonał więc manewr i potrącił rowerzystę, który zginął na miejscu.

Fot. The Jury Experience

Proces dotyczy odpowiedzialności twórcy technologii, ale szybko wykracza poza ramy jednej sprawy. Publiczność musi zmierzyć się z pytaniami o granice algorytmów i rolę człowieka w świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję.

Każde przedstawienie jest unikalne, nie ma dwóch identycznych wieczorów.

Fot. Fever

CZYTAJ TAKŻE: Rewolucja wearables już trwa. Chiny nie mają sobie równych

Dyskusja

Dodaj komentarz

Czytaj także

Newsletter