rynek rozrywki

Rozrywka w Polsce: Ponad 28 tys. miejsc, dominacja Mazowsza i Dolnego Śląska

Inne

Które województwo jest liderem rozrywki i gdzie najtrudniej utrzymać biznes rekreacyjny?

Według raportu Xmap.ai – platformy analitycznej wykorzystującej dane lokalizacyjne i AI polski rynek rozrywki tworzy już ponad 28 tys. miejsc. Tyle jest zidentyfikowanych przez firmę lokalizacji leisure & amusement w bazie komercyjnej. Dane pokazują jednak wyraźną polaryzację – podczas gdy południowa i centralna Polska są dość mocno nasycone ofertą, pozostałe regiony nadal pozostawiają atrakcyjne, niewykorzystane pole dla nowych inwestycji i pomysłów.

Mazowsze liderem zasięgów, Dolny Śląsk liderem liczby miejsc

Choć pod względem łącznej liczby obiektów rozrywkowych i rekreacyjnych liderem jest województwo dolnośląskie, które – według danych Xmap na marzec 2025 miało 3,571 lokalizacji – to Mazowsze dyktuje warunki w kategorii największych centrów miejskich.

Warszawa, z 1194 punktami rekreacji, jest największym hubem rozrywkowym w kraju, który skupia prawie 41 proc. wszystkich obiektów w swoim województwie (łącznie 2928). Dla porównania, w województwach małopolskim i śląskim skala rynku jest podobna: wynosi odpowiednio 3065 oraz 2 912 lokalizacji.

Warszawski rynek jest najbardziej dojrzały, ale i najbardziej nasycony – a to podnosi próg wejścia. Z kolei Dolny Śląsk pokazuje nieco inną specyfikę – wysoka pozycja miast takich jak Kłodzko (447 obiektów) czy Jelenia Góra (408) wskazuje, że biznes rekreacyjny w tym regionie opiera się na turystyce, a nie tylko na mieszkańcach dużych aglomeracji.

.

Kina z mocną pozycją

Dane Xmap.ai pokazują, że polski rynek rozrywki został zdominowały przez kilka mocnych filarów.

Najważniejszym z nich –  zaraz po ogólnych zajęciach rekreacyjnych – jest kategoria parków rozrywki i salonów arcade. Miejsca te, ujęte przez Xmap.ai w jednej kategorii, działają w liczbie 2500. Warto jednak pamiętać, że na tę liczbę składają się oczywiście głównie mniejsze punkty rekreacyjne i gamingowe.

To właśnie one – obok kin (zgodnie z raportem Xmap – 870 obiektów) oraz kręgielni i klubów bilardowych (520 punktów) – tworzą fundament branży. Co ciekawe, ich rozwój coraz częściej idzie w parze z rozbudową centrów handlowych, które stały się naturalnym domem dla tego typu inicjatyw.

Akwaria i ogrody zoologiczne (bazując na danych Xmap – 454 lokalizacje) to stabilna, ale trudniejsza w utrzymaniu część rynku. Choć escape roomy (281) oraz tory gokartowe i pola do minigolfa (233) są mniej liczne niż salony arcade, to jest to dynamiczny i prężnie rozwijający się sektor. Warto ponadto zaznaczyć, że w przypadku escape roomów statystyki mogą dotyczyć liczby zarejestrowanych marek lub sieci, podczas gdy liczba konkretnych pokoi zagadek na mapie Polski jest w rzeczywistości znacznie wyższa i szacowana na ponad 500.

rynek rozrywki
Fot. Xmap.ai

Mazowsze i Śląsk pod największą presją

Dane o zamknięciu ponad 3600 obiektów w całym kraju to jasny sygnał, że rynek rekreacji bywa bezlitosny. Największe trudności widać tam, gdzie konkurencja jest najbardziej zacięta – w województwach mazowieckim i śląskim, które odpowiadają za ponad 20 proc. wszystkich likwidacji. Tak wysoka rotacja może sugerować, że mimo ogromnej liczby klientów, walka o ich uwagę oraz wysokie koszty utrzymania lokali to w tamtych rejonach największe wyzwanie.

Zupełnie inny obraz wyłania się z danych dotyczących ruchu. Twórcy raportu posługują się autorskim wskaźnikiem ruchu (tzw. traffic score), który pozwala precyzyjnie określić, które miejsca przyciągają najwięcej odwiedzających. Według tego wyznacznika najwyższe noty, zaraz obok Mazowsza, uzyskują województwa opolskie (30,1) oraz warmińsko-mazurskie (29,8).

Wniosek jest jeden – w regionach o mniejszym nasyceniu atrakcjami, pojedyncze obiekty mogą liczyć na znacznie wyższą frekwencję i lojalność klientów niż w mocno konkurencyjnej stolicy.

rynek rozrywki
Fot. Xmap.ai

Niewykorzystany potencjał cyfrowy

Równie zaskakujące są statystyki dotyczące obecności w sieci – zaledwie 8236 obiektów (czyli mniej niż co trzeci) posiada własną stronę internetową. W dobie rezerwacji online i social mediów to ogromna luka. 

Obiekty, które inwestują w widoczność i systemy bookingowe, zwiększają szansę szybkiego zdominowania lokalnej konkurencji, która wciąż opiera się głównie na wizytówkach w mapach Google (bazując na danych Xmap, posiada je ponad 25 tys. lokalizacji).

Może cię zainteresować:

Dyskusja

Dodaj komentarz

Czytaj także

Newsletter