Wielkie straty po pożarze hali handlowo-usługowej przy ul. Toruńskiej we Włocławku. Jak podają lokalne media, z obiektu zostały jedynie zgliszcza. Doszczętnie spłonął znajdujący się w środku park trampolin Jump Spot. W pożarze nikt nie ucierpiał. Właściciel parku ocenia straty na setki tysięcy złotych.
Spłonął Jump Spot we Włocławku
Do pożaru we Włocławku doszło w nocy ze środy na czwarte. Płomienie całkowicie strawiły znajdujący się w budynku park trampolin oraz magazyny. W akcji uczestniczyło ponad 70 strażaków.
Właścicielem parku trampolin Jump Spot we Włocławku jest Mateusz Zgierski. Zgierski w rozmowie z portalem DDWłocławek.pl ocenia straty w setkach tysięcy złotych i nie jest pewien, czy ubezpieczenie pokryje wszystkie szkody. – Postawienie takiego parku kosztuje ponad milion złotych. Odtworzenie wszystkiego w pełnej skali to ogromne kwoty – powiedział.
Jak relacjonuje przedsiębiorca w rozmowie z portalem, ogień pojawił się w części hali, gdzie składowano materiały do produkcji poduszek. – To były rzeczy, które paliły się błyskawicznie. Nie wiem, czy to było zwarcie, czy może ktoś to podpalił, ale to się paliło jak pochodnia – zaznaczył, dodając, że liczy na wyjaśnienie przyczyn przez śledczych.
@obywatel00 Włocławek Kolejny Pożar Hali 23.10.2025 #włocławek #pożar #wiadomości #dlacb #fyppp ♬ dźwięk oryginalny – 🌐 ObywateL 🌐
Pomimo strat Zgierski zapowiada, że nie chce rezygnować z działalności. – To było jedyne takie miejsce we Włocławku – dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Już szukam lokalu, który mógłby się nadać, ale na razie wszystko zależy od finansów – dodał.
Park był ubezpieczony, ale jak podkreśla właściciel, nie znaczy to, że wszystko uda się odtworzyć. – Już w trakcie działalności okładaliśmy kolejne atrakcje – tor ninja, nowe przeszkody. Odtworzenie tego w pełnej skali to ogromne kwoty – dodaje Mateusz Zgierski.
Służby prowadzą aktualnie czynności mające ustalić przyczyny pożaru i pełną wysokość strat materialnych.
















Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.