Czy inwestorzy uratują słupski aquapark?

Zadłużenie miasta stale rośnie. Czy nastąpi przełom w sprawie aquaparku?

Tak to jest, że czasem miasto nie ma i trzeba poszukać inwestora. Szczególnie, kiedy ma się plany i pomysły. Wiele z tych pomysłów na polskie inwestycje, to – nie wiedzieć czemu – aquaparki. Słupsk wpisuje się w trend.

Decyzja o budowie została podjęta jeszcze w 2011 roku, a budowa miała trwać dwa lata i być finansowana częściowo ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Pomorskiego i funduszy europejskich. Pieniądze jednak przepadły z uwagi na opieszałość w realizacji, w której nie pomógł raport NIK wskazujący na wszystkie (liczne) błędy i niedociągnięcia, nieprzygotowanie do specyficznej budowy, a także zła współpraca między inżynierem a wykonawcą budowy. Koszty od tego czasu wzrosły o prawie osiem milionów złotych.

Obecnie plany są na etapie wyłaniania sponsora. Dialog techniczny prowadzony jest z czterema potencjalnymi kandydatami do budowy i/lub zarządzania przyszłym obiektem. Miasto ma prawo do negocjacji ze zgłaszającymi się firmami jeszcze przed ogłoszeniem przetargu i przyjęcia możliwości wykorzystania oferty lub nie.

Kto się cieszy na następny aquapark?