Wróciły wycieczki po opuszczonym Spreeparku!

Informujemy, że powróciła możliwość zwiedzania Spreeparku, miejsca rodem z horroru! Pierwsza wyprawa po nie wesołym miasteczku odbyła się 31 lipca o godzinie 11:00. Wejścia na teren parku z przewodnikiem będą odbywały się w co co drugą niedzielę o tej samej porze.

Dorośli za zwiedzanie parku zapłacą 5 €,natomiast dzieci 3 € mniej. Turyści powinni wcześniej zgłaszać chęć udziału w wycieczce na adres spreepark@runze-casper.de lub telefonicznie pod numerem 030 28018-320.

Każda osoba interesująca się branżą parków rozrywki zapewne słyszała o tym miejscu. Jeśli jednak nazwa Spreepark nic Wam nie mówi, krótko postaramy się przybliżyć czym jest ta unikatowa atrakcja Berlina.

Początki tego miejsca sięgają roku 1969, kiedy po wschodniej stronie Muru Berlińskiego otwarto park o nazwie Kulturpark Plänterwald, miejsce to było prawdziwą chlubą NRD. Lata prawdziwej świetności datuje się już jednak po zjednoczeniu Niemiec, kiedy w 1991 roku nazwę zmieniono na Spreepark, wtedy ofertę lunaparku wzbogaciły atrakcje wodne, rollercoastery i ogromny diabelski młyn. W latach świetności Spreepark odwiedzało około 1,5 miliona gości. Jednak końcem lat 90 park zaczął popadać w długi a odwiedzających zaczęło ubywać, czego powodem były rosnące ceny biletów. W 2001 roku postanowiono o zamknięciu obiektu, ponieważ w tym roku liczba odwiedzających osiągnęła krytyczny pułap 400 tysięcy turystów. Norbert Witte – główny właściciel berlińskiej atrakcji po ogłoszeniu niewypłacalności przeniósł się z rodziną do Peru, gdzie na nowo chciał zacząć przygodę z lunaparkiem, niestety także tam poniósł klęskę. Efektem była nieudana próba przemycenia do Niemiec 180 kg kokainy, którą ukrył w atrakcji typu Latający Dywan.


Źródło: Parkerlebnis