Ogień w sali zabaw w Blachowni. Zapalił się akumulator w zabawce

Indoor

Dzięki sprawnej ewakuacji i szybkim działaniom, nikt nie odniósł obrażeń.

W sobotę 18 kwietnia w sali zabaw Lemon w Blachowni (woj. śląskie) doszło do samozapłonu akumulatora w elektrycznym samochodzie-zabawce. Szybka reakcja personelu pozwoliła na przeprowadzenie sprawnej ewakuacji 147 osób. Służby potwierdziły, że w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.

Przebieg i przyczyny pożaru

Do zdarzenia doszło krótko po godzinie 13:00, gdy usterka techniczna akumulatora w jednym z elektrycznych autek wywołała zadymienie. Działając zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, obsługa podjęła decyzję o natychmiastowej ewakuacji budynku. 

Łącznie z sali zabaw wyprowadzono 147 osób – 70 dzieci, 70 opiekunów i 7 pracowników. Akcję przeprowadzono skutecznie jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Wezwany na miejsce zastęp OSP z Blachowni zabezpieczył teren i dokończył procedury oddymiania pomieszczeń. Działania zakończono o godzinie 15:16.

.

Działania ratunkowe na miejscu

Według relacji właścicieli obiektu i potwierdzonych informacji, personel przy wsparciu obecnych na miejscu gości wykorzystał gaśnice do opanowania ognia. Płonący element został wyniesiony na zewnątrz budynku, dzięki czemu ogień i dym nie rozprzestrzeniły się i nie wywołały dodatkowego zagrożenia

Fot. OSP Blachownia

Mimo różnych opinii dotyczących szczegółów zdarzenia w mediach społecznościowych, wszyscy są zgodni – ewakuacja przebiegła bez osób poszkodowanych.

Sala zabaw Lemon ponownie otwarta

Po nieszczęśliwym incydencie sala zabaw Lemon przeszła już niezbędne kontrole i z powrotem funkcjonuje w normalnym trybie, znowu przyjmując gości. 

W oficjalnym komunikacie właściciele podziękowali gościom oraz pracownikom za pomoc w opanowaniu ognia, wskazując, że to właśnie szybka reakcja obecnych na miejscu osób pozwoliła na wyeliminowanie zagrożenia jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej.

Poniżej zamieszczamy pełne oświadczenie zarządców.

„Zdarzenie zostało dokładnie przeanalizowane na podstawie zapisu monitoringu. Ogień pojawił się w jednym z autek i został ugaszony w ciągu dosłownie 5 minut od pojawienia się ognia. Użyto kilku gaśnic i ostatecznie ugaszono pożar przy użyciu hydrantu.

W akcji gaśniczej aktywnie uczestniczyło trzech klientów oraz właściciele lokalu — za co Panom z całego serca dziękujemy! Państwa szybka reakcja miała ogromne znaczenie. Skontaktujemy się z Panami w celu podziękowania za pomoc. Wczoraj akcję gaśniczą kończyliśmy w trójkę z jednym klientem i jemu zdążyłam już podziękować odrazu oraz wziąć namiar aby móc skontaktować się później. Potem na zapisie z kamer zauważyliśmy dwóch mężczyzn, którzy rozpoczęli akcję gaśniczą.

Równolegle do gaszenia pożaru przeprowadzono ewakuację wszystkich gości. Dziękujemy rodzicom za opanowanie i odpowiedzialne działanie w tej trudnej sytuacji. Doskonale rozumiemy, że było to doświadczenie stresujące i traumatyczne — zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Najważniejsze jest to, że w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.

Jesteśmy świadomi, że każda taka sytuacja wymaga wyciągnięcia wniosków. Podejmiemy dodatkowe działania, aby jeszcze bardziej usprawnić procedury ewakuacyjne oraz reakcję w sytuacjach zagrożenia. Wiemy również, że czynnik ludzki — szczególnie w warunkach stresu — może wpływać na tempo i sposób reakcji. Dlatego planujemy kolejne szkolenia, aby w przyszłości działać sprawniej i pewniej.

Podkreślamy jednak, że cała akcja gaśniczo-ewakuacyjna przebiegła szybko i skutecznie.

Raz jeszcze dziękujemy wszystkim za pomoc, opanowanie i współpracę!”

Może cię zainteresować:

Dyskusja

Dodaj komentarz

Czytaj także

Newsletter