Kilka lat temu miejscy radni z Nowej Dęby zaproponowali, aby odbudować miejski basen odkryty i uczynić z niego nową przestrzeń wypoczynku oraz rekreacji. Obecnie wśród mieszkańców i samorządowców trwa dyskusja nad opłacalnością inwestycji. Koszt około 32 mln zł jest zbyt duży dla miasta, nawet przy założeniu otrzymania dotacji unijnej. Jakie są więc szanse realizację zadania?
W tym artykule:
Nowe w miejscu starego
Pomysł odbudowy basenu odkrytego przy ul. Kościuszki w Nowej Dębie to pokłosie planów poprzedniej koalicji samorządowej w mieście. Istniejący do 2017 roku basen o wymiarach 50 m na 20 m został zamknięty z powodu złego stanu technicznego. Wcześniej służył on mieszkańcom przez wiele lat, dlatego informacje o jego możliwej „reaktywacji” rozpaliły wyobraźnie. Decyzja o odbudowie infrastruktury opierała się na podstawie możliwości pozyskania funduszy UE. Wówczas przygotowano nawet plan koncepcyjny zakładający, jak będzie wyglądać kompleks. Jego zakres obejmuje m.in.:
- połączenie niecki rekreacyjnej i sportowej;
- wybudowanie atrakcji wodnych: rwącej rzeki, gejzerów, leżanek masujących;
- realizację brodzika dla dzieci;
- utworzenie wodnego placu zabaw;
- wybudowanie boiska do siatkówki plażowej.
Plan oparto na możliwości pozyskania środków unijnych, lecz zgodnie z przepisami, nie mogły być one wydatkowane wyłącznie na sport (a tak definiowano inwestycję). Wymyślono więc, że powstanie centrum rekreacyjne z plażami i nieckami wodnymi. Pomysł spotkał się z aprobatą społeczną, a wartość zadania oszacowano na 17–20 mln zł.

Budowa basenu wciąż na papierze
Po drodze pojawiły się problemy. Zakończone jesienią 2024 roku prace projektowe ukazały inwestycję wartą około… 32 mln zł. Gmina nie jest w stanie sfinansować takiego przedsięwzięcia. Mówił o tym Burmistrz Nowej Dęby Wiesław Ordon, tłumacząc, że to „nie do udźwignięcia w ramach planowanej dotacji unijnej.”
– Obecnie wiemy, na jakie kwoty możemy liczyć, i to daje nam, samorządowcom, do myślenia. Bo 11,5 mln zł dotacji wymaga uzupełnienia zadania środkami własnymi w kwocie około 6,5–7 mln zł – podkreśla burmistrz.
To jednak kwota za mała, aby wybudować basen. I tu pojawia się główna wątpliwość: czy gminę w ogóle stać na taką inwestycję? Może i tak, ale mogłaby ona przekreślać szansę na realizację innych, ważnych zadań. Na ten moment zaproponowano więc wariantowe rozwiązania, lecz ich wdrożenie będzie możliwe po analizie i zgodzie Urzędu Marszałkowskiego. Co ten pat oznacza w praktyce? Decyzja w sprawie przyszłości basenu w Nowej Dębie zapadnie dopiero wtedy, gdy rozstrzygną się kwestie formalne. Temat będziemy monitorować.











