Sala zabaw spełnia wiele funkcji rekreacyjnych, a o jej komforcie świadczy przygotowana infrastruktura. Chodzi m.in. o elementy wpływające na organoleptykę. Dlatego w tym artykule nasi eksperci wyjaśnią, jak projektować sale zabaw, aby były one maksymalnie jakościowe pod kątem kolorów, natężenia światła, poziomu hałasu, a nawet zapachów.

Kolorowo i intensywnie nie zawsze znaczy dobrze

Sposób, w jaki zaprojektowane zostaną pomieszczenia sali zabaw może rzutować na emocje, koncentrację oraz poczucie bezpieczeństwa dziecka. Wydaje się to niby oczywiste, lecz nie zawsze o tym pamiętamy. Nie chodzi wyłącznie o montaż atrakcyjnych urządzeń czy przygotowanie stref. Dla odbiorcy, czyli dziecka i opiekuna, istotne są również bodźce sensoryczne, które towarzyszą podczas wizyty. Odpowiadają za nie kolory, dźwięki, zapachy i światło.

– Kolorystyka ma bardzo duże znaczenie dla odbioru całej przestrzeni przez dzieci i ich opiekunów. Sala zabaw powinna być atrakcyjna wizualnie, ale jednocześnie nie może być przytłaczająca – mówi w rozmowie z Parkmag.pl Mateusz Gocejna, ekspert ds. marketingu w Centrum Hulakula w Warszawie.

– W przypadku HulaParku stawiamy na różnorodność kolorów, ponieważ dzieci naturalnie reagują na barwne otoczenie. Kolory pobudzają ciekawość, zachęcają do eksplorowania kolejnych atrakcji i sprawiają, że przestrzeń wydaje się bardziej przyjazna – dodaje.

Jak słyszymy, jednocześnie należy zachować balans. Zbyt chaotyczne połączenie wielu bardzo intensywnych kolorów w sali zabaw może powodować przebodźcowanie, szczególnie u młodszych dzieci. A czy są jakieś kolory, których lepiej w ogóle nie stosować, a zarazem czy istnieją kolory najbardziej pożądane? I jak to jest z tą zielenią, uspokaja, czy to zwykły mit?

– Najlepiej sprawdzają się żywe, ale niezbyt agresywne odcienie kolorów podstawowych, takich jak niebieski, zielony, żółty czy pomarańczowy. Bardzo dobrze działają również elementy w pastelowych odcieniach, które pomagają wizualnie „uspokoić” przestrzeń wskazuje Mateusz Gocejna.

Jego zdaniem, zieleń i błękit są szczególnie wartościowe w strefach przeznaczonych do odpoczynku lub dla najmłodszych dzieci, ponieważ kojarzą się ze spokojem i bezpieczeństwem.

sale zabaw
Fot. HulaKula (Kolory są ważnym elementem każdej sali zabaw)

Czarne lub brązowe elementy, szczególnie w wielkich formatach, niemal z automatu są do odrzucenia, chyba że stanowią drobne dodatki kluczowe dla tematyzacji. Jednak na liście „zakazanych” kolorów znajdują się odcienie mniej oczywiste. To np.:

  • jaskrawa czerwień – zbyt dominująca i pobudzająca;
  • neonowa zieleń i limonka – w połączeniu z innymi barwami tworzą chaos;
  • smolisty szary – wprowadza ponury, przygnębiający klimat;
  • czarno-żółty, czyli kontrastowe połączenie – wywołuje tzw. szum optyczny;
  • nasycony fiolet – w połączeniu z różem lub czerwienią może przytłaczać.

Źle sprawdzają się też drobnocząsteczkowe wzory (np. gęste kropki, kratka, panterka), wzory geometryczne o wysokim kontraście (np. jodełka, szachownice, zig-zagi) czy wzory op-artowe i iluzje optyczne („tunele”, „doły 3D”, spirale). Tworzą nadmiar bodźców sensorycznych i powodują, że sala zabaw rozdrażnia oraz utrudnia koncentrację. Niestety taka kolorystyka wciąż jest widywana w niektórych miejscach.

– Nie powiedziałbym, że istnieją konkretne kolory, których należy całkowicie unikać, jednak warto ostrożnie podchodzić do dużych powierzchni w bardzo intensywnej czerwieni lub jaskrawych, neonowych odcieniach – wyjaśnia Mateusz Gocejna.

Podkreśla, że w nadmiarze mogą one wywoływać uczucie zmęczenia i sprawiać, że przestrzeń wydaje się bardziej chaotyczna. – Kluczowe jest zachowanie proporcji kolorów i tworzenie miejsc, w których wzrok może „odpocząć” – dodaje Gocejna.

sale zabaw
Fot. HulaKula (W salach zabaw najlepiej stosować jasne kolory)

Słońce, jasność i optyczne powiększenie

Równie istotnym elementem, jak kolorystyka jest kwestia nasłonecznienia pomieszczeń. Pytanie podstawowe, czy obecność okien jest rzeczywiście tak istotna w sali zabaw?

