Dobra atrakcja zaczyna się od pomysłu, ale na nim nie może się skończyć. Trzeba przyciągnąć gości, zaprojektować ich doświadczenie, sprawnie sprzedać bilety i obsłużyć ruch. O tym, jak łączą się dziś kreacja i technologia, podczas IV Forum Atrakcji PARKMAG rozmawiali Piotr Hopcia, Dyrektor Działu Parków Świetlnych w Multidekor, oraz Szymon Wiśniewski, Head of Business Development w Going.

Gość widzi efekt końcowy: świetlną bramę, scenografię, instalacje. Z perspektywy operatora jego wizyta zaczyna się jednak wiele miesięcy wcześniej. Trzeba wybrać temat i lokalizację, zaplanować trasę, przewidzieć natężenie ruchu, ustalić model sprzedaży i przygotować się na weekendy, w których frekwencja gwałtownie rośnie.

Rozmowa „Park Miliona Pomysłów – Multidekor x Going.” podczas IV Forum Atrakcji PARKMAG pokazała, że współczesna atrakcja jest systemem naczyń połączonych. Kreacja musi współpracować z technologią, a dobry pomysł – ze sprawną operacją.

Piotr Hopcia (Multidekor), Szymon Wiśniewski (Going.)
Fot. Parkmag.pl / Piotr Hopcia (Multidekor), Szymon Wiśniewski (Going.)

Najpierw musi być powód, żeby przyjechać

Multidekor rozwija parki i ogrody świateł, czyli najczęściej biletowane atrakcje działające od listopada do lutego lub marca. – Chcemy dawać ludziom rozrywkę przez rzeczy, które potrafimy stworzyć – piękne realizacje, które niekoniecznie muszą być stricte świąteczne. Możemy opowiadać zupełnie inne historie i prezentować je w atrakcyjnej, świetlnej formie – mówił Piotr Hopcia.

I na tym polega różnica między iluminacją a atrakcją. Światło przestaje być dekoracją, gdy pojawia się trasa, narracja, muzyka, multimedia i interakcja. Multidekor rozwija ten model pod marką Park Miliona Świateł. W tym sezonie przygotował atrakcje w Szczecinie, Łodzi, Zakopanem i Krakowie. 

Parki światła pomagają więc zagospodarować niski sezon. Co ciekawe, nie przyciągają wyłącznie rodzin z dziećmi. W łódzkim projekcie najczęściej kupowany koszyk obejmuje dwa bilety normalne, co pokazuje wyraźne zainteresowanie dorosłych odwiedzających bez dzieci.

Multidekor / Park Miliona Świateł
Fot. Multidekor / Park Miliona Świateł

Samo zdjęcie już nie wystarcza

Zmieniają się także oczekiwania gości. Fotogeniczna instalacja nadal działa, ale Multidekor coraz mocniej stawia na aktywną rozrywkę: karuzele napędzane siłą mięśni czy świetlne wersje Tetrisa oraz gry w kółko i krzyżyk.

– Zdecydowanie idziemy w stronę interakcji. To nie mają być tylko rzeźby świetlne, przy których można stanąć i zrobić zdjęcie. Tworzymy instalacje, które uruchamiają animacje, dźwięki, gry i zabawy – tłumaczył Hopcia.

W weekend pojedynczy park może odwiedzić od czterech do sześciu tysięcy osób. Dlatego równie ważna jak scenografia jest lokalizacja: zamknięty teren, dobry dojazd lub odpowiednio duży parking i przestrzeń pozwalająca wytyczyć około kilometrową trasę. Zadrzewienie dodatkowo pomaga tworzyć atmosferę.

A kiedy pojawiają się tysiące gości, równie istotne staje się to, jak ich obsłużyć.

Multidekor / Park Miliona Świateł
Fot. Multidekor / Park Miliona Świateł

Efekt „wow” to dopiero połowa zadania

Nawet najlepsza atrakcja traci, jeśli droga od decyzji „jedziemy” do przekroczenia bramy jest zbyt skomplikowana. Tu pojawia się bileteria Going., która oferuje rozwiązania nie tylko dla koncertów i wydarzeń. W ramach systemu Going. Places obsługuje też obiekty rekreacyjno-rozrywkowe, atrakcje turystycznych, wystawy i instytucje kultury. Łączy sprzedaż online i offline, rezerwacje oraz kontrolę wejścia. 

Dla Multidekoru ważna jest przede wszystkim elastyczność.

