Wouter Dekkers traktuje zabawę bardzo poważnie. Jako dyrektor generalny Momentum Leisure, z siedzibą w Amsterdamie, troszczy się o EBIDTĘ, ale zawsze nosi przy sobie piankowy nos klauna. Żaneta Gutowska‑Rukszan, dyrektorka zarządzająca, tworzy fun na bazie twardych danych z rynku. A potem najchętniej opowiada, jak dzięki temu dzieciaki mogą przybić piątkę ze SpongeBobem albo zrobić sobie selfie ze Smerfetką. W ten sposób razem ze swoimi zespołami zbudowali nad Wisłą już trzy parki rozrywki w Polsce. Czas na kolejny. Park powstający w Gliwicach będzie ważny z wielu powodów. Także dlatego, że zwieńczy koncepcję Momentum Leisure i mapę parków budowaną w Polsce na planie diamentu.
W tym artykule:
Gliwice wchodzą na mapę parków rozrywki
Momentum Leisure wchodzi do Gliwic w ważnym dla regionu momencie. Niedawno brytyjski „The Telegraph” opisał śląskie miasto jako przykład „cudu rozwoju gospodarczego”. Nie są to puste słowa, bo od 2005 r. Gliwice potroiły swoje PKB, a nowe inwestycje pojawiają się w mieście i jego regionie coraz częściej.

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, której największą częścią jest podstrefa gliwicka, w ciągu kilku lat pozyskała inwestycje o wartości 21,6 mld zł. Wydanie 470. decyzji o wsparciu dla inwestorów pozwoliło na utworzenie blisko 11,5 tys. nowych miejsc pracy. Żadna inna strefa w Polsce nie może pochwalić się takimi wynikami.
Tworzenie klimatu przyjaznego inwestorom to jedno, ale miastu zależy też na innych przyjaźniach. Gliwice dołączyły niedawno do programu „Miasto Przyjazne Dzieciom” prowadzonego przez UNICEF. Miasto liczy na uzyskanie specjalnego certyfikatu. Jeśli się uda, Gliwice będą wspierane przez UNICEF tak, by standardy życia dzieci i młodzieży wciąż rosły.
Biznesowe, kulturowe i społeczne nastroje w Gliwicach wydają się teraz wręcz idealne pod inwestycję w rodzinną rozrywkę.
– Nie mogło przytrafić się nam nic lepszego niż projekt Momentum Leisure – podkreślała podczas konferencji prasowej prezydentka miasta Katarzyna Kuczyńska-Budka. – Doskonale wpisuje się w to, co w naszym mieście jest najważniejsze. Bo po pierwsze stawiamy na to, by mieszkańcy byli szczęśliwi i zadowoleni, a jakość życia stale rosła – dodaje.

Wouter Dekkers i Żaneta Gutowska-Rukszan wraz z zespołami znaleźli więc Gliwicach nie tylko 30 hektarów do wypełnienia atrakcjami dla rodzin, ale też dużo zrozumienia, życzliwości i gościnności. Także tej biznesowej. – Cieszę, że będzie to miejsce, w którym będziemy mogli, także jako dorośli, pielęgnować nasze wewnętrzne dziecko – mówi Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Widzieliśmy, że w Gliwicach po prostu świetnie się inwestuje – zgadza się Wouter Dekkers. – Od partnerów biznesowych słyszałem jak płynnym procesem inwestycyjnym była współpraca z lokalnymi władzami i lokalną społecznością. A my chcemy się stać jej częścią – dodaje.
Również Żaneta Gutowska-Rukszan podkreśla, że współpraca z miastem przebiega wyjątkowo sprawnie. – Poziom otwartości i zaangażowania przerósł nasze oczekiwania. Pani prezydent wykazuje ogromną chęć działania i otwartość na wprowadzanie nowych pomysłów, co dla inwestorów takich jak my ma ogromne znaczenie.

Duże wsparcie Momentum Leisure otrzymał również od właściciela parku handlowego Europa Centralna, spółki Mitiska. – To właśnie oni, mając już doświadczenie na tym rynku, przekonali nas, że naprawdę warto tutaj inwestować – bo miasto realnie wspiera każdą dobrą inicjatywę – podkreśla Gutowska-Rukszan.