– Tak, jest to bardzo ważny element. Naturalne światło jest korzystniejsze dla komfortu i samopoczucia dzieci oraz rodziców niż sztuczne oświetlenie – mówi w komentarzu dla Parkmag.pl Paulina Łoniewska, managerka parku rozrywki i sali zabaw Grinlandia w m. Lisi Ogon.

– Obecność okien ma również znaczenie ekonomiczne, szczególnie latem, gdy dzięki światłu dziennemu nie ma potrzeby ciągłego korzystania z lamp. Ważne jest, aby pomieszczenie nie było nadmiernie nasłonecznione, ponieważ może to powodować przegrzewanie sali. Istotne jest odpowiednie zaciemnienie lub zastosowanie rolet – dodaje.

To ważne, gdyż niektórzy inwestorzy mają problem z umiarem. Albo wychodzą z założenia, że okien nie musi być zbyt wiele, albo wręcz tworzą przeszkloną salę, której problemem jest intymność, nagrzewanie czy olśnienia i odbicia. Lista negatywnych skutków jest jednak dłuższa i mamy na niej również np. rozpraszanie uwagi dziecka, trudności z zaciemnieniem pomieszczenia czy mniejszą możliwość wyciszenia przestrzeni. Duże przeszklenia ograniczają przestrzeń, na których można zastosować relatywnie proste materiały akustyczne.

Może cię zainteresować:

W sali zabaw odpowiednie sztuczne światło jest równie ważne, jak naturalne, bo z jednej strony może regulować komfort, a z drugiej stać się kolejnym bodźcem. W co więc inwestować? W równomierne, rozproszone światło LED, bez migotania. Ostre kontrasty między jasnymi i ciemnymi miejscami też się nie sprawdzą. Wzrok dziecka będzie się męczył i powodował rozdrażnienie.

Do głównej przestrzeni najlepiej stosować jasną biel około 3000–4000 K, gdyż nie będzie ona męczyć wzroku gościa, a przy tym przekłamywać kolorów zabawek, ścian, konstrukcji. Światło typu 5000–6500 K, może tworzyć bardziej „techniczny” i chłodny nastrój. Strefa maluszka czy kącik wyciszenia może posiadać światło typu 2700–3000 K, gdyż sprzyja ono wyciszeniu. Na co jeszcze zwracać uwagę przy projektowaniu oświetlenia?

  • Wyeliminujmy opcję migotania tzw. flicker (rozprasza gościa);
  • Unikajmy punktowych reflektorów (świecą prosto w oczy);
  • Stosujmy regulację natężenia (pozwoli na zmianę światła w zależności od pory dnia);
  • Wskaźnik oddawania barw (CRI / Ra) niech wynosi powyżej 90 (niższy może powodować, że kolory we wnętrzu będą wyglądać na „brudne” i szare);
  • Wewnątrz konstrukcji zabawowych np. torów przeszkód, domków zadbajmy o równomierne oświetlenie (gwałtowne przejścia mogą wywoływać u dzieci lęk).
sale zabaw
Fot. Pixabay (Zastosowanie w sali zabaw światła o mocy żarówki z latarki raczej nie będzie dobrym pomysłem)

Hałas wrogiem dobrej zabawy

Kolejnym ważnym, już przywołanym elementem, jest akustyka sali zabaw. To ona reguluje wysokość dźwięków, w tym muzyki, śmiechów, krzyków, zwykłych rozmów, odgłosów biegania i urządzeń. Ciągły hałas może doprowadzać do:

  • Przebodźcowania dziecka;
  • Trudności w ogólnej komunikacji;
  • Mniejszego poczucia bezpieczeństwa;
  • Zmęczenia pracowników;
  • Konfliktu między strefami.

– Projektując salę zabaw, zdecydowanie warto zwracać uwagę na poziom hałasu i rozwiązania ograniczające jego natężenie. Wiele osób zakłada, że w takim miejscu musi być głośno, ponieważ dzieci się bawią, śmieją i aktywnie spędzają czas. To oczywiście naturalne, jednak nadmierny hałas może negatywnie wpływać zarówno na dzieci, jak i rodziców – ocenia Mateusz Gocejna.

W podobnym tonie wypowiada się Paulina Łoniewska, która zaznacza, że hałas bywa naprawdę uciążliwy. Często powoduje go zła akustyka pomieszczenia, ale też nieodpowiednie urządzenia.

– Nasze obiekty często odwiedzają dzieci z różnego rodzaju schorzeniami lub szczególnymi potrzebami, dla których nadmierny hałas może być szczególnie trudny do zniesienia. Uciążliwym źródłem hałasu są dmuchawy wykorzystywane do zasilania urządzeń dmuchanych. Ich praca generuje stały i stosunkowo wysoki poziom dźwięku, który może wpływać na ogólny komfort przebywania w obiekcie – zaznacza.

sale zabaw
Fot. Grinlandia (Odpowiednia akustyka to klucz do równowagi w komforcie korzystania z sali zabaw)

To kwestia, o której często zapominamy i o problemie dowiadujemy się, gdy… już kupimy nieodpowiedni sprzęt. Z perspektywy gości komfort akustyczny jest często ważniejszy, niż nam się wydaje. Rodzice spędzają w sali zabaw nieraz kilka godzin i jeśli poziom hałasu jest zbyt wysoki, pobyt staje się męczący. Co jeszcze należy robić, aby zadbać o akustykę?

