Za Starzy Na Techno

Za Starzy na Techno – imprezy, które projektują nowy rytm miasta [InspirAkcje]

Inne

Jak format „early-evening raves” i funkcjonalne napoje zmieniają kulturę wyjść?

Sobotnie popołudnie, dobra muzyka, pizza i świetne towarzystwo. Brzmi jak niemożliwe? A jednak – w świecie „Za Starzy Na Techno” to codzienność. Projekt, który w ostatnich miesiącach szturmem zdobywa polską scenę miejskich imprez, stawia na alternatywę wobec klasycznych rave’ów, house’ów i nocnych maratonów klubowych.

InspirAkcje to cykl prezentujący wyjątkowe miejsca, innowacyjne inicjatywy i niecodzienne wydarzenia z całego świata. Pokazujemy projekty, które mogą stać się inspiracją dla szerokiego sektora leisure. To przestrzeń do czerpania pomysłów, odkrywania trendów i budowania świeżych perspektyw. 
Chcesz podzielić się swoim pomysłem? Napisz do nas!

Sobota w rytmie nostalgii

„Za Starzy Na Techno” to dość młoda koncepcja, która nadaje świeżości scenie miejskich imprez, wprowadzając format przyjazny, pełen nostalgii, dobrej muzyki i komfortu, gdzie zabawa nie oznacza całonocnego maratonu ani odsypiania do późnego popołudnia.

Sobotnie imprezy startują o 16:00 i kończą się przed 23:00, co poniekąd łamie dotychczasowe schematy całonocnych maratonów zabawy. Takie rozwiązanie pozwala wstać w niedzielę pełnym energii – na trening, spacer z psem, zabawę z dziećmi czy po prostu do życia w pełnym rytmie. To odpowiedź na potrzeby osób, które nie mogą (lub nie chcą) pozwolić sobie na dłuższe zatracenie się w zabawie, ale nie tylko – projekt „Za Starzy Na Techno” jest otwarty na wszystkich.

Dla osób, które lubią długie nocne maratony, inicjatywa staje się idealnym biforem – krótkie, intensywne wyjście jest w sam raz, żeby poczuć imprezowego ducha, ale nie stracić kontroli nad dalszą częścią wieczora. Z perspektywy branży to czytelny sygnał, że czas trwania wydarzenia i jego pora mogą być dziś równie istotnym elementem produktu jak line-up czy lokalizacja.

Fot. Facebook – Za Starzy Na Techno

Muzycznie wydarzenia balansują między nostalgicznymi hitami lat 80., 90. i 2000, a lżejszymi odmianami house’u czy disco. To miks, który trafia w gusta zarówno milenialsów, jak i pokolenia Z, tworząc różnorodną, ale spójną playlistę i zapewniając pewnego rodzaju balans, w którym każdy odnajdzie coś dla siebie. „Za Starzy Na Techno” rozwiązanie, którego do tej pory brakowało na rynku.

 Chcieliśmy dać ludziom nowy format, w którym muzyka, atmosfera i komfort idą w parze – bez presji, że trzeba zostać do rana – podkreśla w rozmowie z Parkmag.pl współtwórca projektu, Michał Piosik.

Domowa atmosfera w sercu miasta

Nie jest łatwo zbudować przestrzeń, w której każdy czuje się swobodnie, a to jest właśnie jednym z celów „Za Starzy Na Techno” – odpowiedź na różne potrzeby z zachowaniem maksymalnego komfortu gości, który jest priorytetem. To miejsce zarówno dla osób bardziej spokojnych, jak i bardziej imprezowych, stonowanych, ale też tych szalonych, osób chcących potańczyć i tych, którzy potrzebują interakcji pełnej kontaktu.

Imprezy określane są przez uczestników jako „domówki”, gdzie poczucie komfortu podczas zabawy jest na tyle wysokie, że można poczuć się jak u siebie. Ten model pokazuje, że projektowanie wydarzeń coraz częściej dotyczy ważnych, ale pomijanych aspektów – emocji i relacji, a nie wyłącznie scenografii i programu.

Organizatorzy inicjatywy otwarcie mówią o tym, że chcą być częścią społeczności i angażują się w eventy także podczas ich trwania – od powitania gości, przez drobne interakcje, po malowanie brokatem twarzy uczestników. Choć roczne doświadczenie pokazuje, że dotychczas większość gości to kobiety, „Za Starzy Na Techno” to projekt otwarty na wszystkich. Warunek jest jeden: skończone 18 lat.