„Najbardziej atrakcyjne miejsce na rozrywkę”
Park w Gliwicach będzie czwartym parkiem rozrywki Momentum Leisure w Polsce. Razem z parkami Majaland w Gdańsku, Kownatach i Warszawie, stworzą na mapie inwestycji kształt diamentu. Jego ostatnim i kluczowym szlifem będą Gliwice. Park powstaje w bezpośrednim sąsiedztwie galerii handlowej Europa Centralna. Momentum Leisure kupił grunt od jej właściciela, belgijskiego inwestora Mitiska.
– Gliwice i Europę Centralną odkryliśmy w 2022 roku – wspomina Sylvie Geuten-Carpentier, dyrektorka zarządzająca na Polskę w Mitiska. – Postanowiliśmy zakupić zarówno Europę Centralną, jak i tereny do niej przylegające. Naszym zamiarem jest stworzenie najbardziej atrakcyjnego miejsca w Europie nie tylko jeśli chodzi o zakupy, ale i rozrywkę.

Sylvie Geuten-Carpentier mówi o trzech powodach, dla których Mitiska przejęła działkę w Gliwicach. Pierwszy to wspomniany już korzystny klimat inwestycyjny. Drugi – rozmiar terenu, który pozwala inwestorom takim jak Mitiska rosnąć i wykorzystywać efekt skali. Trzeci powód to widoczność i dostępność. Działka z Europą Centralną leży tuż obok największego węzła autostradowego w Polsce. – To daje galerii oraz przyszłemu parkowi rozrywki widoczność 360° – podkreśla Geuten-Carpentier.
Wizję tę podziela Wouter Dekkers.
– Myślę, że efekt synergii między centrum handlowym a parkiem rozrywki będzie znakomity – podkreśla w rozmowie z Parkmag.pl. – Chcemy zadbać o to, żeby występował efekt wzajemnego napędzania się sprzedaży między jego najemcami a naszym parkiem tematycznym – dodaje. Na podobną zależność spółka liczy pod Warszawą w powstającym kompleksie Góraszka, oraz w Bukareszcie, gdzie park Momentum Leisure ma powstać w bliskim sąsiedztwie centrum handlowego należącego do sieci centrów outletowych firmy Liebrecht & wooD.
Mariaż centrum handlowego i parku rozrywki ma być zatem destynacją, która będzie godną wizytówką Gliwic. Pierwsze efekty zmian mają być widoczne w grudniu 2026 r. Chodzi m.in. o nową, odświeżoną fasadę galerii. Trwają już prace z architektami. A jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to niedługo później, bo już latem 2027 r., pierwsi goście ustawią się w kolejce do nowego parku Momentum Leisure.

Nowi przyjaciele w nowym parku rozrywki
Budową nowego parku rozrywki zajmuje się wieloletni partner Momentum Leisure – doświadczona w tego typu projektach spółka CFE. CFE zna Gliwice bardzo dobrze. To tutaj 30 lat temu powstała ich pierwsza realizacja w Polsce: zakład produkcyjny zbudowany dla Opla. Nowy projekt to jednak nowe wyzwania. Cała infrastruktura parku w Gliwicach ma powstać w szybkim tempie, bo w zaledwie 1,5 roku.
– Przez kolejne 18 miesięcy będziemy pracować bardzo intensywnie – zapowiada dyrektor generalny CFE Polska, Bruno Lambrecht. – Bez względu na warunki pogodowe, na placu budowy będzie intensywnie pracowała bardzo szeroka ekipa. Priorytetem dla nas jest jej bezpieczeństwo. Pracujemy tak, by każdy pracownik wracał każdego wieczora bezpiecznie do domu – podkreśla Lambrecht.
Jak dodaje Wouter Dekkers, inwestycję w Gliwicach możnaby podsumować dwiema liczbami: 18 i 50. To 18 miesięcy budowy i 50 milionów euro, bo tyle wynoszą finansowane przez mBank nakłady na stworzenie parku. – To jednak nie wystarczy, bo na koniec dnia park to nie liczby. Najważniejsze jest to, że znajdą się tu ulubione przez dzieci postacie z bajek, i to że przeniesiemy do Gliwic ich naturalne środowiska – zaznacza Dekkers. Co oznacza to w praktyce?

