Kompleks rozrywkowy Universal Orlando Resort został pozwany przez pięć osób. Goście parku Epic Universe na Florydzie utrzymują, że podczas przejażdżki rollercoasterem Stardust Racers odnieśli poważne urazy. To kolejne w ostatnim czasie oskarżenia wobec parku związane z tą samą kolejką.

Producent atrakcji też pozwany

Z treści pozwów wynika, że podczas jazdy głowy pasażerów miały wielokrotnie uderzać o elementy siedzeń lub konstrukcji wagonika. Jedna z pasażerek, Bonita Freeman z Wirginii twierdzi, że po przejażdżce doznała paraliżu i wymaga operacji kręgosłupa. Inni poszkodowani mówią o trwałych urazach neurologicznych i przewlekłym bólu.

– To nie są drobne dolegliwości po intensywnej atrakcji. Część osób trafiła bezpośrednio do szpitala – podkreślił pełnomocnik powodów, wskazując, że wszyscy doświadczyli bólu, a niektórzy wymagają długotrwałej rehabilitacji.

Pozwy obejmują również roszczenia wobec niemieckiej firmy Mack Rides, która zaprojektowała i wyprodukowała Stardust Racers. Autorzy roszczeń twierdzą, że atrakcja została niewystarczająco przetestowana, a konstrukcja nie uwzględnia m.in. systemów stabilizujących głowę. 

Fot. Universal Orlando

Próby ugody bez skutku

Adwokat poszkodowanych twierdzi, że jego kancelaria przez tygodnie próbowała doprowadzić do polubownego zakończenia sprawy. 

– Chcieliśmy uniknąć procesu. Nie udało się – przekazał mediom pełnomocnik. Każdy z powodów domaga się odszkodowania przekraczającego 50 tys. dolarów, głównie na pokrycie kosztów leczenia. Przedstawiciele parku nie skomentowali toczących się postępowań. 

Epic Universe to kolejny park tematyczny w Universal Orlando Resort. Funkcjonuje od maja 2025 r.

Fot. Universal Orlando

To kolejna tego typu sprawa w Epic Universe

To nie pierwsze oskarżenia sądowe związane ze Stardust Racers. Przypomnijmy, że we wrześniu zmarł 32-letni Kevin Rodriguez Zavala, który był pasażerem tej kolejki.

Z raportu szeryfa hrabstwa Orange wynika, że Zavala, który od urodzenia cierpiał na schorzenie kręgosłupa i poruszał się na wózku, podczas jazdy został gwałtownie wyrzucony do przodu i stracił przytomność. Kolejka osiąga prędkość ok. 100 km/h i wznosi się na wysokość ponad 40 metrów. Po zakończeniu przejażdżki mężczyzna był nieprzytomny. Zmarł w szpitalu.

Śledczy uznali jego śmierć za wypadek i nie dopatrzyli się podstaw do postawienia zarzutów karnych. Rodzina Zavali zawarła z przedstawicielami parku Universala poufną ugodę.