NIK skontrolował budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Znamy wyniki

Muzea i immersja

Znamy wnioski z raportu NIK.

Budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, jednej z najbardziej symbolicznych inwestycji ostatnich lat w centrum stolicy, została oceniona przez Najwyższą Izbę Kontroli negatywnie. Kontrolerzy wskazali na szereg błędów po stronie miasta, które – jak wynika z raportu – mogły mieć bezpośredni wpływ zarówno na ogromny wzrost kosztów, jak i wieloletnie opóźnienia w realizacji projektu.

Dwie kontrole, jedna negatywna ocena

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła dwie odrębne kontrole: jedną dotyczącą działalności samego muzeum, drugą – nadzoru sprawowanego przez Urząd m.st. Warszawy. W przypadku dyrekcji MSN kontrolerzy nie dopatrzyli się istotnych uchybień. Zupełnie inaczej oceniono działania miasta.

Zdaniem NIK ratusz nie zapewnił skutecznego, spójnego i rzetelnego nadzoru nad tą prawie dwudziestoletnią inwestycją.

Jednym z kluczowych zarzutów jest sposób zawarcia umowy z architektem. Miasto – zdaniem NIK – podpisało kontrakt bez rzetelnego rozpoznania zakresu zadania. Zaledwie dwa miesiące później zapadła decyzja o dołączeniu do projektu Teatru Rozmaitości, co całkowicie zmieniło założenia inwestycji.

We wrześniu 2008 r. Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta zawiesił prace projektowe, rozpoczynając negocjacje dotyczące nowej formuły obiektu. Kontrolerzy wskazali, że był moment, w którym pojawiły się pierwsze poważne opóźnienia i chaos organizacyjny.

Fot. makieta MSN w Warszawie

Pierwotnie MSN miało liczyć ok. 35 tys. m kw, z czego aż 10 tys. m kw. przeznaczono na funkcje komercyjne. Dopiero w 2008 roku zdecydowano się zastąpić je teatrem. Jak przyznawali sami urzędnicy, liczba zaangażowanych instytucji i sprzeczne oczekiwania sprawiły, że już wtedy inwestycja utknęła na co najmniej rok.

Kontrolerzy NIK wskazali, że błędem było też nieuregulowanie stanu prawnego działki, na której miał stanąć budynek. Miasto rozpoczęło realizację projektu, nie posiadając prawa do dysponowania terenem. To przekreśliło pierwotną koncepcję architektoniczną zakładającą.

Jak wylicza NIK, ponad 7 mln zł publicznych środków nie zostało wydanych zgodnie z przeznaczeniem.

Raport wskazuje również na brak dostosowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego do realnych potrzeb inwestycji. Brak planów dla sąsiednich działek, nieprzygotowana infrastruktura oraz niedoprecyzowane wymogi formalne miały skutkować kolejnymi opóźnieniami w uzyskaniu pozwolenia na budowę.

Koszty wymknęły się spod kontroli?

Skala wzrostu kosztów przygotowana przez NIK:

  • 2015 r. – szacunkowy koszt: ok. 270 mln zł,
  • 2019 r. – umowa z generalnym wykonawcą: 417 mln zł,
  • 2024 r. – ostateczny koszt inwestycji: ok. 694 mln zł.

Całość została sfinansowana z budżetu miasta.

NIK wskazuje, że:

  • 9,85 mln zł wypłacono architektowi w sposób, który nie zabezpieczał interesów Warszawy,
  • miasto nie było w stanie wyegzekwować 8,45 mln zł kar umownych,
  • dodatkowe zmiany projektowe kosztowały 4,97 mln zł,
  • generalny wykonawca otrzymał kolejne 2,4 mln zł.

Inwestycja z gorzkim bilansem

Kontrolerzy przyznają, że na wzrost kosztów wpłynęły także czynniki zewnętrzne: pandemia COVID-19 oraz wojna w Ukrainie, które wywindowały ceny materiałów i robocizny.

NIK wskazuje, że miasto będzie musiało przedstawić działania naprawcze oraz odnieść się do stwierdzonych nieprawidłowości.

Nową siedzibę Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie otwarto w gmachu przy ul. Marszałkowskie w październiku 2024 r. Obiekt zdobył prestiżowe nominacje architektoniczne, w tym do nagrody im. Miesa van der Rohe.

Fot. MSN w Warszawie

CZYTAJ TAKŻE: GUS: Polacy coraz chętniej odwiedzają muzea. W 2024 roku ponad 44,4 mln wizyt

Opracowano na bazie informacji zebranych przez wp.pl oraz NowaWarszawa.pl.

Czytaj także

Newsletter