Park rozrywki w Gliwicach: atrakcje i strefy
W dniu otwarcia goście w Gliwicach dostaną park o powierzchni 20 tys. m kw., podzielony równo i sprawiedliwie na indoor i outdoor, a także na cztery strefy tematyczne.
Jak wynika z aktualnych planów, po przekroczeniu bramy goście będą mogli zacząć zwiedzanie od Bikini Bottom, strefy przeniesionej prosto z uniwersum SpongeBoba Kanciastoportego. Dalej na północ od wejścia znajdziemy Zatokę Przygód – świat Psiego Patrolu. Pod dachem zaplanowano zaś stylizowaną na Nowy Jork (i jego kanały) strefę z Wojowniczymi Żółwiami Ninja oraz dużą Wioskę Smerfów.

Strefy będą wypełnione atrakcjami. Obszar należący do SpongeBoba to m.in. dynamiczna przejażdżka wodna i liczne okazje do spotkania z bohaterami Bikini Dolnego. Np. w pobliżu licznych tematyzowanych zjeżdżalni lub karuzeli wahadłowej. Obowiązkowo będzie tu słynny ananasowy dom. We Wiosce Smerfów znajdziemy m.in. karuzelę typu „ława” sygnowaną przez Smerfa Zgrywusa, familijny rollercoaster, place zabaw, malowanie buziek oraz sale urodzinowe.

Na ulicach Nowego Jorku u Żółwi Ninja będzie można wsiąść m.in. do wieży swobodnego spadania czy karuzeli „młota”. Będzie tutaj także autodrom. To właśnie z tej strefy ruszy rollercoaster, który podczas przejażdżki wyjedzie na zewnątrz budynku. Miłośnicy Psiego Patrolu będą mogli bawić się w Zatoce Przygód przeniesionej prosto z ekranów. Wśród atrakcji znajdzie się m.in. możliwość wybrania się na patrol razem z Marshallem (na karuzeli) czy policyjna wieża Chase’a.

To wszystko jest ofertą na start. Do zagospodarowania pozostanie jeszcze duża przestrzeń, o którą park będzie mógł powiększyć się w kolejnych latach.
Nowy pomysł Momentum Leisure
Otwarcie parku w Gliwicach zaplanowano na drugą połowę 2027 roku. Jaki napis zobaczą goście na widocznej z daleka bramie? Dowiemy się tego za kilka miesięcy. Wiadomo, że nie będzie to żadna ze znanych już marek obecnych w Polsce. Park powstał z myślą o nieco starszej grupie docelowej niż parki Momentum Leisure z Gdańska, Kownatów i Warszawy. Dużą rolę w decyzji odegrała tu demografia i zmieniające się wraz z nią potrzeby gości.
W promieniu dwóch godzin jazdy od Gliwic mieszka nawet 7 milionów osób, co daje obiecujące perspektywy frekwencyjne. Nowy park ma odpowiadać na ich wymagania.
Społeczeństwo jest coraz starsze, a różne grupy wiekowe mają różne i zmieniające oczekiwania – podkreśla w rozmowie z Parkmag.pl Żaneta Gutowska‑Rukszan z Momentum Leisure.
– Chcemy trafić z naszą ofertą właśnie do nieco starszych dzieciaków i ich rodzin. To nie jest teoretyczny pomysł „z głowy”, bo projekt poprzedziliśmy dużymi badaniami rynku przeprowadzonymi wspólnie z firmą Kantar.. Przygotowaliśmy się więc na przyszłość i wiemy, jak chcemy pozycjonować się na rynku parków w Polsce – dodaje.
Wouter Dekkers też chce mieć w Gliwicach zupełnie nowe i ekscytujące atrakcje. – Kiedy zaczynaliśmy działać w Polsce, parków tego typu było niewiele. Dziś dzieci coraz lepiej odnajdują się w parkach rozrywki. Dlatego musimy tworzyć ofertę, która będzie dla nich jeszcze bardziej ciekawa – podkreśla. W nowym parku coś dla siebie znajdą dzieci w wieku od 3 do nawet 12 lat.

