Fun Spot America – duma rodziny Arie

 Gdy byłem w Orlando w 2014 roku moją uwagę zwrócił pięknie i nowocześnie oświetlony LED-owo diabelski młyn w Wesołym Miasteczku o nazwie Fun Spot znajdującym się w pobliżu skrzyżowania International Drive i Grand National Drive. Pamiętam, że jeden z polskich operatorów parków rozrywki szukał wtedy podobnego oświetlenia dla swojego młyna.
Cel został osiągnięty. Coś zwróciło uwagę turysty, przechodnia, a nawet ludzi z z branży.
Podobnie było i w tym roku. Jadąc kawalkadą wypożyczonych bryk z lotniska pierwszą rzeczą jaka rzuciła nam się w oczy był stalowy Łuk. Podświetlony na zielono Łuk zwraca uwagę podobną do tej co najnowsze młyńskie koło Orlando Coca Cola Eye, a zbudowano go o wiele mniejszym kosztem.
Nie muszę dodawać, że Łuk to kolejna z atrakcji Fun Spot America.

SAM_3358
Początki tego parku rozrywki, który obecnie posiada także drugą lokalizację w nieodległym Kissimee, sięgają grudnia 1997 roku, kiedy to John Arie Sr. ruszył z trzy poziomowym torem gokartowym i kilkoma pomniejszymi atrakcjami. Wkrótce do interesu dołączył syn John Arie Jr. i reszta rodziny.
John Arie Sr. to weteran florydzkiej branży rozrywkowej. Pierwszymi mini motorkami operował już w Maitland w 1969 roku. Jednak to dopiero gokarty wpłynęły znacząco na rozwój jego firmy. Operował nimi w Orlando w latach 1976-1981 i już wtedy zaciekawiały publikę, bo tor Johna nie był typowy, czyli płaski, a miał wybrzuszenie nazwane „tummy tingl”.
W wyniku eksperymentów Johna z torami do gokartów wkrótce powstały dwu i trzy poziomowe konstrukcje z licznymi mostami na trasie. Na część z nich John posiada patenty.

SAM_3357
Na uroczystym, oficjalnym otwarciu w czerwcu 1998 roku ówczesny Fun Spot Action Park obrasta już w kolejne atrakcje, urządzenia rozrywkowe i salon gier arcade. W 2013 roku po generalnym remoncie na 15 akrach powierzchni pojawiają się drewniany rollercoaster White Lightning, rodzinny, stalowy Freedom Flyer oraz SkyCoster, czyli wspomniany na początku Łuk. Fun Spot Action Park zmienia też nazwę na Fun Spot America, co być może jest zapowiedzią przyszłej ekspansji.
Charakterystyczną cechą Fun Spota Johna są nie tylko przyciągające wzrok atrakcje i innowacje.
Fun Spot jako jedyny w okolicach Orlando, gdzie roi się przecież od Parków Rozrywki, daje możliwość zakupu biletów na pojedyncze atrakcje. W pozostałych parkach wszystko dostajemy w pakiecie za cenę grubo przekraczającą $100.

SAM_3369
Mottem Fun Spota jest – „Safe, Clean, Fun”, czyli „Bezpieczeństwo, Czystość, Zabawa” i nie jest to tylko czcza przechwałka, a prawdziwa biblia rodziny Arie i pracowników Parku.
Bezpieczna zabawa w czystym otoczeniu zyskała uznanie kilku komisji konkursowych i w związku z tym Fun Spot jest w posiadaniu licznych nagród. Wymienię chociażby: Orlando Sentinel – Best Budget Attraction 2001 oraz IAAPA Award Best Family Entertainment Center in the USA 2012.

SAM_3362
Nic dziwnego zatem, że 48 lat doświadczeń w branży FEC Johna Seniora i kilkanaście Johna Juniora zainteresowało organizatorów wystawy IAAPA i namówili oni obu John’ów do wygłoszenia wykładu zatytułowanego górnolotnie „Big Starts Here: How I Built the Best FEC in the World and What I Learned Along the way”, czyli „Jak zbudowałem najlepszy FEC na świecie i czego nauczyłem się po drodze”.
W trakcie wykładu licznie zgromadzeni słuchacze mogli usłyszeć, że Fun Spot jest niczym taboret, który stoi na trzech nogach. Są to operatorka, serwis i marketing. Jeśli którakolwiek z tych nóg się chwieje lub złamie, taboret się przewróci. W dalszej części John opowiadał o regularnych spotkaniach zarządu z szeregowymi pracownikami Parku nazwanymi L&M, czyli Leadership and Motivation. Wymienia się na nich doświadczenia, rzuca propozycje unowocześnień i poprawy funkcjonowania urządzeń i parku jako całości.

Val B.