Dzięki chińskiej spółce MyDinosaurs dinozaury uzyskały mobilność

Atrakcje

Od teraz w parkach dinozaurów spotkacie już nie tylko animatroniczne figury.

To chyba pierwszy raz kiedy na targach IAAPA w Orlando prezentowane tam dinozaury wyszły poza stoisko. Dotychczas stały sobie spokojnie. Ewentualnie ruszały głową, otwierały mocno uzębioną paszczę i przeraźliwie ryczały.

Chińczycy z firmy MyDinosaurs postanowili to zmienić ubierając w skórę Triceratopsa robo-psa. Coś czuję, że w ich ślady za chwile pójdą inni i na kolejnych targach IAAPA zobaczymy zdecydowanie więcej tego rodzaju zabawek. Szczególnie, że w sieci sklepów Komputronik można już od niedawna kupić robo-psa za 11 tysięcy złotych. Ubranie takiego psa w skórę dowolnego, czworonogiego dinozaura nie podniesie tego kosztu jakoś znacząco.

Wróćmy jednak do zaprezentowanego na targach IAAPA 2025 Baby Triceratopsa z Chin. Jest zdalnie sterowany, ale także autonomiczny jak przeciętny automatyczny odkurzacz. Chodzi, ryczy, biega, podaje łapę, pozdrawia, a nawet tańczy.

Firma dostarcza wraz z dinozaurem aplikację na smartfon. Ma ona oprócz funkcji sterowania, także możliwość ustawienia go do zdjęcia np. z dzieciakiem.

To wszystko sprawia, że taki mobilny dinozaur to świetne rozwiązanie dla parków dinozaurów. To również super zabawka na wszelkiego rodzaju eventy, przyjęcia, czy interaktywne sesje muzealne.

Dane techniczne

Mały Triceratops zasilany jest przez akumulator litowo-jonowy o dużej pojemności. Zapewnia on długi czas jego pracy bez konieczności ładowania. Jak możecie zobaczyć na poniższym filmie, Chińczycy nie oszczędzali na kostiumie. Odwzorowali go tak, by jak najbardziej przypominał prawdziwego gada sprzed milionów lat.

MyDinosaurs wycenia małego Dino na $6500. Wymiary tej interaktywnej zabawki to DxSxW 130x40x60 cm. Ciężar 16 kg.

Zdjęcia i film: MyDinosaurs

Dyskusja

Dodaj komentarz

Czytaj także

Newsletter