To otwiera bramy dla znacznie szerszej publiczności, choć bez wyzwań się nie obejdzie. Jak dziś trafić do “pokolenia Alfa”, wychowanego całkowicie w cyfrowym świecie? CEO Momentum Leisure zgadza się z opinią prezeski Merlin Entertainments. Jak stwierdziła Fiona Eastwood, odpowiedzialna m.in. za Legolandy, największą konkurencją dla jej parków nie są inne parki rozrywki, ale… smartfony i ekrany wypełnione social mediami.
– Nie chodzi tu tylko o dzieci, bo my, dorośli, też mamy problem z ciągłym sięganiem po telefon – przyznaje Wouter Dekkers w rozmowie z Parkmag.pl. – Dlatego wszystkie parki rozrywki muszą oferować doświadczenia, których nie sposób przeżyć siedząc w domu ze smartfonem. Musimy zapewnić wyjątkową rozrywkę i atrakcje i możliwość zanurzenia się w bajkowych światach. To coś, czego nie da ci żaden smartfon.

Przykład Majalandów pokazuje, że Momentum Leisure rozumie “alfy” oraz ich rodziców, i że potrafi skutecznie odciągnąć dzieci od ekranów. Nie trzeba do tego najbardziej stromych i najwyższych rollercoasterów. Niedawno parki w skali całego kraju przyjęły 2,5-milionowego gościa, a frekwencja w Majalandzie w Gdańsku przekracza oczekiwania spółki. W pierwszym roku w Gliwicach nowy park planuje przyjąć minimum 300 tys. gości. Wouter Dekkers podkreśla jednak, że to ostrożne i “skromne” szacunki.

Rozrywkowy impuls dla Gliwic i Śląska
Od otwarcia bram nowego parku dzieli nas jeszcze minimum półtora roku. Co w Gliwicach będzie dziać się teraz i jakie zmiany czekają region?
– Wmurowaliśmy kamień węgielny i ruszamy z budową. Najważniejsze jest dla nas to, by prace przebiegały bezpiecznie – opowiada nam Żaneta Gutowska-Rukszan. – Od 2026 roku zaczynamy proces rekrutacji. Niedługo pojawi się park manager oraz szef działu technicznego – to kluczowe osoby, które chcemy szybko zaangażować w cały proces powstawania parku.

Kolejnym impulsem gospodarczym dla regionu będzie rekrutacja pracowników, która rozpocznie się już latem 2026 r. Pracę w nowym parku znajdzie ponad 200 osób. Inwestycje tego typu mają jednak znacznie szerszy wpływ na lokalne społeczności.
Momentum Leisure zależy na bliskich relacjach z mieszkańcami. Wcześniej spółka została został partnerem głównym i mecenasem wydarzenia kulturalnego Biennale Gliwice. Teraz przekazała 100 tys. zł na wsparcie dzieci z publicznych domów dziecka w mieście.

Wouter Dekkers nie wyobraża sobie tej branży bez angażowania się w pomoc tym, którzy najbardziej jej potrzebują i mniej uprzywilejowanym. – To dla nas naturalne. Wspieramy domy dziecka, przedszkola, szkoły i placówki opiekuńcze – podkreśla. – To bardzo ważny element naszego parkowego DNA. Uważamy, że jeśli nie będziemy rozwijać się także w tym społecznym kierunku, jeśli nie będziemy odpowiedzialni, to nasza praca straci część swojego sensu. Prawdziwa satysfakcja pojawia się wtedy, kiedy możemy się dzielić radością, która jest fundamentem parków rozrywki – dodaje.
Na takich zasadach działają parki Majaland w Warszawie, Gdańsku i Kownatach. Co roku zapraszają do siebie dzieci z domów dziecka i placówek opiekuńczych. Do tych, które nie mogą dojechać, przyjeżdża reprezentacja parków. Niedawno odwiedziła najmłodszych pacjentów w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Trzymam kciuki, by za 18 miesięcy móc zobaczyć efekt tego, co dziś tak bardzo pobudziło moją wyobraźnię i uruchomiło we mnie wewnętrzne dziecko – dodaje prezydentka Gliwic. -. Będzie to dla mnie ogromna radość obserwować, jak w Gliwicach powstaje coś, co sprawi, że nasze miasto stanie się jeszcze bardziej przyjazne dzieciom – powiedziała w Gliwicach Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Momentum Leisure trafiło ze swoim biznesem i misją do Gliwic w momencie, gdy miasto jest na najwyższym peaku inwestycyjnym, ale inwestycji nie byłoby, gdyby nie zmiany, jakie zaszły na rynku parków rozrywki w Polsce.
Polacy pokochali parki rozrywki
Z ogólnopolskiego badania “Parki rozrywki oczami Polaków” przeprowadzonego w przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Parkmag.pl wynika, że już blisko połowa Polaków przynajmniej raz w życiu odwiedziła park rozrywki.

