Mieszkaniec Śląska padł ofiarą oszustwa podczas zakupu „z drugiej ręki” biletów do jednego z parków rozrywki. Za dwie wejściówki zapłacił ponad 250 zł. Przy wejściu okazało się jenak, że przekazane mu numery biletów nie istnieją. O sprawie poinformowała policja.
Oszukany na biletach do parku rozrywki
Do policjantów z Zawiercia zgłosił się 40-letni mieszkaniec Poręby, który kupił bilety do parku rozrywki. Mężczyzna opublikował ogłoszenie o poszukiwaniu wejściówek na jednym z portali społecznościowych.
W prywatnej wiadomości skontaktował się z nim mężczyzna, deklarujący sprzedaż dwóch biletów. Sprzedający zapewniał, że wcześniej nabył wejściówki w niższej cenie, a teraz postanowił je odsprzedać. Twierdził też, że sprzedał już osiem innych podobnych biletów.
Aby uwiarygodnić ofertę, sprzedający przesłał zrzuty ekranu dotyczące rzekomych wcześniejszych transakcji. Po podjęciu decyzji o zakupie 40-latek przekazał swój adres e-mail i wykonał szybką płatność na wskazany numer telefonu. Następnie otrzymał drogą elektroniczną bilety, których autentyczność sprzedawca ponownie potwierdzał.
Może cię zainteresować:
Bilety okazały się fałszywe
Problem ujawnił się dopiero przy wejściu do parku. Kodów biletów nie udało się zeskanować przy bramce, a po ręcznym sprawdzeniu ich numerów przez pracownika obiektu okazało się, że nie figurują one w systemie.
Mężczyzna próbował skontaktować się ze sprzedającym, lecz ten nie odpowiadał na wiadomości ani nie odbierał telefonu. Straty poszkodowanego przekroczyły 250 zł.
Policja apeluje, by bilety do parków rozrywki, na koncerty i inne wydarzenia kupować przede wszystkim w oficjalnych kanałach sprzedaży organizatorów lub obiektów. Szczególną ostrożność powinny wzbudzać oferty wyraźnie tańsze od standardowych cen, a także transakcje zawierane z nieznajomymi za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Funkcjonariusze przypominają, że oszuści mogą korzystać z fikcyjnych kont, fałszywych danych i spreparowanych potwierdzeń wcześniejszych sprzedaży.
