– Nie posiadamy klasycznego tematycznego parku, a raczej szereg różnorodnych miejsc dostarczających dzieciom zabawy, rekreacji i odpoczynku. Preferujemy określenie „rodzinny kompleks”, w którym świetnie czują się najmłodsze osoby, ale także ich opiekunowie w tym przede wszystkim rodzice – mówi w rozmowie z Parkmagiem Rafał Kaźmierczak, właściciel Plenerowego Centrum Rozrywki w Papowie Toruńskim.
W tym artykule:
Trzy miesiące funkcjonowania w roku
Czy 5 hektarów powierzchni to wystarczająca przestrzeń, aby stworzyć park rozrywki z elementami parku wodnego, placu zabaw, strefy gier i foto punktów? Zdecydowanie tak! Udowadnia to przedsiębiorca Rafał Kaźmierczak, który przyznaje, że taka inwestycja nie jest prosta, ale mając konkretny plan, możliwości i odpowiednie podejście, wszystko jest możliwe. Obecnie Plenerowe Centrum Rozrywki w Papowie Toruńskim jest w stanie przyjąć nawet 1500 osób jednocześnie, co jest efektem systematycznego rozwoju kompleksu. A w jakim okresie można go odwiedzać?
– Sezon rozpoczynamy nie tak, jak większość parków rozrywki już w majówkę, a w czerwcu. Funkcjonujemy do końca wakacji i taka formuła sprawdza się od wielu lat. Dzięki niej np. nie mieliśmy zbyt dużego problemu w pandemii – tłumaczy Rafał Kaźmierczak.

Goście doceniają nowości
To, że, klienci chętnie wracają do parku jest zasługą nie tylko ogólnego rozwoju, ale też stawiania na nowe atrakcje. Goście doceniają udoskonalanie parku, szczególnie gdy pojawiają się ciekawe projekty.

– Tegoroczną nowością są specjalne ścianki do robienia pamiątkowych fotografii. Chodzi o dość duże ścianki o wymiarach 3 x 3 metry […] Posiadamy ich 20 sztuk. Oprócz tego nowością jest także 4-metrowe drzewo betonowe, z którego lecą bańki mydlane. To atrakcja interaktywna, która „mówi” do gości – podkreśla Rafał Kaźmierczak.
Nowe atrakcje są mile widziane wśród gości, z kolei dla samych przedsiębiorców mile widziany byłby… bon turystyczny. Nasz rozmówca poruszył temat świadczenia w wywiadzie i chciałby jego powrotu. O tym i o wielu innych ciekawych wątkach można przeczytać w naszej rozmowie z Rafałem Kaźmierczakiem.













