Co ma do VAT-u karuzela? Tyle co piernik do wiatraka.

Kiedy zawyżysz operatorze parku rozrywki VAT przy sprzedaży paragonowej, to sąd może przyzna Ci rację i nakaże fiskusowi zwrócić nienależny podatek, ale fiskus już niekoniecznie się z tym zgodzi.

Prawo w naszym kraju stanowi, że to ostateczny konsument – czyli osoba fizyczna – ponosi ciężar podatku VAT, a nie sprzedawca towarów czy usług. Podatek ten jest bowiem wliczony w cenę usługi lub towaru. Gdy podatek ten jest zawyżony – poprzez zastosowanie błędnej stawki przez przedsiębiorcę – można go skorygować, ale pod warunkiem zwrócenia różnicy klientowi. Co innego uznał jednak ostatnio WSA.

Organy podatkowe trzymają się tego powyżej przedstawionego stanowiska niczym pijany płotu. Z punktu widzenia władzy – zawyżony VAT zmniejszałby bowiem wpływy do budżetu. Dla wnioskującego taki zwrot podatku VAT przedsiębiorcy oznaczałby to wg. urzędników nieuzasadnione przysporzenie ze strony Skarbu Państwa na rzecz Wnioskodawcy. Zwrot podatku od towarów i usług na rzecz podatnika, który tylko formalnie, a nie faktycznie go zapłacił, prowadziłby do bezpodstawnego wzbogacenia po stronie sprzedawcy. Czyli, mówiąc obrazowo tworzyło by to patologię znaną chociażby z tzw. „nomen omen” karuzeli VAT.

Właśnie taki przypadek rozpatrywał WSA w Łodzi (sygn. akt I SA/Łd 444/17) w wyroku z 12.07.2017 r.
paragon
Skarżącym w sprawie był operator parku rozrywki. Za korzystanie ze swoich atrakcji pobierał opłatę od osoby za bilet wstępu. W cenie biletu mieściły się m.in. zwiedzanie wystawy geologiczno-paleontologicznej, spacer z przewodnikiem po ścieżce mezozoicznej oraz zabytkowym parku, korzystanie z placu zabaw dla dzieci, odkopywanie szkieletu dinozaura i zwiedzanie wystawy o dinozaurach. Klienci za dodatkową opłatą mogli jednak korzystać również z innych atrakcji. Za dokonane zakupy (obok biletu wstępu) otrzymywali oni faktury, bądź paragony fiskalne.

Od powyższych usług wnioskodawca naliczał 23% VAT. Po analizie przepisów wywnioskował jednak, że usługi te powinny być objęte stawką 8%. Chciał uzyskać od fiskusa potwierdzenie, czy taka stawka jest prawidłowa oraz czy może skorygować wcześniej zawyżony VAT, gdy nie posiada oryginałów paragonów – te trafiły bowiem do klientów?

Ostatecznie fiskus przyznał, że faktycznie usługi świadczone przez skarżącego są opodatkowane preferencyjną stawką VAT. I o ile w przypadku sprzedaży udokumentowanej fakturami możliwe jest wystawienie faktur korygujących i zmniejszenie podatku należnego, tak odzyskanie tego podatku od sprzedaży dokumentowanej paragonami fiskalnymi jest niemożliwe. Powód? – aby skorygować VAT do 8% skarżący musiałby on odnaleźć swoich klientów i oddać im zawyżony podatek???

Karuzela VAT_2

Ostatecznie sprawa trafiła do WSA, który z interpretacją władz fiskalnych się nie zgodził. Sąd podkreślił, że użyte w przepisach „zwroty towarów oraz uznane reklamacje” i „oczywiste pomyłki” nie wyczerpują wszystkich zdarzeń mogących stanowić przyczynę korekty, nie oznacza to jednak, że korekta w innych sytuacjach nie powinna mieć miejsca. Możliwość, a wręcz konieczność jej dokonania wynika bowiem bezpośrednio z przepisów ustawy o VAT określających podstawę opodatkowania oraz wysokość opodatkowania.

Tak się jednak składa, że zarówno konstrukcja kasy fiskalnej oraz jej zabezpieczenia nie pozwalają na przeprowadzenie korekty informacji zapisanych już w jej pamięci. W związku z tym korekta taka wymaga innego sposobu udokumentowania – zaprowadzenia odrębnej ewidencji oraz posiadania dowodów potwierdzających zdarzenie będące przyczyną korekty i kwotę korekty.

Niemniej korekta sprzedaży paragonowej jest tutaj możliwa i co ważniejsze – zdaniem sądu nie wymaga posiadania oryginału paragonu fiskalnego wydanego nabywcy, który to jest niezbędny przy korektach spowodowanych oczywistymi omyłkami.

Sąd podkreślił, że dowodzenie błędu na podstawie innych dokumentów niż oryginał paragonu fiskalnego nie jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa – tym bardziej, że kasa fiskalna umożliwia wielokrotne odczytywanie danych z jej pamięci. Nadto zdaniem WSA możliwość korekty podatku należnego nie zależy od dokonania jego zwrotu na rzecz konsumenta. Trzeba tutaj jednak zaprowadzić stosowną ewidencję oraz gromadzić dowody potwierdzające zasadność korekty.
Sąd wyjaśnił też, że korektę sprzedaży za ewidencjonowanej przy użyciu kasy rejestrującej spowodowaną zawyżeniem stawki VAT należy uwzględnić w deklaracji VAT za okres, w którym nieprawidłowość zostanie udokumentowana i ujęta w ewidencji korekt.

Cóż, trudno się tu nie zgodzić z wyrokiem sądu. Niestety, operatorzy atrakcji, którzy znaleźliście się w podobnej sytuacji nie odkorkowujcie jeszcze szampana. Wyrok nie jest prawomocny.

Na podst. art. Krzysztofa Skrzypka z portalu eGospodarka.pl