Disneyland w Abu Zabi

Disneyland na Bliskim Wschodzie: ponad 2 mld dolarów z licencji dla Disneya

Parki rozrywki

Nowy park rozrywki Disneya ma postawić na strefy pod dachem. To kwestia klimatu i rekordowych temperatur.

Park rozrywki Disneya w Abu Zabi to dla koncernu żyła złota, więc nawet napięta sytuacja w regionie nie „skasuje” tego projektu – oceniają analitycy. Jak przypomina w nowym artykule amerykański „Forbes”, cały ciężar finansowania inwestycji bierze na siebie spółka Miral. Dla Disneya może to oznaczać ponad 2,3 mld dolarów w ciągu dekady z samych tantiem za licencje i własności intelektualne.

Park rozrywki Disneya: Miral zapłaci za wszystko

Disney konsekwentnie unika dziś jednak podawania sztywnych terminów otwarcia czy ostatecznych parametrów inwestycji w Abu Zabi. Można obecnie podać jedynie szacunkowe liczby. Fazę projektową obiektu tej skali szacuje się na 1–2 lata, a budowę: na kolejne 4–6 lat. Wartość inwestycji szacuje się zaś na 10 mld dolarów.

.

Co istotne – jak przypominają analitycy amerykańskiego „Forbesa” – koszty rozwoju, budowy i eksploatacji parku pokryje Miral. Co więcej, deweloper zobowiązał się nawet do opłacenia projektantów Disneya potrzebnych do rozwoju parku i pracy na placu budowy.

Krótko mówiąc, Disney nie musi inwestować ani grosza w projekt, ale otrzyma swoją część przychodów w zamian za udzielenie licencji na własności intelektualne parku. Zgodnie z prognozami, tantiemy mogą sięgnąć nawet 2,3 miliarda dolarów w ciągu dekady” – pisze Forbes.

Dla Disneya nie jest to niestandardowa praktyka, a norma.

W podobny sposób Disney działał w przypadku innych swoich parków poza USA. Inwestycje takie są w pełni lub w większości finansowane lokalnie, a Disney działa jako partner licencyjny.  Tokyo Disney Resort należy do spółki Oriental Land Company, która sfinansowała budowę i finansuje dalszy rozwój kompleksu. Podobny mechanizm zastosowano przy Shanghai Disney Resort, powołanym jako spółka joint venture z Shanghai Shendi Group, kontrolowaną przez państwo chińskie.

Projekt Disneya bezpieczny mimo niestabilnych czasów

Owszem – niejasna przyszłość oraz konflikt w rejonie Cieśniny Ormuz w dłuższej perspektywie może uderzyć w sektor rozrywki. Jednak mimo napiętej sytuacji w regionie, rozszerzenie działalności Miral na Yas Island i projekt Disneya w Abu Zabi nie są szczególnie zagrożone. Park będzie bowiem skierowany głównie do mieszkańców i turystów z Bliskiego Wschodu, a nie do Amerykanów.

A co wiadomo o samym parku i jego atrakcjach? Niewiele. W oficjalnych komunikatach Disney bezpiecznie pisze o „łączeniu kultowych historii i postaci z lokalną kulturą Abu Zabi”, co może oznaczać właściwie wszystko.

Miral w przeszłości jasno wskazywał jedynie, że park „nigdy nie zadziałałby” w klasycznej, w pełni zewnętrznej formule. Powodem są względy klimatyczne, w tym ekstremalne temperatury. Z tej perspektywy wizja w całości bądź w znacznej mierze indoorowego parku Disneya jest nadzwyczaj ciekawa.

Dyskusja

Dodaj komentarz

Czytaj także

Newsletter