Rosną szanse na utworzenie Muzeum Kolejowego w Bieszczadach. Zagospodarowany ma zostać m.in. dworzec kolejowy i wieża ciśnień w Starym Łupkowie oraz bocznica w Nowym Łupkowie. Miejsca skrywają potencjał edukacyjny, kulturowy i historyczny.
W tym artykule:
Muzeum Kolejowe w Bieszczadach szansą na rozwój
Nowy Łupków to mała miejscowość w powiecie sanockim, w gminie Komańcza, która oprócz wyjątkowych krajobrazów Bieszczad skrywa historyczny potencjał kolejnictwa.
Nic więc dziwnego, że Fundacja Galicyjskich Dróg Żelaznych chce wykorzystać możliwości turystyczne tego miejsca, aby utworzyć przestrzeń edukacyjną i promocyjną dla regionu. Stąd też zwrócenie się do władz samorządowych o wsparcie działań związanych z przejęciem kilku obiektów w bezpłatne użytkowanie od PKP S.A. w Krakowie. Chodzi o kolejne kroki w ramach projektu „Kolejowy Węzeł Kultury”.

Od decyzji do działania nie było długiej drogi, gdyż stosowny list intencyjny popierający tę inicjatywę podpisano 9 kwietnia br. w Komańczy. W wydarzeniu uczestniczył m.in. marszałek województwa Władysław Ortyl i samorządowcy.
Warto dodać, że mieszkańcy Nowego Łupkowa już jakiś czas temu zauważyli, że w okolicach budynku stacji kolejowej pojawił się nadgryziony zębem czasu sprzęt, w tym m.in. wagony, lokomotywa czy drezyny torowe. Co to wszystko może oznaczać w praktyce?

Galeria fotograficzna i obiekt edukacyjny
Znany jest wstępny plan Fundacji, która chciałaby przygotować dla turystów kilka elementów infrastruktury. Chodzi m.in. o:
- rozwój bocznicy normalnotorowej (dziś organizuje się tam przejazdy drezynami ręcznymi),
- przekształcenie parteru budynku dworca w Starym Łupkowie w galerię fotograficzną,
- utworzenie bazy socjalnej dla wolontariuszy i uczniów szkół kolejowych na piętrze budynku w Starym Łupkowie,
- zaadaptowanie wieży ciśnień w Starym Łupkowie na obiekt edukacyjny,
- uporządkowanie terenu wokół dawnej bramy celnej od strony tunelu i wyeksponowanie punktu widokowego.

Kiedy powstanie Muzeum Kolejowe w Bieszczadach?
Kluczowe ma być kompleksowe i systemowe podejście do tematu, a koncepcji zagospodarowania terenu jest kilka. Mowa m.in. o utworzeniu szlaku architektury i atrakcji kolejowych. Jak informuje samorząd, „kolejowych perełek w regionie nie brakuje, od zabytkowego mostu w Przemyślu, po cieszące się niesłabnącą popularnością kolejkę bieszczadzką i przeworską.” Samorząd chce postawić na turystyczny rozwój tej części Bieszczad w oparciu o linię kolejową nr 107.
– Naszym celem jest móc powiedzieć turyście: możesz spędzić u nas 10 dni i każdego dnia odkryć inną atrakcję. Raz pociągiem, raz łącząc pociąg z rowerem, a innym razem kolejką wąskotorową. Musimy w tym celu działać systemowo – podkreśla marszałek Władysław Ortyl.
Na ten moment nie wiadomo, kiedy Muzeum Kolejowe w Bieszczadach może powstać. Nie są też znane potencjalne koszty inwestycji. Temat będziemy monitorować.















Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.