Rynek turystyczny w bieżącymm roku pozostaje mocny, ale zmieniają się preferencje podróżnych. Jak wynika z rozmowy opublikowanej przez portal HorecaTrends.pl, klienci nadal chętnie wybierają klasyczne kierunki wakacyjne, ale rośnie zainteresowanie chłodniejszymi destynacjami, lokalnymi doświadczeniami i bezpieczeństwem. Dynamicznie rozwija się również segment wyjazdów firmowych.
Coolcation coraz bardziej popularne
Turcja, Grecja, Egipt, Włochy, Hiszpania, Malta i Cypr nadal należą do najpopularniejszych kierunków. Poza Europą rośnie zainteresowanie Japonią, Wietnamem i Tajlandią.
Jak wskazuje Paulina Kossakowska, właścicielka TravelReps, w rozmowie z portalem HorecaTrends.pl, coraz więcej turystów wybiera także Bałkany, Maderę, Azory i kraje skandynawskie. Powodem jest m.in. poszukiwanie spokojniejszych miejsc, kontaktu z naturą i lokalną kulturą.
Na znaczeniu zyskuje również trend coolcation, czyli wybieranie chłodniejszych kierunków w okresie letnim. Sprzyjają temu coraz częstsze fale upałów i chęć unikania zatłoczonych kurortów. Nie jest to jednak jeszcze trend masowy, głównie ze względu na wyższe koszty podróży do takich krajów jak Norwegia czy Islandia.

Fot. Dawid Zawiła / Pexels
Rośnie również rynek wyjazdów firmowych
Dobrą kondycję notuje także segment MICE. Według danych przytoczonych przez w rozmowie z HorecaTrends.pl, na polskim rynku działa ok. 100 profesjonalnych firm organizujących wyjazdy grupowe dla klientów korporacyjnych. Każda realizuje średnio ok. 50 projektów rocznie, wobec ok. 40 przed pandemią.
Zmienia się też podejście firm do wyjazdów motywacyjnych i integracyjnych. Coraz częściej są one traktowane jako inwestycja w zaangażowanie pracowników, integrację zespołów i kulturę organizacyjną, a nie jedynie dodatkowy benefit.

Fot. Pixabay
Bezpieczeństwo wpływa na decyzje
Większe znaczenie przy wyborze kierunku mają także kwestie geopolityczne. Podróżni sprawdzają zalecenia dotyczące bezpieczeństwa, a firmy często mają własne procedury ograniczające wyjazdy do określonych państw.
Przykładem jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Napięcia w regionie wpłynęły nie tylko na państwa bezpośrednio kojarzone z konfliktem. Zmiany tras lotniczych, zawieszanie połączeń i obawy dotyczące bezpieczeństwa mogą oddziaływać również na kraje, które same pozostają stabilne.
Dotyczy to m.in. Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mimo geopolitycznych obaw kierunek zachowuje jednak duży potencjał turystyczny. Szczególnie szybko rozwija się Ras Al Khaimah, promowany jako spokojniejsza alternatywa dla Dubaju.
Według danych przytoczonych w rozmowie opublikowanej przez HorecaTrends.pl w pierwszej połowie 2026 r. Polacy zajęli piąte miejsce wśród zagranicznych turystów odwiedzających ten emirat.

Fot. Pixabay
CZYTAJ TAKŻE: Jakich pracowników potrzebuje turystyka? Ruszyła rada ds. kompetencji
