Dmuchaniec z Elsą, sala zabaw z Psim Patrolem, kostium Kubusia Puchatka na urodzinach: takie atrakcje przyciągają dzieci, ale bez licencji mogą też przyciągnąć pozew od międzynarodowego koncernu. O to, gdzie leży granica prawa, do kogo zgłosić się po licencję i jak legalnie oferować atrakcje z ulubionymi bohaterami, zapytaliśmy ekspertów.
Kiedy wykorzystanie wizerunku narusza prawo?
Postaci ze znanych bajek są chronione prawami autorskimi i często są również zarejestrowane jako znak towarowy. Wykorzystanie bajkowych wizerunków na użytek komercyjny bez zgody od twórcy lub właściciela praw narusza prawo.
– Aby wykorzystać komercyjnie wizerunek postaci z bajek potrzebna jest zgoda twórcy lub innego podmiotu uprawnionego do wyrażenia takiej zgody, która jest najczęściej udzielana w formie licencji – tłumaczy w komentarzu dla Parkmag.pl Karolina Gabriel, radca prawny i wspólnik w grupie KGM Legal IT. – Każde komercyjne wykorzystanie postaci z bajek bez zgody autora czy podmiotu uprawnionego do zarządzania prawami autorskimi stanowi naruszenie prawa.
Dozwolony użytek? Nie w tym przypadku
Umieszczenie wizerunku postaci z bajki na dmuchańcu, karuzeli albo dekoracji sali zabaw nie podlega prawu do dozwolonego użytku. Zgoda twórcy pozostaje niezbędna. Wątpliwości rozwiewa adwokat Małgorzata Durlej-Piotrowska:
Do naruszenia dochodzi w praktyce zawsze, gdy z cudzej, rozpoznawalnej postaci korzysta się zarobkowo bez takiej zgody. Instytucja dozwolonego użytku co do zasady nie obejmuje działalności komercyjnej, więc powoływanie się na nią w tym kontekście jest błędem – podkreśla.
Za naruszenie praw autorskich nie odpowiada wyłącznie producent
Odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich nie spoczywa wyłącznie na podmiocie, który wyprodukował towar. Naruszycielem może być też sprzedawca wprowadzający produkt na rynek, a także właściciel, który publicznie i odpłatnie udostępnia przedmiot.
Argument „kupiłem gotowy produkt” nie zwalnia z odpowiedzialności. Dobra wiara może wpływać na wysokość roszczeń odszkodowawczych, ale nie wyłącza obowiązku zaprzestania naruszenia. Dlatego przy zakupie warto żądać od dostawcy pisemnego potwierdzenia legalności lub licencji – wyjaśnia Parkmag.pl adwokat Małgorzata Durlej-Piotrowska.
Konsekwencje nie będą bajkowe
Jak wskazują eksperci, właściciele praw autorskich nieustannie i skrupulatnie monitorują rynek. Zwykle egzekwowanie praw rozpoczyna się od wezwania do zaprzestania naruszeń i usunięcia atrakcji z oferty. Jeśli osoba odpowiedzialna za naruszenie prawa zignoruje wezwanie, sprawa może trafić do sądu.
Właściciele tych praw mogą domagać się m.in:
- zaniechania naruszeń,
- usunięcia ich skutków,
- naprawienia szkody na zasadach ogólnych lub poprzez zapłatę wynagrodzenia odpowiadającej opłacie licencyjnej,
- publikacji przeprosin w mediach,
- a także wydania korzyści osiągniętych dzięki bezprawnemu wykorzystaniu chronionych postaci.
– W określonych przypadkach możliwe jest również dochodzenie roszczeń z tytułu naruszenia praw do znaków towarowych oraz przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – wylicza radca prawny Karolina Gabriel z KGM Legal IT. –
Nielegalne wykorzystywanie postaci ze znanych bajek może przyciągnąć więcej młodych klientów jak i konsekwencje prawne – dodaje.
Znane są przypadki, w których małe, rodzinne przedsiębiorstwa stanęły przed groźbą zapłaty ogromnych kar finansowych za wykorzystanie bajkowych wizerunków bez licencji. W 2008 roku Disney zażądał od niewielkiej, rodzinnej firmy Kool Klown Party People z Clermont na Florydzie odszkodowania w wysokości miliona dolarów.
Małżeństwo David i Marisol Chaveco, do których należała firma, kupiło na platformie eBay pluszowe kostiumy przedstawiające Tygryska i Kłapouchego, bohaterów ze świata Kubusia Puchatka. Producent strojów nie posiadał jednak stosownej licencji.
