ALVA

Brytyjskie muzea i parki zyskują na popularności. Liderem Muzeum Historii Naturalnej

Muzea i immersja

Raport ALVA 2025 pokazuje, że 409 monitorowanych atrakcji w Wielkiej Brytanii przyciągnęło 165 milionów wizyt. Co to oznacza?

Brytyjskie Stowarzyszenie Wiodących Atrakcji Turystycznych (ALVA) opublikowało najnowsze dane dotyczące frekwencji za rok 2025. Łączna liczba wizyt w 409 monitorowanych obiektach wyniosła 165 milionów – to oznacza wzrost o 2 proc. w stosunku do roku poprzedniego, ale wynik mimo wszystko pozostaje o 7 proc. niższy niż w rekordowym 2019 roku.

Muzeum Historii Naturalnej w czołówce

Muzeum Historii Naturalnej w Londynie (South Kensington) po raz pierwszy wskoczyło na fotel lidera. Z rekordowym wynikiem ponad 7,1 mln gości (wzrost o 13 proc.) stało się najchętniej odwiedzanym muzeum w całej historii brytyjskich zestawień.

Tuż za nim w rankingu znalazły się:

  • Muzeum Brytyjskie (6,44 mln osób),
  • Windsor Great Park – najpopularniejsza atrakcja „pod chmurką” (prawie 5 mln wizyt),
  • Tate Modern (4,5 mln odwiedzających).

Jeśli chodzi o miejsca biletowane, bezkonkurencyjna pozostaje Tower of London. Z wynikiem 2,8 mln gości zajęła 9. miejsce w ogólnym zestawieniu, co sprawiło, że stała się najpopularniejszą płatną atrakcją w kraju.

Hybrydy i turystyka zagraniczna trendują

Dane ALVA 2025 potwierdzają ciekawy trend – w ubiegłym roku najchętniej wybierane były miejsca „mieszane”, które łączą zwiedzanie pod dachem z atrakcjami na świeżym powietrzu (wzrost o 2,5 proc.). Same parki i ogrody też zyskały, ale nieco mniej (2 proc). 

Co ważne, duży wpływ na te wyniki ma powrót gości z zagranicy  – w minionym roku ponad 230 badanych miejsc odwiedziło łącznie 46 mln gości spoza Wielkiej Brytanii. Jeśli spojrzymy na mapę, największy skok popularności zaliczył północno-zachodni region Anglii (wzrost o ponad 11 proc.) oraz Szkocja (2,6 proc.). Nieco spokojniej było w Walii, gdzie liczba wizyt wzrosła o niespełna jeden procent.

ALVA
Fot. Unsplash / Bruno Souza

Sezonowość i wydarzenia specjalne jako magnes

Raport potwierdza, że strzałem w dziesiątkę okazały się wydarzenia tematyczne. Halloween i Boże Narodzenie przyciągnęły tłumy do wiejskich posiadłości i ogrodów. Przykładowo, Kenwood House zyskał aż 27 proc. więcej gości dzięki wystawom czasowym, a dekoracje świąteczne w Chatsworth przyciągnęły blisko 680 tys. osób.

Równie dobrze zadziałały jubileusze i wielkie powroty po remontach:

  • National Gallery – po hucznych obchodach 200-lecia wskoczyła na 5. miejsce w rankingu (wzrost o 29 proc.).
  • National Science and Media Museum – po gruntownej przebudowie awansowało aż o 181 pozycji.
  • Muzeum Locomotion – świętowanie 200-lecia kolei przełożyło się na 33-procentowy skok frekwencji.

Liczby w górę, presja wciąż duża

Choć liczby rosną, nastroje w branży są dalekie od optymizmu. Bernard Donoghue – dyrektor ALVA – zaznacza, że rok 2025 był dla sektora najtrudniejszy od czasów pandemii. Właściciele obiektów musieli zmierzyć się z ogromnym skokiem kosztów pracy – głównie przez wyższe składki ubezpieczeniowe i podwyżkę płacy minimalnej. Do tego dochodzi zaciskanie pasa przez samych klientów, którzy każdy funt wydany na rozrywkę oglądają teraz dwa razy.

Efekt? Wzrost konkurencji. Dziś parki rozrywki czy muzea walczą o portfel klienta nie tylko między sobą, ale też z darmowymi spacerami czy rozrywką, za którą klienci nie muszą płacić.

ALVA
Fot. Unsplash / Sander Crombach

Przeczytaj też o nowym parku rozrywki w Wielkiej Brytanii

Czytaj także

Newsletter