Miki Mysz kończy 90-tkę

Jak na dziewięćdziesiątkę Mickey Mouse wydaje się dość żwawa i mam niezbitą pewność, że w takiej kondycji pozostanie kończąc 100, 200 i więcej lat. Wszystkiego najlepszego Mickey!

Podejrzewam, że przedwojenny tłumacz bajek Disneya nieszczęśliwie użył określenia Myszka Miki i tak to funkcjonuje w polskim kręgu językowym już od lat. A jest to w zasadzie Miki Mysz, czyli mysz rodzaju męskiego. Zresztą sam Disney wkrótce wymyślił dla niego przyjaciółkę nazwaną Minnie. I to do niej prędzej pasowało by określenie Myszka, bo przecież to do kobiety pieszczotliwie mówimy „Myszko”.

Dość jednak tych dywagacji i skupmy się na urodzinach Miki Myszy.
Z tej okazji powstała w Nowym Jorku specjalna wystawa poświęcona Mickey Mouse prezentująca chronologicznie wszystko co zdarzyło się naszej Myszce w jej 90 letniej historii. Mickey zadebiutowała 19 listopada 1928 roku w króciutkim filmie animowanym o nazwie „Steamboat Willie”. Film ten zresztą otwiera interaktywną ekspozycję mającą 16 tys. stóp kwadratowych.

Wystawa została uroczyście otwarta 8-go listopada i będzie można ją podziwiać do 10 lutego 2019 roku.
„Mamy nadzieję, że goście będą zadowoleni z bogatej oferty multimedialnych instalacji, fotografii, a nawet z kilku niespodzianek” – mówi Ken Potrock, prezes spółki zajmującej się komercjalizacją produktów konsumenckich Disney Parks. „Nawiązaliśmy współpracę z najlepszymi muralistami, rzeźbiarzami, artystami i projektantami, aby stworzyć oryginalne prace, które przekazują optymizm i wyobraźnię Mickey Mouse.”

Kurator projektu, Darren Romanelli, zaprezentuje oryginalne dzieła współczesnych artystów, w tym Kenny’ego Scharfa, Amandy Ross-Ho i Shinique’a Smitha. Co więcej, w najbliższych tygodniach będziemy podziwiać kolejnych artystów. Wystawa uruchomi wszystkie zmysły, by zaskoczyć i zachwycić gości, wywołując inspirację, kreatywność i prawdziwego oryginalnego ducha Myszki Miki.

Gdyby ktoś się wybierał do New Yorku, to bilety są po $38.

Val B.