– Odpowiednie wygłuszenie ścian, sufitów czy zastosowanie materiałów pochłaniających dźwięk pozwala zachować energiczną atmosferę zabawy bez tworzenia nieprzyjemnego gwaru – zdradza Mateusz Gocejna.

Czym można wyciszyć ściany? Sprawdzają się np. panele akustyczne z PET, panele z wełny mineralnej w tkaninie czy panele drewniane z perforacją. W oknach odpowiednie będą rolety zewnętrzne, żaluzje fasadowe albo zasłony akustyczne. A co z sufitem? On też generuje dźwięki i w tym przypadku dobrym rozwiązaniem mogą okazać się np. bafle akustyczne czy równie estetyczne gipsowe tynki akustyczne. Kolejny ważny aspekt – podłogi i ciągi komunikacyjne. Tutaj skutecznych sposobów jest równie dużo.

Dobrym pomysłem już na etapie projektowania może być zainwestowanie w wykładziny igłowane, ale też w maty typu puzzle (EPE/EVA) czy podkłady wytłumiające pod LVT. Do tego dźwięk świetnie „zbierają” niektóre elementy, meble i przedmioty, takie jak np. pufy, tapicerowane wnęki czy ażurowe regały. To dodatki, które w połączeniu z innymi rozwiązaniami mogą się sprawdzić.

W sali zabaw należy unikać muzyki z bardzo mocnym basem, a także dynamicznych utworów i zmieniających się wysokości. To na szczęście rzecz do regulowania, która jednak ma istotny wpływ na komfort gości.

sale zabaw
Fot. Pixabay (Nawet niektóre meble i przedmioty, jak pufy czy pianki, są w stanie niwelować hałas)

Zapach, czyli pierwszy stopień do uszczęśliwienia

Czy tworząc salę zabaw, warto zwracać uwagę na zapachy dostające się do pomieszczeń i czy ważne jest, aby lokale znajdowały się np. daleko od kuchni, przebieralni lub łazienki? Odpowiedź brzmi „tak”, gdyż węch jest kluczowym elementem organoleptyki człowieka, a w przypadku odwiedzin atrakcji, także sumy doświadczeń w ramach customer experience.

– Każdy zna sytuację, gdy po wyjściu z restauracji, w której wentylacja jest niewystarczająca, zapachy długo utrzymują się na ubraniach. W salach zabaw również jest to istotne, ponieważ standardową przekąską często są frytki smażone na fryturze. Rodzice zwracają uwagę (nawet my mieliśmy informację zwrotną od rodziców) na zapachy wydobywające się z baru, dlatego warto regularnie sprawdzać sprawność wentylacji. Szczególnie w weekendy, gdy obiekt odwiedza dużo osób. Zapachy mogą się kumulować i powodować dyskomfort – tłumaczy Paulina Łoniewska.

Zapachy z kuchni potrafią uprzykrzyć wizytę gościa, ale nie tylko one przyprawiają o ból głowy. Co jeszcze jest ważne dla węchu podczas wizyty w sali zabaw? Managerowie powinni np.:

  • Unikać intensywnych odświeżaczy powietrza (aromaty mogą być odrzucające);
  • Dobierać materiały o niskiej emisji zapachów i substancji lotnych (chodzi o wykładziny, farby, pianki, maty czy meble);
  • Dbać o strefę wejściową (szatnia bywa centrum brzydkich zapachów, szczególnie gdy gromadzą się tam wilgotne kurtki i obuwie. Powinna być odseparowana od głównej sali);
  • Odpowiednio przechowywać środki czystości (niektóre detergenty powodują nieprzyjemne zapachy).

A aromatyzowaniem przestrzeni? To zdaniem części ekspertów droga na skróty. Olejki eteryczne, dyfuzory czy intensywne zapachy bywają kolejnym bodźcem. Najlepiej, jeśli sala posiada naturalny zapach. Agresywna lawenda czy zapach cytrusów nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.

sale zabaw
Fot. Pixabay (W sali zabaw nawet drobne elementy i przedmioty są w stanie wpływać na intensywność zapachu)

Z wyczuciem, smakiem i umiarem

Podsumowując, warto więc znać umiar w każdym aspekcie projektowania sali zabaw pod kątem organoleptyki. Ważna jest równowaga i stawianie na naturalne oczekiwania gościa, czy to w zakresie nasłonecznienia, zapachów, kolorów czy dźwięków.

– W Hulakula zauważamy, że goście zwracają uwagę przede wszystkim na ogólne poczucie komfortu. Nie zawsze powiedzą wprost, że doceniają dobrą akustykę czy odpowiednio dobraną kolorystykę. Jednak te elementy mają ogromny wpływ na to, jak oceniają wizytę i czy chcą do nas wrócić. Dlatego uważam, że zarówno kolorystyka, jak i akustyka powinny być traktowane jako jedne z podstawowych elementów podczas projektowania sali zabaw – podkreśla Mateusz Gocejna.