– Istotne jest dla nas to, żeby partner obsługiwał wszystkie kanały sprzedaży, których potrzebujemy: online, offline, a także biletomaty pomagające rozładować kolejki – mówił Hopcia. – Różne lokalizacje wymagają różnych modeli. W jednym miejscu wystarczy bilet dzienny, w innym potrzebne są sloty godzinowe, które pomagają rozłożyć frekwencję. Going. umożliwia oba rozwiązania, a także sprzedaż karnetów, voucherów czy produktów dodatkowych.

Dla gościa technologia ma być właściwie niewidoczna. Kupuje bilet, wybiera termin i sprawnie wchodzi. Operator potrzebuje jednak dokładnie odwrotnej perspektywy – jak najwięcej informacji o tym, co dzieje się ze sprzedażą.

Multidekor / Park Miliona Świateł
Fot. Multidekor / Park Miliona Świateł

– Raport sprzedażowy pozwala nam na bieżąco widzieć, jakie mamy koszyki, jak wygląda sprzedaż i w jaki sposób możemy reagować, na przykład tworząc dodatkowe promocje – podkreślał Hopcia. Dzięki danym można też zweryfikować wcześniejsze założenia. Choćby właśnie to, kto rzeczywiście odwiedza daną atrakcję.

Sprzedaż zaczyna się przed bramą

Zakup biletu w Going. jest tylko jednym z etapów drogi klienta. Wcześniej może pojawić się reklama, wyszukiwarka albo polecenie w social mediach, później wybór terminu, zakup i wejście, a po wizycie – powrót w kolejnym sezonie. System pozwala dystrybuować ofertę przez kanały Going. i Empik Bilety bez wydzielania osobnych pul. Do tego dochodzą promocje, newslettery i sprzedaż dodatkowa.

Coraz większe znaczenie ma także B2B. Multidekor otrzymuje zapytania od zakładów pracy zainteresowanych zakupem jednorazowo 200, 300 czy 500 biletów dla pracowników.

Multidekor / Park Miliona Świateł
Fot. Multidekor / Park Miliona Świateł

– Od tego roku rozwijamy własny dział sprzedaży B2B. Chcemy nie tylko dostarczać partnerom technologię, ale też aktywnie pozyskiwać dla nich nowych klientów – mówił Szymon Wiśniewski, Head of Business Development w Going.

Ticketing trudno więc traktować jako coś, co „podpina się” na chwilę przed otwarciem. Jest częścią modelu biznesowego atrakcji tak samo jak lokalizacja, scenografia czy przepustowość.

Listopadowe światła zaczynają się w grudniu

Sezonowy charakter parków światła może być mylący. Dla gościa pojawiają się w listopadzie i znikają kilka miesięcy później. Dla organizatora praca nad nimi trwa praktycznie cały rok.

– Najczęściej słyszę pytanie: „Co wy robicie przez pozostałą część roku?”. Wszystkim wydaje się, że w listopadzie nagle pojawiają się magiczne światełka, a później znikają. Tymczasem przygotowanie takiego projektu trwa od trzech do sześciu miesięcy – mówił Hopcia.

Multidekor zaczyna projektować kolejny sezon już w grudniu. Potem przychodzą koncepcja, umowy i produkcja. Na samym etapie planowania przy jednym projekcie pracuje kilkanaście osób. To dobry punkt odniesienia dla operatorów myślących o podobnej atrakcji: listopadowego otwarcia nie projektuje się jesienią.

Multidekor / Park Miliona Świateł
Fot. Multidekor / Park Miliona Świateł

Park to więcej niż to, co stoi w parku

W tym miejscu perspektywy Multidekor i Going. spotykają się najmocniej.

Multidekor pracuje nad tym, dlaczego gość ma przyjechać. Going. – nad tym, jak zamienić zainteresowanie w wizytę i sprawnie ją obsłużyć. Spektakularna realizacja może generować zainteresowanie, ale trzeba jeszcze zamienić je w sprzedaż. Z kolei najlepszy system nie pomoże atrakcji, która nie daje powodów, żeby o niej opowiadać.

I właśnie ten wniosek najmocniej wybrzmiał z rozmowy podczas Forum: dobra atrakcja potrzebuje efektu „wow”, ale jej powodzenie rozstrzyga się także w tych elementach, których gość na pierwszy rzut oka w ogóle nie widzi.

Bilety do wszystkich Parków Miliona Świateł znajdziecie pod tym adresem.

Multidekor / Park Miliona Świateł
Fot. Multidekor / Park Miliona Świateł