Latające góry w Świecie Pandory

Prace konstrukcyjne nad przyszłymi atrakcjami disneyowskiego świata Pandora – The World of Avatar, który ukaże się niebawem oczom zniecierpliwionych fanów odbywają się za szczelnie zaciągniętymi zasłonami w postaci rosnących wokół budowy drzew, które nie pozwalają zepsuć niespodzianki, jaką ma być zniewalająca technologicznie i estetycznie nowa kraina Disney’s Animal Kingdom.

Ponad koronami widać jednak, że tworzy się coś niesamowitego: na stelażach ze stalowych prętów powstają powoli latające góry. Chwilowo szybują na hakach budowlanych żurawi. Można je zobaczyć z parkingu lub ze znajdującego się w obrębie parku Pizzafari. Po ukończeniu budowy pręty nie będą widoczne, a góry będą sprawiały wrażenie płynących w powietrzu nad resztą lądu niczym żywcem wyciągniętego z hitowego filmu Jamesa Camerona.

Otwarcie „Avatar Landu” zaplanowano na rok 2017. To jedna z największych inwestycji i największa kraina mieszczącego się w Orlando na Florydzie Disney’s Animal Kingdom i jeden z najbardziej oczekiwanych parków rozrywki.

Galerie zdjęć dostępne są tutaj: http://www.orlandosentinel.com/travel/attractions/the-daily-disney/os-disney-avatar-mountain-illusion-story.html

  • Domalik

    Wszystko fajnie ale gdzie to będzie ? Brak informacji…..zawiodłem się…..

  • Mareczek

    OMG!!!! Facet nie czytasz tekstu ze zrozumieniem ? Czy nie znasz się branżowo?
    Wyraźnie pisze, że powstaje w „Disney’s Animal Kingdom” co każdy wie, że mieści się w Orlando na Florydzie.
    Ludzie trochę ogaru.

  • Domalik

    No tak znalazł się wielki znawca. Nie zawsze ktoś musi wiedzieć wszystko. Wystarczyło grzecznie odpisać gdzie się znajduje a nie obrażać ludzi.
    Poza tym, nie „pisze” tylko „jest napisane” Taki szczegół :) ale skoro Ty możesz na mnie cisnąć to ja mogę tak samo :)

  • Mareczek

    Takie proste oczywiste rzeczy się wie. Jak się nie wie to jest wujek google!!!
    Koleś nie lubię cwaniaków bo sam nim jestem więc ciebie tez nie darzę sympatią

  • Becia

    Eh jak dzieci…..
    Wcale bym się nie zdziwiła, że nimi jesteście.
    Autorowi dziękuje za artykuł. Szkoda, że 2017 roku dopiero ale na pewno się wybiorę :)