To olbrzymi progres. Jeszcze na początku lat dwutysięcznych podobne badanie zrobiła jedna z firm z Europy Zachodniej, która badała potencjał pod inwestycję w Polsce. Wtedy okazało się, że tylko 15 proc. Polaków wiedziało, czym dokładnie są parki rozrywki. Otwarcie Energylandii w 2014 roku całkowicie zmieniło ten obraz. Świadomość wzrosła, rosła też zasobność portfeli Polaków i chęć inwestowania w rozrywkę. Rynek się rozruszał. Okazji do rodzinnego spędzania wolnego czasu przybyło.
– W 2018 roku otworzyliśmy nasz pierwszy park – w Kownatach, niewielkiej miejscowości przy granicy z Niemcami – wspomina Wouter Dekkers. – To był piękny początek naszej przygody. Później założyciel Momentum Leisure, Martijn van Rheenen, doszedł do wniosku, że jeden park to stanowczo za mało. Tak pojawił się drugi – w Warszawie w 2022 roku, a następnie trzeci, w Gdańsku. Teraz czas na Gliwice – dodaje.
Dekkers podkreśla rolę zmian, jakie w tym czasie zaszły i na rynku parków, i w świadomości Polaków. - W Holandii dorastaliśmy w kulturze parków rozrywki, ale dziś trudno tam o nowe inwestycje, bo rynek jest już mocno nasycony – mówi Wouter Dekkers. – Polska jest wciąż otwartym rynkiem. A ostatnie lata pokazały nam, że Polacy naprawdę pokochali parki.
Obecnie – jak wynika z badania Parkmag.pl – parki rozrywki są dla Polaków znanym miejscem wypadów rodzinnych, integracji społecznej i wspólnej zabawy.

Najczęstszy powód decyzji o wyprawie do parków to chęć spędzenia czasu z rodziną lub znajomymi – wskazało go 40 proc. respondentów. Koresponduje to z kolejną najczęściej pojawiającą się odpowiedzią. Atrakcyjność danego miejsca dla dzieci jest istotna dla 34 proc. badanych, co potwierdza, że parki rozrywki są popularnym wyborem wśród rodzin szukających miejsca i przestrzeni do wspólnego, beztroskiego spędzenia wolnego czasu. Znów idealnie wpisuje się to w strategię Gliwic i nagłaśnianych przez prezydentkę ambicji, by miasto zostało certyfikowanym przez UNICEF „Miastem Przyjaznym Dzieciom”.
Przed Momentum Leisure i samymi Gliwicami ekscytujący czas. Zgodnie z planem, wymarzony przez Woutera Dekkersa “diament” parków rozrywki w Polsce ma domknąć się w połowie 2027 roku.
Spółka ma już na oku nową inwestycję w Rumunii, po otwarciu której będzie jednym z pionierów na rynku. Gliwice – jako pierwszy park nowej marki Momentum Leisure – będą jednak oczkiem w głowie. Wouter Dekkers i Żaneta Gutowska-Rukszan szykują już drugi etap rozbudowy swojego nowego parku na Śląsku. – Diamenty są przecież wieczne – dodaje ze swoim rozpoznawalnym uśmiechem Dekkers.
















Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.