Czy utopiono 112 mln zlotych w aquaparku?

Tyski aquapark został otwarty pod koniec kwietnia. Frekwencja nie powala na kolana i już teraz wiadomo, że w tym roku miasto będzie musiało dopłacić do działalności obiektu ponad 3 mln. złotych…

Przepustowość to 1200 osób na godzinę, jednak w ciągu całego dnia do aquaparku przychodzi średnio 1000 osób. Słaba frekwencja to zła informacja dla wszystkich. Obiekt zbudowała spółka należąca do miasta, dlatego niska frekwencja przekłada się bezpośrednio na wysokość kwoty, jaką miasto będzie musiało wyrównać ujemny wynik finansowy.

Jak wiadomo na budżet miast składają się wszyscy mieszkańcy, nawet ci, którzy aquaparku nigdy nie odwiedzą. Poprawie mizernej frekwencji ma pomóc wprowadzenie biletów rodzinnych i różnych promocji.

Komentarze na oficjalnym profilu w serwisie Facebook.com wskazują na zbyt wysokie ceny biletów za zabawę w obiekcie. Pojawiały się też informacje o częstej niedostępności niektórych atrakcji oraz wypadkach na zjeżdżalniach wodnych – głównie tej typu UFO.