W Polsce nie działa żaden podmiot produkujący atrakcje dla dzieci posiadający licencję na bajki takie jak Stitch, czy Star Wars. Dlatego najbezpieczniej wybierać oryginalne, w pełni legalne projekty – wyjaśnia Patryk Wozich, dyrektor operacyjny firmy Gangaru, produkującej atrakcje dmuchane.
– Nie warto ryzykować. Gdy do sprawy wkroczy windykacja, egzekwuje ona zarówno opłatę (która potrafi sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych), jak i nierzadko zniszczenie samej atrakcji – dodaje.
Wzrost świadomości przedsiębiorców
Podejście przedsiębiorców do kwestii praw autorskich uległo w ostatnich latach zmianie. Zainteresowanie tematycznymi zdobieniami, które wymagają licencji, widocznie maleje.
– Coraz więcej osób zwraca uwagę na legalność motywu i pyta wprost, czy dany wzór jest zgodny z prawem i czy nie wymaga wykupienia licencji. Widać tu wyraźną tendencję wzrostową – mówi portalowi Parkmag.pl dyrektor operacyjny Gangaru. – Wpływ na to ma prawdopodobnie fakt, że kilka podmiotów w branży otrzymało kary pieniężne za brak stosownych uprawnień do tematycznych dmuchańców. Takie przypadki działają otrzeźwiająco na cały rynek – podkreśla Patryk Wozich.
Niektórzy przedsiębiorcy podejmują ryzyko
Mimo tego, że konsekwencje nielegalnego wykorzystywania znaków towarowych mogą słono kosztować, niektórzy przedsiębiorcy nadal ignorują przepisy.
– Wciąż spotykamy nabywców zainteresowanych tego typu atrakcjami, choć jest ich zdecydowanie mniej. Zazwyczaj wynika to z braku zrozumienia jak działa licencja lub z nieznajomości przepisów. Zdarzają się również osoby, które po prostu lekceważą temat i nie biorą pod uwagę konsekwencji, jakie taki zakup może za sobą pociągnąć – mówi Parkmag.pl dyrektor operacyjny Gangaru.
Ekspert przewiduje, że ze względu na coraz skuteczniejsze narzędzia pozwalające wykrywać podmioty naruszające cudzą własność intelektualną i skrupulatne kontrole, skala nielegalnego wykorzystywania wzorów w dmuchańcach będzie stopniowo spadać.
Licencja na wykorzystanie wizerunku: czy to się opłaca?
Właścicielami praw do największej liczby popularnych postaci są korporacje takie jak Walt Disney Company, Warner Bros.Discovery czy NBCUniversal. Koszty licencji na użytkowanie postaci tych medialnych gigantów nie należą do niskich.
Ceny licencji na wykorzystanie postaci należących do tych korporacji nie są zwykle ujawniane i wymagają indywidualnej wyceny ze strony właściciela praw. Szacuje się, że legalne wykorzystanie wizerunków postaci z najpopularniejszych bajek rozpoczyna się od kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Aby uzyskać precyzyjną i indywidualną wycenę, najlepiej skontaktować się bezpośrednio z posiadaczem praw:
- Disney – Kraina Lodu, Lilo i Stitch, Star Wars, superbohaterowie Marvel (np. Avengers)
- Warner Bros.Discovery – Harry Potter, Looney Tunes, superbohaterowie DC Comics (np. Superman, Batman)
- SpinMaster – Psi Patrol
- NBCUniversal – Koci Domek Gabi, Shrek
- BBC – Bluey
- Netflix – K-pop Demon Hunters
- Hasbro – Świnka Peppa, My Little Pony
- Mattel – Barbie
- Paramount – Spongebob.
Alternatywy dla postaci na licencji
Alternatywą dla użycia wizerunków podlegających licencji jest wykorzystywanie atrakcji opartych o autorskie i w pełni legalne projekty. Producent atrakcji może wykorzystać powszechne i znane motywy, np. dinozaury, kosmos, podwodny świat czy zwierzątka leśne.
Firmy takie jak Gangaru oferują wyłącznie autorskie niewymagające licencji projekty.
Autorskie projekty to nie tylko brak ryzyka prawnego, ale też: brak opłat licencyjnych i brak ograniczeń czasowych licencji i możliwość dowolnej modyfikacji projektu. To też szansa na stworzenie jedynej w swoim rodzaju i niepowtarzalnej atrakcji, której nie ma nikt inny.