Różnorodność wiekowa uczestników imprez – od 18 do nawet 50 lat – pokazuje, że wiek nie stanowi przeszkody, a wręcz przeciwnie – jest świetną możliwością na integrację międzypokoleniową i zawarcie nowych przyjaźni. Dla branży leisure to jasny sygnał, że międzypokoleniowość i inkluzywność nie są trendami wizerunkowymi, ale realną wartością użytkową wydarzeń.

Za Starzy Na Techno
Fot. Facebook – Za Starzy Na Techno

Podczas imprez zachowany jest balans: przestrzeń jest otwarta dla każdego, niezależnie od doświadczenia klubowego czy preferencji muzycznych. Dodatkowo – oprócz starannie dobranej oprawy muzycznej, klimatycznego lokalu i przemyślanych detali – organizatorzy dbają też o przekąski i napoje.

Co ciekawe, inicjatywa popiera nurt imprezowania bez alkoholu i używek, dlatego podczas wydarzeń w ofercie znajdują się także napoje bezalkoholowe, w tym pierwszy w UE napój z kategorii funkcjonalnych zamienników alkoholu. To podnosi poziom bezpieczeństwa i sprawia, że poczucie komfortu uczestników znacznie wzrasta. Takie rozwiązanie to element większej filozofii projektu: dobra impreza to nie tylko muzyka, ale też komfort, zdrowie i wartość, jaką uczestnik zabiera ze sobą po wyjściu.

Budujemy przestrzeń, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystko w atmosferze szacunku, tolerancji i dobrej zabawy – zaznacza Michał Piosik.

Muzyka, która łączy pokolenia

Pierwsza impreza we Wrocławiu okazała się przełomowa. Poza klasycznymi hitami z lat 90. i 2000, na parkiecie pojawiły się utwory największych gwiazd popu – Charli XCX, Duy Lipy, Abby – wszystko z elektronicznym i rockowym twistem i serwowane przez skrupulatnie dopieranych DJ-ów. To połączenie nostalgii i świeżości sprawiło, że każdy znalazł coś dla siebie.

Pomimo tego, że projekt „Za Starzy Na Techno” działa dopiero nieco ponad rok, inicjatywa zdobyła rzeszę fanów w różnych miastach Polski w ekspresowym tempie. Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Szczecin – a w planach Katowice, Łódź, Olsztyn i Kraków – pokazują, że format ma potencjał, by stać się regularnym punktem w kalendarzu miejskich rozrywek w całym kraju.

Oprócz standardowych, regularnych imprez, organizatorzy są otwarci także na wydarzenia tematyczne, takie jak specjalne edycje mikołajkowe czy najbliższy event presylwestrowy w warszawskim klubie Oczki. Oprócz większej ilości lokalizacji, format stale poszerza swoją ofertę z jednoczesnym zachowaniem dotychczasowych tradycji, przewidując m. in. wdrożenie dwóch zupełnie różnych scen muzycznych na jednym evencie. Takie rozwiązania mają być odpowiedzią na różnorodne i szerokie zainteresowania muzyczne gości.

Za Starzy Na Techno
Fot. Facebook – Za Starzy Na Techno

W nadchodzących miesiącach projekt będzie rozwijał się m. in. w kierunku mikro-festiwali miejskich, które jeszcze bardziej wzbogacą doświadczenia uczestników i potencjalnie trafią do szerszej publiczności.

I choć imprezy „Za Starzy Na Techno” są regularne, jednocześnie cechuje je elastyczność – organizowane są raz w miesiącu, ale w sezonie letnim nawet co dwa tygodnie – dopasowując się do rosnących i zmieniających się potrzeb publiczności.

Obecny sezon zimowy w Warszawie odbywa się w klubie Oczki, najbliższe lato w klubie Kaskada, a kolejne lokalizacje są wciąż negocjowane. Pomysłodawcy podkreślają, że sukces pomysłu tkwi w drobnych detalach: odpowiedniej muzyce, atmosferze, komforcie i wzajemnej interakcji, które sprawiają, że każdy staje się ważną częścią wydarzenia i ma realny wpływ na jego przebieg.

Przeczytaj też o lodowym hotelu, który co sezon powstaje od nowa!

Czytaj także

Newsletter